Kamila: Nic nie było w stanie mnie złamać !

O Nowennie Pompejańskiej słyszałam jakiś czas temu, ale za bardzo nie wzięłam sobie tego do serca. Dopiero, kiedy w moim małżeństwie był już bardzo źle, postanowiłam prosić o pomoc Matkę..

.Kiedy odmawiałam Nowennę po raz pierwszy w intencji naszego małżeństwa, nic szczególnego mówiąc po ludzku się nie działo, a chwilami było coraz gorzej. Mój mąż był dla mnie arogancki, nieuprzejmy, lekceważący, itd… Żyliśmy pod jednym dachem, ale zupełnie obok siebie, każdy własnym życiem. Nie chciał podejmować jakiejkolwiek rozmowy, o co ja wiele razy zabiegałam. Były już rozmowy o rozwodzie, oddzielnym zamieszkaniu, a jemu było wszystko jedno..Nie miałam już sił, ale wiedziałam, ze dla mnie małżeństwo to świętość i musi przetrwać ten trudny czas, tym bardziej, ze mamy dwuletniego synka. Mimo, iż mimo mojej modlitwy, nie było zmiany, ja nie przestawałam i nadal mówiłam kolejne części różańca, wierząc, iż to na pewno mi pomoże. Dzięki modlitwie, miałam tak dużo siły, ze jest to nie do opisania, miałam tak dużo nadziei…że nic nie było w stanie mnie złamać. Teraz wiem skąd ta siła..Po skończeniu pierwszej nowenny, na drugi dzień rozpoczęłam drugą w intencji przemiany naszych serc – mojego i męża. I po skończeniu I części stał się cud, ja tak to nazywam – mój mąż stał się dla mnie trochę bardziej miły. A dla mnie to dużo, tym bardziej po tym, czego ostatnio doświadczyłam z jego strony. Teraz nie jest jeszcze idealnie, ale po półrocznym poważnym kryzysie naszego małżeństwa, zaczynamy ze sobą normalnie rozmawiać.. Wierzę, że nam się uda, bo Matka będzie przy nas.. Dziękuję Tobie Matko..i proszę o dalsze wstawiennictwo u Pana.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

4 myśli na temat „Kamila: Nic nie było w stanie mnie złamać !

  1. piękne świadectwo
    ja też wczoraj zaczęłam drugą Nowennę Pompejańską w tej samej intencji co pierwsza – o powrót mojego Ukochanego
    bardzo bym chciała też kiedyś tutaj napisać swoje świadectwo za otrzymaną łaskę

  2. Pani Kamilo, wiele małżeństw, które się rozeszły, a które przeczytałyby Pani świadectwo byłoby razem. Sama noszę w sobie poczucie winy, że namawiałam moją siostrę do rozwodu. Wtedy byłam odwrócona od Boga, nie chciałam mieć z Nim nic wspólnego i to mnie zgubiło. Parę lat temu, kiedy w małżeństwie mojej siostry było źle, kiedy jej mąż pił i bił (nawet przy dziecku) nie widziałam innej możliwości. Dzisiaj, kiedy Matka Boża również uczyniła w moim życiu cud zastanawiam się jakby to było, gdyby szukało się pomocy u Boga. Ale to pytanie pozostanie na zawsze bez odpowiedzi, bo moja siostra wzięła rozwód.
    Życzę Pani z całego serca, żeby relacje uległy poprawie, żeby zapanowała miłość w Waszych sercach i szacunek. Jest o co walczyć

    • Nasza nadzieja i siła w Bogu. Tylko on może uczynić to , co dla nas wydaje się być niemożliwym. Przed nami jeszcze wiele pracy, ale wierzę, że za wstawiennictwem Matki nasze małżeństwo zwycięży…Życzę również wszystkiego dobrego..i dziękuję za piękne słowa.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!