Ewelina: Podziękowania

Dziękuję Maryjo za wszystkie łaski i pomoc jaką okazujesz mi i mojej rodzinie każdego dnia. Przepraszam za wszystko, kocham Cię i ufam Ci.
Read More

Irena: Zdane egzaminy i rozwiązanie problemów w pracy.

Chciałam złożyć kolejne świadectwo i podziękować Jezusowi i Matce Bożej za otrzymane łaski. Dziękuje za łaskę zdania egzaminów na studiach przez mojego syna Mateusza oraz dziękuje za rozwiązanie problemów w mojej pracy.Przeczytaj Irena: Zdane egzaminy i rozwiązanie problemów w pracy.
Read More

Joanna: Któż jak nie Matka Boża?

jestem w trakcie odmawiania części dziękczynnej Nowenny Pompejańskiej. Zmawiam ją w określonej intencji, a mianowicie proszę Mateńke o cud miłości i porozumienie z moim chlopakiem, z ktorym obecnie nie jestesmy razem i nie mamy kontaktu. Często w stresie o w nerwicy robimy rzeczy których potem można żałować całe życie. Tak jest w moim przypadku niestety.
Read More

Maria: Uzdrowienie.

Zanim udałam się do lekarza rozpoczęłam NP. Badania lekarskie nie wykazały żadnego problemu zdrowotnego, a trzy dni po wizycie u lekarza ból nagle znikł, tak jak nagle wcześniej się pojawił
Read More

Ewa: Dziękuję Ci Mateczko Najświętsza, że mnie nie opuszczasz

Mam na imię Ewa. Mam 50 lat. Pragnę podzielić się świadectwem skuteczności Nowenny Pompejańskiej. Odkąd zaczęłam odmawiać Nowennę, czuję, że nie jestem już w życiu sama. Ponad rok temu przechodziłam kryzys w moim małżeństwie spowodowany alkoholizmem męża i niezgodą w rodzinie. Wyprowadziłam się z domu i myślałam, że sprawa mojego...
Read More

Matka: nowenna za syna

O nowennie dowiedziałam się przypadkowo w pazdzierniku 2013r. kiedy tego najbardziej potrzebowałam.Mój syn upijał się od miesięcy do nieprzytomności.Był to okres o którym wolałabym zapomnieć,łzy ,kłótnie, przekleństwa,rozpacz ,nieprzespane noce itp .

Kiedy odmawiałam nowennę było nawet gorzej,ale była nadzieja że Matka Boża pomoże, i tak się stało .Syn przeprosił nas i przez pół roku nie pił.Niestety po tym czasie wrócił do picia .Modlimy się za niego całą rodziną,nie wiem nawet ile nowenn już odmówiliśmy wspólnie lub ja sama,były też inne modlitwy,msze św.,nowenny do świętych,odmawiałam przez rok tajemnicę szczęścia,koronki i litanie.Muszę jednak przyznać że teraz syn pije rzadko,stara się,ale przede wszystkim zauważyłam wzrost wiary w rodzinie,jesteśmy spokojniejsi i bardziej wyrozumiali,nie ma już kłótni ,jest modlitwa i miłość.Jest uwielbienie Boga.Wierzę że mój syn poukłada sobie swoje życie i będzie szczęśliwy. Kocham Cię Matko Boża i dziękuję.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

5
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
MariannaGabriela (GJ)Elaelabarbara Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
barbara
Gość
barbara

Zycze aby Bog was wysluchal i obdarzyl Laska Boza syna , ja tez mam ten sam problem ,i czkam na spelnienie mojej prosby , Szczesc Boze!

ela
Gość
ela

Ja też modlę się za syna a jest coraz gorzej. Tracę wiarę w moc modlitwy.

Gabriela (GJ)
Gość
Gabriela (GJ)

Elu, przez cały czas mamy Twojego Syna w Róży Bojanowskiego, jeśli dobrze pamiętam (teraz odtwarzam z pamięci) Filipa. Gorąco się modlimy. Wytrwaj. Ja wiem, jakie to jest trudne, Ksiądz Kaczkowski wyśmiewał gadaninę „będzie dobrze”, bo nie wiemy, jak będzie i nie wiemy, czym jest „dobrze”. Nie jesteś sama.
Jakby co, przypominam: mgabriel1962 małpa wp.pl

Ela
Gość

Niech pani poprosi go aby zglosil sie na spotkania AA. Mój maz dlugo opieral sie, mówil ze to sa spotkania dla idiotów, pranie mózgu itp. Od pierwszego spotkania minelo 2 lata, maz uczeszcza na nie regularnie, czasami ja tez na nie uczeszczam. Niech przynajmniej spróbuje pójsc tam, to pomoze mu zrozumiec problem i naprawde na spotkania przychodza fantastyczni ludzie po przejsciach. Nikt nikogo nie ocenia,nie krytykuje. Rozumiem pani ból, bezsilnosc I zycze pani oraz inym kobietom które walcza z alkoholizmem osób bliskich duzo sily, cierpliwosci I nadzei ze kiedys bedzie lepiej.

Marianna
Gość
Marianna

W takich sytuacjach konieczna jest cierpliwość i długotrwała modlitwa. Pan Bóg nie opuści, ale wymaga od nas – najbliższych cierpienia i modlitwy. Matka Boża w Medjugorie powiedziała, że wszystko można wyprosić modlitwą i postem. Był czas, kiedy w piątki zjadałam wyłącznie chleb/zwykłe bułki i piłam zabielaną kawę zbożową. Walka ze złem może być i zwykle jest długotrwała. ale wysiłki przynoszą efekty. Pozdrawiam i pomodlę się w Twojej intencji.