Urszula: Wracające nadzieje

Pragnę podzielić się moim drugim świadectwem .Ile odmówiłam nowenn już nawet nie liczę . Otrzymałam wiele łask nawet takich o które nie prosiłam .Świadectwo dotyczy mojego syna i jego przyszłości .Zostawiła go narzeczona z którą planowali wspólną przyszłość ,jest w wieku w którym czas się ustatkować .
Read More

Basia: Wielka nadzieja, sprzeciw szatonowi

Modlę sie i wierzę , że kiedyś wszystko sie odmieni. (..) Wierzę, że Maryja postawi na mojej drodze ludzi , którzy pomogą mi rozwiązać ogromne problemy finansowe.
Read More

W: Prosiłam o pełne nawrócenia męża

Nowennę odmawiam od prawie dwóch lat. Prosiłam o wiele dla mojej rodziny. Nie każda prośba została spełniona. Większość jednak tak. Niezwykle było np to, ze mój brat pomyślał o Bogu i powrocie do Niego akurat w czasie kiedy odmawiałam nowennę w jego intencji.
Read More

Asia: Zawierzam się Tobie z ufnością

Jestem kolejną osobą, która w końcu zebrała się w sobie by dać świadectwo. O nowennę pompejańskiej dowiedziałam się z mediów społecznościowych ponad rok temu. Byłam wtedy w wielkim smutku, miałam sobie dużo bólu. Chciałam tej modlitwy, czułam że to moja największa deska ratunku. Nie myliłam się. Nie pamiętam, którą już nowennę odmawiam, kończę jedną, zaczynam następną, zdarzyło mi się mówić 2 nowenny w jednym czasie.
Read More

Anna: nowenna w imię miłości

Witam! Pragnę przedstawić moje własne świadectwo, związane z odmawianiem pierwszej nowenny pompejańskiej. Na wstępie zaznaczam, że nie jestem genialną pisarką, ale w zasadzie to raczej nie jest najważniejsze w tym momencie;)
Read More

Paulina: Uwolnienie z nałogu, DZIĘKUJĘ…

Pragnę świadectwem tym podziękować Matce Bożej za okazane miłosierdzie oraz łaski. Jestem prostą osobą, grzeszną jak każdy człowiek, nie wyróżniałam się niczym spośród innych, w żaden sposób nie zasłużyłam na tak ogromną łaskę jaką otrzymałam. Teraz z biegiem czasu wiem, że dzięki powierzeniu z ufnością Matce Bożej oraz Panu Jezusowi swoich trosk oraz modlitwie otrzymać pomoc może każdy. Pragnę podzielić się swoim szczęściem, a także dać świadectwo i nadzieję innym ludziom.

W pewnym momencie życia wiedziałam, że pomóc może mi tylko modlitwa. Gdy szukałam modlitwy, która mogłaby pomóc mojemu chłopakowi uzależnionemu od alkoholu, w internecie znalazłam Nowennę Pompejańską oraz wiele świadectw. Od razu z entuzjazmem zaczęłam ją odmawiać. W dniach mojej Nowenny pojawiały znaki, abym modliła się dalej i nie traciła ufności oraz pewne trudności, jednak wytrwałam do końca. Wcześniej niestety nie modliłam się różańcem, ponieważ wydawał mi się długą modlitwą. Postanowiłam odmawiać 4 części, choć można także 3. Zostałam wysłuchana przed zakończeniem nowenny, juz w 40 dniu modlitwy. Był to dzień w którym skontaktował się ze mną trzeźwy. Trzeźwości w jego życiu było mało, ma wspaniałe warunki aby pić, w ciągu jednego roku trzeźwych dni uzbierało się w sumie dwa miesiące, a później było coraz gorzej, prawie non stop pił (miesiąc a nawet dwa był w ciągu, następnie robił 1/2/3 dni przerwy i znów zaczynał ciąg). Wiele osób skreśliło go nie dając szans na cokolwiek. Powoli także ja traciłam nadzieje, bałam się ze w końcu zapije się na śmierć. W 40-stym dniu modlitwy rano przyszedł dzień załamania, byłam w rozpaczy, siedziałam płakałam i prosiłam Matkę Bożą o pomoc, poczułam ulgę nie wiedząc skąd i odmówiłam różaniec, po czym odezwał się trzeźwy. Później płakałam ze szczęścia i dziękowałam Matce Bożej, nie wiem czemu, ale czułam ze to dzięki Niej. I nie pomyliłam się. Od tamtego dnia powoli zmieniał się, chodzi na terapie, niedługo ją skończy, a jej trzeźwość mogę już liczyć w miesiącach a nie dniach. Od tamtej pory nie było ani jednego dnia w którym byłby on pijany. Prosiłam o uwolnienie od nałogu a osoba ta dostała więcej, niż się spodziewałam i nie śmiałam prosić. Teraz inaczej patrzy na świat, powoli zmienia swoje życie, nie załamuje się, a nawet kończy szkołe i napisał maturę o czym nie chial słyszeć. Zaczął także dobrze radzić sobie z trudnościami i problemami. Ja mimo, że nie modliłam się za siebie, również dostałam niesamowite laski, cały czas czułam, że w końcu nie jestem z tym sama, było jakoś łatwiej znieść to, co się działo i to co czułam, stałam się spokojniejsza, mimo łez które dużo rzedziej pojawiały się, a jeśli już były to po chwili jak nigdy ogarniał mnie wewnętrzny spokój ducha, czasem po zakończeniu modlitwy jeszcze czułam obecność Matki Bożej mimo że Jej nie widziałam, czułam ze jestem bliżej Najświętszej Maryi co jest niesamowite i niemożliwe do opisania, zaczęłam tez inaczej się modlić i teraz bardziej zwracam uwagę treść modlitw i lepiej je rozumiem, dotyczy to także Mszy Św. Bardzo ważne jest to że przeżyłam niesamowita spowiedź, zdecydowałam się na nią podczas odmawiania Nowenny Pompejańskiej i pierwszy raz podczas spowiedzi płakałam, Ksiądz powiedział mi abym pomodliła się przed Najświętszym Sakramentem i powiedziała, co leży mi na sercu przyznając się do bezsilności i bezradności, tak też uczyniłam. Takiej ulgi, lekkości i pogody ducha jakich doznałam i nie czułam przez lata. Zapewne w świadectwie tym wielu łask nie zapisałam, jednak za wszystkie jeszcze raz bardzo dziękuje Matce Bożej.
Trzeba starać się odsuwać strach i obawy, że nie podołamy w modlitwie wytrwać na bok i poprosić o to, aby Maryja była w naszym życiu. Naprawdę warto mimo trudności i obowiązków modlić się. Wierzę z perspektywy czasu, że wysłuchane są wszystkie nasze modlitwy nawet jeśli mimo starań nie są idealne i nie dzieję się dokładnie tak jakbyśmy chcieli. Matka Boża naprawdę wie, co jest dla nas dobre.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Paulina: Uwolnienie z nałogu, DZIĘKUJĘ…"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Gosia
Gość

Dziękuję za świadectwo

trackback

[…] Paulina: Uwolnienie z nałogu, DZIĘKUJĘ… […]

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!