Ojciec: Jest dobrze i wierzę, że nie będzie nawrotu choroby

Modliłem się w intencji mojej chorej na anoreksję Córki. Trwało trochę, dłużej niż nowenna ale zostałem wysłuchany. Lekarze ani psychologowie nie potrafili pomóc. Jest dobrze i wierzę, że nie będzie nawrotu choroby.
Przeczytaj całość

Lottie: 3 wysłuchane nowenny

Kochani, obiecałam, że dam świadectwo moich nowenn i właśnie to robię:). Początkowo modliłam się o ocalenie uczucia między mną, a miłością mego zycia, która mnie zostawiła.... po wielu miesiącach spotkań i rozmów oznajmił mi, że nadal coś do mnie czuje, gdzie wcześniej zapierał się nogami i rękami... Następne 2 nowenny...
Przeczytaj całość

Wiktoria: Mój tata jest lepszym człowiekiem

Mam 16 lat, moi rodzice kłócili się codziennie, wyzywali, obrażali, w domu każdego dnia przekleństwa sypały się jak z worka. Moja mama cały czas obrażała tatę, wytykała mu każdą jedną wadę, robiła sceny zazdrości. Tata był przez to bardzo nerwowy, ja płakałam każdego dnia, bo nienawiść i egoizm, jaki widziałam, dobijał mnie.Przeczytaj Wiktoria:...
Przeczytaj całość

Monika: otrzymane łaski

Długo zbierałam sie aby napisać swoje świadectwo zawsze to odkaładałam ale chyba to jest ten moment aby podziekować Maryji za to że zawsze jest przy nas i wysłuchuje naszych modlitw. Tak jak wiekszość z nas o nowennie dowiedziałam sie z internetu ale oczywiścię przerażała mnie długość tej modlitwy 3 różance...
Przeczytaj całość

Mariola: Cuda w naszym życiu

Szczęść Boże wszystkim którzy teraz czytają moje świadectwo.Poczułam ogromną potrzebę podzielenia się moim świadectwem W kiku słowach opowiem o cudach jakimi zostaliśmy obdarzeni w przeciągu dwóch miesięcy.Nowenna Pompejanska towarzyszy mi około dwóch lat .
Przeczytaj całość

Anita: Jestem dobrej myśli i wiem że to wszystko zawdzięczam Matce Najświętszej.

Treść świadectwa: Szczęść Boże wszystkim. Myślę że czas napisać już moje świadectwo. W grudniu skończyłam dwie nowenny, jedną w sprawie znalezienia pracy a drugą o uleczenie jednego rodzica z alkoholizmu. Bardzo się cieszę że Matka Najświętsza wysłuchała mojej prośby o pracę, otóż już w styczniu dostałam ofertę pracy, jednak nie przyjęłam jej ponieważ nie odpowiadała moim kwalifikacją. Drugą ofertę dostałam niedawno temu i podjęłam pracę na zastępstwo. jest to dobra praca, ale to nie wszystko, w drugim dniu pracy dostałam ofertę pracy z kolejnej firmy, a w czwartym dniu pracy następną propozycję od innego pracodawcy z którym się umówiłam za miesiąc na spotkanie.

Jestem dobrej myśli i wiem że to wszystko zawdzięczam Matce Najświętszej. Jeżeli chodzi o drugą intencję to niestety nie została ona wysłuchana. Pewnego dnia byłam u kresu wytrzymałości i zaczęłam odmawiać nowennę w tej samej intencji ale po kilku zdrowaśkach zrezygnowałam. Spojrzałam na obraz Matki i powiedziałam „nie”, nie będę odmawiać tej samej intencji bo ja nie wątpię w Ciebie Matko, ja tak mocno wierzę w Ciebie, po prostu proszę Cię o wysłuchanie tej modlitwy. Co będzie dalej to Wam napisze kochani. Nie mniej jednak ja sama teraz myślę że źle sformułowałam swoją intencję, bardziej tu chodzi o chorobę psychiczną niż alkoholizm. Możliwe że odmówię następną intencję o wyleczenie z choroby psychicznej mojego rodzica, a potem chciałabym odmówić również nowennę o zdrowie dla mojego drugiego rodzica. Obecnie kończę czwartą intencję w której prosiłam Matkę o pomoc w nauce abym nie musiała się wstydzić i krępować w obecnej czy też przyszłej pracy że czegoś nie umiem. Wymyśliłam sobie taką nowennę ponieważ w dzisiejszych czasach ciężko liczyć na pomoc ludzką więc wybrałam pomoc Matki Bożej. Dodam że już otrzymuję od Niej łaski i w pracy nie odczuwam stresu, jestem opanowana i spokojna jak nigdy dotąd, chciałabym zawsze czuć się tak dobrze w pracy. Ufam że Matka dalej będzie czuwać nade mną, Ona stała się nierozerwalną częścią mnie choć czasami jestem zła bo mało czasu na odmawianie to nie wyobrażam sobie żeby tej modlitwy nie było w moim życiu, będę odmawiać jedną za drugą bo dzięki Matce stałam się lepszą osobą, przynajmniej potrafię to okazać też na zewnątrz a nie kryć tego w środku. W życiu chodzi też o pozytywne myślenie, nie myśleć o tym że będzie źle, nie wyobrażać sobie złych scen, przykrych sytuacji tylko widzieć siebie w myślach szczęśliwym i odtwarzać to jak film. Może ktoś powie że to banał ale nikomu nie zaszkodzi spróbować bo pozytywne myślenie nie boli. Na tym kończę swoje świadectwo i dziękuję wszystkim którzy je przeczytają. Niech Bóg będzie z wami.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Anita: Jestem dobrej myśli i wiem że to wszystko zawdzięczam Matce Najświętszej."

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
apostoł różańca
Gość
apostoł różańca

Zaufaj Maryi a wszystko będzie dobrze! Ona będzie Cię wspierać.

barbara
Gość
barbara

Zlym myslenim ,przyciagasz sama zlo trzeba myslec pozytywnie i zawierzac wszystko Bogu i Maryji

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Amen

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!