Wioleta: zdrowie w rękach Maryi

To moje pierwsze świadectwo,chociaż jeszcze odmawiam część dziękczynna. Odkad urodzilam córkę, pochłonięta obowiązkami jako żona o matka,przestalam chodzic do Kościoła . Niby wierzylam w Boga,ale nie dbalam o sakramenty. I stalo sie. Dopadla mnie nerwica,zaburzenia depresyjne.Poczułam ,ze tylko Bóg jest w stanie mi pomóc.Nie wiedzialam jednak jak zacząć,więc zaczelam od Spowiedzi Św. Spowiedź dala mi ogromną potrzebę zaufania Maryji. Bałam sie jednak i watpilam czy dam rade odmawiać Różaniec.

Czytałam wtedy Wasze Świadectwa i balam się ataków złego. Czytając świadectwo dnia 7.12 przypadkiem zobaczyłam link odnośnie Godziny Łaski ktora miala nastąpić następnego dnia. Prosiłam wtedy o zdrowie ale Maryja dala mi siłę by zacząć tego dnia odmawiac Nowennę! Intencja nie została spełniona,JeszcE. Ale widzę świat inaczej.widzę,jak Maryja i Bóg kazdego dnia daja mi wiele. Dostrzegłam to,ile osob mnie kocha. Potrafię dziękować za każdy dzień,co kiedyś było nie do pomyślenia. Otrzmalam łaskę żeby móc sie modlić l. o chociaż dużo mi brakuje do takiej wiary jakbym chciała, chcoiaz przez moje,zle samopoczucie znów opuscilam Msze, i choć moje zdrowie sie pogorszylo, to ja ufam,ze Maryja wie co robi. Ze ma to jakis cel. Wiem,ze niektórych rzeczy nie pojme. I choć dopadaja mnie lęki, Różaniec przychodzi z pomocą. Wiem,że każda modlitwa,każdy dzień,ludzie których spotykam, nie są dziełem przypadku. Wiele rzeczy udalo sie osiągnąć co bylo niemozliwe,np wizyta u psychoterapeuty na NFZ w ciągu miesiąca!(przede mna)pani w rejestracji mówiła ze nie ma szans,a jednak lekarka zgodziła sie mnie przyjąć. Jutro ide do spzitala bo nie moge jeść, mam problemy z połykaniemi i nie ukrywam,ze sie boje. boje się śmierci bo chciałabym żyć dla córki,i pewnie moja nerwica przemawia w ten sposób. Ale ufam Maryji,ze obietnica jaką dala,ze kto odmawia Różaniec,nie zginie nagla smiercia, jest prawdziwa. Maryja jest kochającą Matką,nie zostawi nas i daje Łaski których czasem może nje rozumiemy,ale wierzę,że Ona wie co najlepsze. Maryja porusza serca, otwiera umysł. Proszę Was o modlitwę,bym umiala jeszcze bardziej zaufać Maryji i Bożemu Miłosierdziu,bym została uleczona i żebym mogła zrobić jeszcze duzo dobrego na tym Świecie.Bądź Uwielbiona Królowo i Kochana Matko!

3 przemyślenia nt. „Wioleta: zdrowie w rękach Maryi

A Ty co o tym myślisz? Napisz!