Marta A. : Byłam pewna, że nie podołam

Kochani chciałabym się podzielić z Wami moimi przeżyciami z Nowenną Pompejańską. Otóż na nowennę trafiłam już bardzo dawno temu (6 – 7 może 8 miesięcy temu) ale jak poczytałam czym tak naprawdę jest; na czym polega itd pomyślałam , że nie dam rady. Gdzie ja?! różaniec i to jeszcze 3 części różańca dziennie (!!!!!) To jest ok 1,5 godziny dziennie modlitwy, gdzie znaleźć na to czas?

Odpuściłam sobie. Byłam pewna, że nie podołam. Zresztą czytałam świadectwa innych na temat tej nowenny, że nie dali rady, że przerywali po kilku- kilkunastu dniach.
Pomyślałam, że jak mam Matce Bożej złożyć obietnicę, że przez 54 dni będę modlić się tą nowenną i nie dotrzymać słowa, to lepiej nie podejmować się jej i modlić się innymi modlitwami.

Przeglądając w internecie różne wiadomości, przygotowując się do pracy, śledząc moje ulubione vlogi i blogi modowo – kosmetyczne, nawet słuchając muzyki na yt ciągle trafiałam na Nowennę Pompejańską, ale to praktycznie każdego dnia. To tak wyglądało jakbym ja uciekała od NIEJ a ONA mnie goniła.
Nie było dnia, żebym na NIĄ nie trafiła.

10 marca oglądając na yt różne vlogi, znowu trafiłam na nowennę. To nawet niepokrewne tematy były na yt, żeby specjalnie na NIĄ trafiać. Gdzie makijaże i stylizacje do nowenny a jednak. Pomyślałam, że to widocznie znak od Matki Bożej, że Ona oczekuje ode mnie tej modlitwy. Za dużo było tego przypadkowego trafiania na NIĄ. Dostałam takiego powera, takiej siły i pewności, że He- Man, to przy mnie Pan Pikuś.
I pomyślałam wtedy ” ja nie dam rady??? oczywiści, że dam rade!!!”
Było trochę późno i chciałam zasięgnąć wiedzy na temat tej nowenny. Dlatego resztę czasu poświeciłam na szukanie informacji na ten temat. Pochłonięta wiadomościami odnośnie nowenny postanowiłam, że zacznę od jutra tj. 11 marca.
I tu jest coś co dla mnie jest niezwykłe, bo 11 marca urodził się mężczyzna z którym byłam, a którego bardzo kocham. Postanowiłam, że tą nowennę będę odmawiać w intencji mojej Ukochanego – Radosława.
Dzięki Bogu nigdy nie miałam i nie mam mam poczucia, że „dziś mi się nie chce”. Owszem są czasem trudne dni i tabuny ludzi w domu i nie ma jak i gdzie? Jest proza życia codziennego i natłok obowiązków i nie ma kiedy?
Są też komentarze innych, że modlitwa nic nie da, że jestem naiwna, że mogę się modlić i modlić i nic… ale się nie poddaje! choć czasem naprawdę uwierzcie jest bardzo ciężko i paciorkami różańca ocieram łzy.
Ale ogólnie wiem jak bardzo pragnę być z moim Ukochanym, jak bardzo go kocham, mimo, że bardzo mnie zranił i podeptał moje bijące dla niego serce. Wiem, że aktualnie nie mając z nim kontaktu, modlitwa za niego jest najlepszą „rzeczą” jaką z miłości do niego mogę dla niego zrobić. Jeśli ktoś wierzy w siłę i moc modlitwy, to rozumie o czym piszę. Czasem sama sobie zadaje pytania „która inna dziewczyna modliłaby się tak za swojego byłego mężczyznę tak jak ja za Radka?”
„która inna na modlitwie spędzałaby 1,5-3 godziny dziennie w intencji mężczyzny, który ją bardzo skrzywdził?”,
„która inna przemierzała by w chorobie (dodatkowo jeszcze w zimie) podróż do serca duchowego Polski w intencji swojego byłego?”
„czy potencjalna jakaś inna jego dziewczyna poświęcałaby tyle czasu na modlitwę za mojego Radka?”
„o czym to nawet wszystko świadczy? co to oznacza?”

Czytając świadectwa innych zauważyłam, że wiele osób, które modlą się Nowenną Pompejańska, miały straszne sny. Jakieś diabły, jakiś szatan, jakieś upiory… Ja nigdy nic takiego nie miałam. Aż uznałam, że może nieprawidłowo się modlę, skoro u mnie nie ma takich snów… aż do nocy w Boże Ciało. Śniło mi się, że coś mówiłam o Radosławie, nie pamiętam już czy trzymałam różaniec w tym śnie, ale chyba się za niego modliłam i widziałam w tym śnie pioruny celujące w moją rękę i grzmoty. To było coś okropnego!!!!!! czułam jakby diabeł był przy mnie i chciał mi porazić piorunem rękę. Widziałam pioruny jak w czasie burzy, słyszałam grzmoty. Coś okropnego!!! Przebudziłam się i bojąc się panicznie nie otwierałam oczu, powiedziałam tylko „Matko Boża boję się i zaczęłam mówić Zdrowaś Mario….”
i tak już zasnęłam.
To widocznie działał zły, który próbował mnie odwieść od tej modlitwy, który próbował mnie wystraszyć… i to mu się udało, choć nie do końca (Już jestem przy trzeciej nowennie, a to jest zawsze jakaś porażka dla szatana)

I niech ktoś zaprzeczy, że tu nie ma palca Bożego. Od samego początku jest.
Nie dodałam jeszcze, że mój Ukochany jest Mariawitą, co kiedyś było dla mnie nie do pomyślenia by związać się z kimś innego wyznania. Wystarczyło, że ktoś taki nie uczęszczał na niedzielną Mszę Świętą i już był dla mnie skreślony i już wiedziałam, że z taką osobą nie będę mogła się związać.
A tu nagle inne wyznanie!
A ja całkowita tolerancja i szacunek i do mojego Ukochanego i do jego rodziny i do jego wyznania. Od samego początku jest w tym palec Boży – ewidentnie

Dziś jestem po prawie trzech miesiącach Nowenny Pompejańskiej. Mój Ukochany traktuje mnie jak przysłowiowego śmiecia totalnie mnie ignorując i całkowicie nie mając świadomości, ile dobrego robię z miłości do niego

Aktualnie odmawiam dwie nowenny jednocześnie, (to jest 6 różańców dziennie), bywały dni, że odmawiałam i 9 i 12 , a to jest łącznie dziennie ok 6 godzin

Kończąc – naprawdę dziw mnie bierze, że stale na tą nowennę trafiałam i stale mówiłam, że nie dam rady, a dziwnym sposobem akurat w dniu urodzin mojego Ukochanego rozpoczęłam tą modlitwę, która trwa do dnia dzisiejszego mimo wielu przeciwności

17 myśli na temat „Marta A. : Byłam pewna, że nie podołam

  1. Łezka się w oku kręci. Jak czytałem twoje świadectwo to czułem jakby ono było skierowane do mnie. Marto ja mam podobną sytuacje. Kocham pewną dziewczynę lecz ona mnie ignoruje i traktuje mnie jakbym był cieniem albo powietrzem. Te świadectwo jakby o mnie było. Ta dziewczyna którą kocham jest moim przeciwieństwem. Praktycznie odeszła od wiary a do kościoła chodzi wydaje mi się żeby zaklepać. Tak samo jak Ty, z miłości do niej zacząłem odmawiać NP w intencji aby się nawróciła. Od dwóch dni odmawiam dwie nowenny pompejańskie i odkąd modle się za nią to zerwała ze mną wszelki kontakt, jednak jestem pełen nadziei i wierze, że Maryja mnie wysłucha i że będą z nią. Amen

  2. Piękne świadectwo, o prawdziwej miłości do mężczyzny i że z miłości do niego można podjąć się największego trudu, który nie każdy jest w stanie jak to napisałaś podołać. Czytając to świadectwo czuć, że bardzo go kochasz.

  3. Wstyd się może przyznać ale ja też miałem łze w oku czytając Pani świadectwo o NP. Wzruszające świadectwo. Rzeczywiście jest coś w tym u Pani. Jakiś palec Boży. Czuć, że Pani bardzo kocha Radosława. Nowenna Pompejańska jest bardzo wymagającą modlitwą, to solidny kaliber który nie każdy może udźwignąć. Solidny kaliber w który jak najbardziej atakuje szatan-stąd ten sen, stąd obojętność i oziębłość Pani ukochanego do Pani-to zły przez niego działa, by odwieść Panią od NP. Proszę nie ustawać

  4. Przejmujące świadectwo
    pytasz Marto o czym to wszystko świadczy i co to oznacza? Świadczy o tym że bardzokochasz swojego Radka i z miłości do niego jesteś w stanie zrobić szturm w niebie w pozytywnym sensie 🙂 i faktycznie jest w tym plan Boży, że przez tyle miesiecy nic a tego szczególnego marcowego dnia ogromna siła. To nie jest Marto przypadek ! Złota kobieta z Ciebie. Wytwałości i oby Wam się udało z Radkiem. A Matka Boża aby Was wspólnie prowadziła przez życie

  5. Odmawianie nowenny pompejańskiej jest łaską daną od Boga. Ja lubie odmawiać nowennę pompejańska z Janem Pawłem II na you tube. Polecam również zobaczyć świadectwo Małgorzaty, dzięki któremu uświadomiłam sobie wiele rzeczy i jak wiele zła wpuściłam do mojego życia. https://www.youtube.com/watch?v=LZRg68C7b6g
    Po obejrzeniu tego świadectwa zrozumiesz dlaczego Twój ukochany Cię teraz źle traktuje. złemu nie podoba się Twoja modlitwa

    • Kamilo widziałam ten filmik na yt 🙂 sama polecałam go tu osobom, którzy zostali porzuceni przez osoby, które kochają 🙂
      Zdaję sobie z tego sprawę, że to szatan przez Radka działa, bo on nigdy się tak nie zachowywał co do mnie. Pokochałam go za nic innego jak za jego dobre serce okazane mnie.
      …ale dziękuję 🙂

  6. Wielki szacunek za Twój trud i wytrwałość. nie ustawaj w modlitwie 🙂 Pan Bóg ma wobec Ciebie wspaniały plan 🙂
    Proście a będzie wam dane

  7. Niesamowite że jest taka osoba jak Ty Marto. Modlisz się za swojego ukochanego mimo,że nie jesteście ze sobą i nieodpowiednio Cie traktuje. Szlachetna postawa! Łukasz i Kamila mają rację to diabeł przez niego działa. I to jest udowodnione. A tym bardziej jeśli podjęłaś sie pompejanki to on się wścieka bo to potężna modlitwa, która działa cuda

  8. Marto wzruszające świadectwo. Mam koleżankę, którą. przed ponad roku porzucił facet. Wiesz co robiła? Modliła się tak jak Ty Nowenną Pompejańską. Modlitwa zdziałała cuda. On się nawrócił, zrozumiał, że źle zrobił zostawiając ją choć wczesniej uważał, że to najlepsza decyzja jaką podjął. Pan Bóg w nim zadziałał! Od kilku tygodni są bardzo szczesliwym małzenstwem. i już spodziewają się dziecka. Wiec Ty także nie ustawaj. To piękne, że modlisz się za swojego ukochanego zanim jeszcze nie jesteście małżeństwem. Jeśli ma Boga w sercu, to doceni i zrozumie Twoja miłość. teraz szatan nim kieruje Radek jest jego narzędziem!i dlatego zachowuje się tak wobec Ciebie, szatan dobrze wie jakiej mocnej broni użyłaś, tylko się nie poddawaj

  9. Niezwykłe
    Marto dziecko modlitwa za Radka jest najlepszą rzeczą jaką na obecną chwilę robisz dla niego. To jest też najlepszy dowód miłości do niego a także dowód całkowitego zawierzenia Matce Bożej.

  10. Ja w niedzielę kończę nowennę w intencji powrotu mojego męża ,który żyje z kochanką. Było kilka chwil,ze zaczynało być lepiej ale geberalnie to mąż chce się rozejsc. Powiedział że to koniec i mnie nie kocha. Mimo,iz jeszcze tydzień zaczął być zupełnie inny. Od kilku dni jestem w kiepskiej formie. Czuje się jakbym miała „zainfekowane ” całe ciało. Ciągle płacze. To chyba zły mnie atakuje i chce bym przestała wierzyć,ze jeszcze wrócimy do siebie. Proszę o wsparcie. Mój mail: k.cubania@Gmail.com. będzie mi bardzo miło jeśli ktoś napiszę do mnie.

    • Arturze w intencji Radka, to nie tylko modlę się NP, ale i Nowenną do Bożego Miłosierdzia i do Matki Bożej Nieustającej Pomocy… 🙂

  11. Ja rozumiem gdy żona modli się za męża, mąż za żonę ale Twoja intencja Marto przepełniona jest niespotykanym dobrem w kierunku Radka. Niech Bóg Ci błogosławi. Wzruszające świadectwo. Gdyby było więcej ludzi takich jak Ty świat byłby lepszy. Będę modlić się za Ciebie i Twojego ukochanego.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!