Ufająca: wa razy byłam pewna, że „rzucam” Nowennę w gniewie

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica! Chciałabym podzielić się świadectwem z dwóch odmówionych przeze mnie Nowenn Pompejańskich.

Pierwszą odmawiałam w swojej intencji – od wielu miesięcy borykałam się z ogromnym stanem zapalnym w jelicie grubym, non stop gorączka i ból, który nie pozwalał leżeć, spać, cóż dopiero siedzieć czy chodzić… żaden z lekarzy nie potrafił mi pomóc, zjeździłam pół Polski, łapałam się nawet akupunktury i innych szkodliwych duszy metod niekonwencjonalnych, robiłam wszystkie możliwe badania, trzymałam dietę, przyjmowałam ogrom leków, które albo nie działały, albo dawały małą ulgę na tydzień. Ponieważ moje zdrowie jest ogólnie kiepskie, bo wcześniej przechodziłam 5 operacji jelit, zaczęłam myśleć, że moje życie jest tylko obciążeniem dla mnie samej i bliskich, nie ma sensu. Coraz częściej miewałam myśli samobójcze. O Nowennie słyszałam kilka lat wcześniej, w czasie choroby „wpadła mi w oczy przypadkowo” strona rosemaria o NP. Postanowiłam podjąć próbę. Miałam mieszane uczucia – wcześniej nie potrafiłam nawet poprawnie odmówić różańca (mimo, że jestem osobą wierzącą), a co dopiero 3 różańce dziennie! Czas mówienia Nowenny był jak walka, przechodziłam kryzysy, czasami mówiło mi się dobrze, radośnie i lekko, czasami zaś odmawianie było „klepaniem” i strasznym trudem. W dniu zakończenia Nowenny byłam bardzo szczęśliwa. Stopniowo od zakończenia mój stan zaczął się poprawiać, przez miesiąc prawie nie czułam objawów, jest tysiąckroć lepiej i mogę normalniej funkcjonować! Matka Boska pokierowała wszystkim tak, ze mój przyszły mąż trafił w czasie spowiedzi zakonnika, który skontaktował nas z kimś, kto obiecał mi pomóc w tej trudnej dolegliwości i kto ponoć wcześniej „wyleczył” dwa takie przypadki jak ja. Chciałabym także nadmienić, że odkąd zaczęłam odmawiać już pierwszą NP, zaczęłam bardzo przestrzegać spowiedzi, czuje jej potrzebę, zupełnie inaczej ją przechodzę.

Drugą Nowennę Pompejańską odmawiałam za mojego Ukochanego. Odkąd zaczął szczerze i prawdziwie się nawracać zaczęły go dręczyć koszmary i bezsenność. Sytuacja trwała kilka miesięcy. Sny miewał demoniczne, budził się często o 3 w nocy, miał wrażenie, że ktoś chwyta go za nogi. Często w ciągu nocy przesypiał z przerwami tylko 2-3 godz, po nocnych koszmarach wymiotował. Byliśmy na Mszy charyzmatycznej i tam dowiedział się od wstawienników, że zły duch często próbuje w taki sposób złamać osoby nawracające się. Także drugą Nowennę odmówiłam, ażeby Jezus przez wstawiennictwo swojej Najświętszej Matki uwolnił go od koszmarów, wybudzeń i bezsenności. Tutaj odmawiałam 4 różańce dziennie. Oczywiście od samego początku Nowenny zaczęły na nas spadać „kłopoty” – narzeczony stracił pracę, ja miałam wypadek po którym chodziłam w ortezie i nawet trzymanie różańca w prawej ręce sprawiało mi duży ból. Poza tym często się poważnie kłóciliśmy, myślałam o rozstaniu. Dwa razy byłam pewna, że „rzucam” Nowennę w gniewie, ale ok. 23 zawsze coś popychało mnie, by odmawiać ją dalej, nawet, gdybyśmy mieli się rozejść. Miałam dni, kiedy mówiło mi się bardzo ciężko. Zakończyłam Nowennę tak samo jak pierwszą – z ogromną radością w sercu! Już dwa ostatnie tygodnie sprawiały, że chodziłam radosna po odmówieniu. Mój wybranek serca przesypia noce, coraz rzadziej się budzi i rzadko miewa koszmary.

Może moje świadectwa zachęcą kogoś, kto ma podobne problemy. Teraz jestem w trakcie odmawiania 3 NP, również za kogoś – obym i po niej mogła złożyć świadectwo.

Chwała Panu!

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Ufająca: wa razy byłam pewna, że „rzucam” Nowennę w gniewie"

Powiadom o
avatar
barbara
Gość
barbara
Wiem co to jest bywalo zle zasypialam gubilam rozaniec ,obraz latal zamiast spadac na podloge ,zapachy spaleniza i inne i wiele roznych innych rzeczy sie dzialo przedmioty znikaly aby to opisac to straszne ,tracilam prace klutnie z synowa o sprawy co nie powinno sie wydazyc .,ale ja sie nie poddalam i trwam do dzis . a odmowilam chyba 18 NP i zawsze na poczatku cos sie dzieje .Wczoraj to nie moglam siedziec chodzic musialam lezec. Kleczec tez nie moglam bo cos mi rosnie na kolanie itd . Nie poddawaj sie to wszystko minie . Zycze zdrowia i opieki Matki Bozej.
mena
Gość

Często problemy z jelitami lub żołądkiem są objawem nietolerancji pokarmowej warto zrobić w tym kierunku badania.

Ufająca
Gość
Ufająca

Pani Barbaro, w czasie odmawiania 3 Nowenny (kończę część błagalną) miałam „tylko” problemy ze skupieniem i odmawianiem i koszmary, sny pełne niepokoju po których wstaje zmęczona.
Mena – w czasie operacji i po leżałam w Klinikach na pełnych diagnostykach układu pokarmowego. Nietolerancję, alergie, czy celiakie wykluczono od razu po pobraniu wycinków. Problem jest innego typu.

Ela
Gość

Ufająca – a czy możesz podać mi namiary na tego zakonnika odnośnie chorób jelit? Mam do czynienia z osobą z tym schorzeniem i też żadne leki nie pomagają, ani diety – nic.

Ufajaca
Gość
Ufajaca

Polecam dr hab. Marie Kłopocką z Bydgoszcz

Ela
Gość

Dziękuję bardzo, z tym że lekarzy to już „kilku” odwiedziliśmy i nie bardzo wierzę medycynie konwencjonalnej. Nie ma Pani namiarów do tego zakonnika? chociaż z jakiej jest miejscowości i z jakiego zgromadzenia – a ja sobie poszukam sama.

Ufająca
Gość
Ufająca

Przykro mi, druga odpowiedź nie była moja – która podszył się pod mój nick i polecił lekarza… Smutne jest, że takie rzeczy dzieją się nawet na takiej stronie.
Bezpośrednich namiarów na tą osobę nie mam, nawet nazwiska, mam tam być zabrana dopiero na wizytę pod sam koniec września

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij