Agnieszka: Modlitwa męża i żony

Matka Boża jest naprawdę nasza Matką, wstawia się za nami do Ojca , zna nas, wie na co nas stać. Ma ogromnie Miłosierne Serce. Wiem, że gdyby nie Jej wstawiennictwo i ciągła pomoc moje życie wyglądałoby tutaj inaczej.
Nowennę Pompejańską odmawiałam razem moim mężem (od 1 IV do 24 V 2016 roku).

Właściwie on pierwszy podjął decyzje, że będzie się modlił przez wstawiennictwo Najświętszej Matki Bożej o uchronienie go przed chorobą nowotworową oraz o pomoc w mądrym wychowaniu syna Pawła. Natomiast moja intencja dotyczyła nawrócenia do Pana tzn. pełnego uczestnictwa w sakramentach i prawdziwego zawierzenia Panu. (Przyjaciółka niestety nie praktykuje naszej jedynie prawdziwej wiary w Boga Ojca Wszechmogącego, Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego). Moja intencja zawierała również prośbę do Stwórcy by jeśli jest Jego Wolą Iza mogła wyzdrowieć z choroby nowotworowej.
Módlmy się razem w rodzinach, żony, mężowie nawołujmy się do modlitwy za nas, za naszą ojczyznę, za przyjaciół i nieprzyjaciół. Mamy wtedy wielką Łaskę od Boga jesteśmy bliżej Niego, Niego który tej modlitwy nie potrzebuje dla siebie, bo jest nieskończony, tylko dla nas. Świat jest z dnia na dzień coraz bardziej kuszony przez złego ducha, nie wiadomo jak długo Pan pozwoli się dalej obrażać. Ten świat „trzyma” modlitwa ludzi dobrej woli. Mówił o tym Święty Jan Paweł II – nasza duma narodowa, który przecież codziennie odmawiał Różaniec i uzupełnił Go o Tajemnice Światła. To samo mówi równie dobitnie m.in. Antonello Cadeddu, Lech Dokowicz, ojciec J.Bashobora (będzie miał rekolekcje w Licheniu od 22-25 VIII br.). Przekazujmy sobie wieści droga elektroniczną, pożyczajmy sobie płyty chociażby pana Lecha Dokowicza, który jest człowiekiem bardzo utalentowanym, a jego filmy to perły.
Już w drugim dniu odmawiania Nowenny otrzymałam myśl od Pana, że Iza będzie zbawiona. Dziękuje za to Panu i nadal staram się pamiętać w modlitwie o niej i jej rodzinie. Leczenie chemioterapią przebiega z dużymi trudnościami, nie przyznałam się do tej pory chorującej, że zmówiłam za nią Nowennę tylko zawsze mam łzy w oczach jak słyszę od niej, że nie wie jak to wszystko wytrzymuje. Mąż również doznał opieki Matki Bożej był bardzo spokojny i umocniony. Pod koniec odmawiania mieliśmy duże pokusy złego, który nie mógł już na nas po prostu patrzeć i nas na siłę skłócał. Trzeba wtedy jeszcze goręcej błagać o pomoc, my chyba trochę tylko na siebie liczyliśmy i było bardzo ciężko ale teraz już lepiej.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Agnieszka: Modlitwa męża i żony"

Powiadom o
avatar
barbara
Gość
barbara

Chwala panu i Matce Najswietszej zycze wytrwalosci na modlitwie .

Ewa Wawrzyniak
Gość
Ewa Wawrzyniak

Chwała Niepokalanej Najświętszej Maryji Pannie zawsze dziewicy

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij