Ewa: Spokój, mniej placzu, więcej uśmiechu

Minął już rok jak zaczęła się moja przygoda z nowenna .Siedem nowen ofiarowałam o cud macierzyństwa dla brata i bratowej.Jeszcze nie spełniła się moja prośba ale ciągle mam nadzieję. Ósmą nowenne odmówiłam o uwolnienie mojego synka z tików nerwowych i otrzymałam .Podczas odmawiania nowenny dostałam też coś dla siebie , ,spokój, mniej placzu, ,więcej uśmiechu, ,więcej rozmów z mężem, spokój wobec dzieci.Jeszcze mówię nowenne do Matki Bozej Rozwiązującej Węzły za brata alkocholika i już jest troszkę lepiej.Koncze jedną nowenne a zaczynam następną. Dziękuję Ci Matko Boża i obiecuję nigdy nie wypuścić z rąk różańca.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Ewa: Spokój, mniej placzu, więcej uśmiechu"

Powiadom o
avatar
Heart
Gość

test

Heart
Gość

Chciałbym się zapytać czy uśmiech może pochodzić od złego ducha?
Mam taki problem, że nie potrafię w różnych sytuacjach zapanować nad bycie poważnym.
Trochę mnie to już męczy. Gdziekolwiek jestem często się uśmiecham z byle powodu.
Tak jakbym był po alkoholu. Choroba śmiechu. Nie wiem czy to może świadczyć, że coś jest źle ze mną?

Henio27
Gość
Henio27
A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij