Renata: Prośba o cud nowego życia

Szczęść Boże. Z wielkim zainteresowaniem śledzę stronę poświęconą Nowennie Pompejańskiej a szczególnie świadectwom. Jak wiele ludzi również i ja trafiłam przypadkiem na tę cudowną modlitwę. Chociaż zostało mi ponad dwa tygodnie odmawiania części dziękczynnej, czuję niesamowitą potrzebę złożenia świadectwa Muszę przyznać, że prośba kierowana do Matki Bożej samą mnie zawstydza, bo czyż kobieta dużo po 40 może pragnąć jeszcze raz zostać matką?.

Uznałam jednak, że ten dylemat niech rozstrzygnie Matka Boża- przecież nikt nie zna mnie tak dobrze jak Ona sama. Powierzyłam Jej całe moje życie i proszę za każdym razem : ,,Maryjo, jeśli ta prośba jest miła Twojemu sercu , udziel mi tej łaski”. Uważam, że łaska o którą proszę to naprawdę prośba o cud. Od pierwszego dnia odmawiania Nowenny czuję taki spokój, taką wewnętrzną siłę i pewność, że Ktoś jest obok mnie, że nie jestem sama. Nie obyło się jednak bez wielu trudności: od pierwszych dni pojawiło się wiele problemów zdrowotnych, silne bóle w dole brzucha , wiele wizyt u lekarzy.Gdzieś pojawiała się niewyraźna myśl aby przerwać modlitwę, czy to ma sens, że chyba oszalałam Byłam przekonana, że jestem poważnie chora i moje ogromne zdziwienie, gdy każdy z lekarzy u których byłam powiedział, że jestem zdrowa. Więc skąd te bóle ?Jestem pewna, że Matka Najświętsza wyprasza dla każdego z nas to, co jest dla nas najlepsze. Aktualnie w naszej parafii odbywają się rekolekcje i właśnie wczoraj ksiądz powiedział taką mądrą myśl: ,, wiara nadzieja i miłość są jak trzy siostry, nadzieja stoi w środku i trzyma za ręce swoje siostry wiarę i miłość i razem idą przez życie” Dlatego również ja mam nadzieję i wierzę, że Matka Boża obdarzy mnie maleńką miłością. Szczęść Boże.

4 myśli na temat „Renata: Prośba o cud nowego życia

  1. Dobrze, że Jesteś… Ja, podobnie, jak Ty Renato jestem po 40 i modlę się NP w identycznej intencji. Mam dużo spokoju w sobie, nadziei i wiary w to, że i ja z mężem zostaniemy rodzicami. Wszak i św. Anna – mama Najświętszej Panienki, urodziła Ją mając 48 lat. Więc trochę czasu jeszcze mamy… 🙂

    • Drogie Panie, natrafiłam kiedyś na bardzo interesujący passus w „Pamiętnikach” Jana Chryzostoma Paska (szlachcic, towarzysz chorągwi pancernej, służył w dywizji Stefana Czarnieckiego, przeszedł cały szlak bojowy potopu szwedzkiego, był człowiekiem głębokiej wiary). Ów rycerz poza wspomnianymi zmaganiami wojennymi opisał w „Pamiętnikach” także historię swojego małżeństwa. Już po wydarzeniach „Potopu” zapragnął się ożenić. Poznał pewną wdowę (jej mąż poległ podczas „Potopu”) i zakochał się od pierwszego wejrzenia. Poślubił tę zacną niewiastę – jak się okazało kiedy za niego wyszła miała 46 lat „a tak była urodziwa,że nie dałbym jej nawet trzydziestu”-pisał Pasek. Żeby było jeszcze ciekawiej w dwa lata po ślubie żona urodziła mu córkę – Marysię… Swoją drogą bardzo bym chciała w końcu doczekać się miłości i małżeństwa – mam 36 lat i nigdy nie byłam w związku… Dziś 40 dzień mojej kolejnej w życiu Nowenny Pompejańskiej… Jednak kiedy chciałam odmówić NP w intencji odnalezienia dobrego męża Matka Boża dała mi do zrozumienia że życzy sobie NP w zupełnie innej intencji. Otrzymałam wiele innych łask – przestałam m.in. tak strasznie cierpieć z powodu samotności, ale jednak czasem jest mi smutno…

A Ty co o tym myślisz? Napisz!