Izabela: odmawiając czułam, że zły chce mojej rezygnacji

W dniu dzisiejszym kończę odmawiać moją pierwszą nowennę. Nigdy tego nie robiłam, ale gdy znalazłam się w kryzysie emocjonalnym i ogólnie życiowym kolega widząc, że nie dzieje się ze mną dobrze zaproponował mi żebym spróbowała odmówić nowennę. Zaczęłam i poległam w 6 dniu.

Jednak wiedziałam, że nie mogę tak łatwo odpuścić następnego dnia rozpoczęłam od nowa. I oto dzisiaj jest ostatni dzień nowenny. Podczas odmawiania nie raz dopadło mnie zwątpienie w słuszność mojej intencji, nie raz czułam, że „coś” odciąga mnie siłą, abym jej nie odmówiła. Były momenty, gdy wokół mnie wszystko było nie tak, wszystko waliło się na raz. Rozmawiając z Jackiem //kolega/ zostałam uświadomiona, że zły robi wszystko, aby mi przeszkodzić, że nie podoba mu się, że prosze o pomoc Maryję. Dzięki Jackowi wytrwałam, a łaski jakie w tym czasie otrzymałam dają mi poczucie tego, że Matka Najświętsza jest i robi wszystko, aby mi pomóc. Dziękuję za nowennę i dziękuję Jacku za wskazanie właściwej drogi.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij