Anita: Jestem dobrej myśli i wiem że to wszystko zawdzięczam Matce Najświętszej.

Treść świadectwa: Szczęść Boże wszystkim. Myślę że czas napisać już moje świadectwo. W grudniu skończyłam dwie nowenny, jedną w sprawie znalezienia pracy a drugą o uleczenie jednego rodzica z alkoholizmu. Bardzo się cieszę że Matka Najświętsza wysłuchała mojej prośby o pracę, otóż już w styczniu dostałam ofertę pracy, jednak nie przyjęłam jej ponieważ nie odpowiadała moim kwalifikacją. Drugą ofertę dostałam niedawno temu i podjęłam pracę na zastępstwo. jest to dobra praca, ale to nie wszystko, w drugim dniu pracy dostałam ofertę pracy z kolejnej firmy, a w czwartym dniu pracy następną propozycję od innego pracodawcy z którym się umówiłam za miesiąc na spotkanie.

Jestem dobrej myśli i wiem że to wszystko zawdzięczam Matce Najświętszej. Jeżeli chodzi o drugą intencję to niestety nie została ona wysłuchana. Pewnego dnia byłam u kresu wytrzymałości i zaczęłam odmawiać nowennę w tej samej intencji ale po kilku zdrowaśkach zrezygnowałam. Spojrzałam na obraz Matki i powiedziałam „nie”, nie będę odmawiać tej samej intencji bo ja nie wątpię w Ciebie Matko, ja tak mocno wierzę w Ciebie, po prostu proszę Cię o wysłuchanie tej modlitwy. Co będzie dalej to Wam napisze kochani. Nie mniej jednak ja sama teraz myślę że źle sformułowałam swoją intencję, bardziej tu chodzi o chorobę psychiczną niż alkoholizm. Możliwe że odmówię następną intencję o wyleczenie z choroby psychicznej mojego rodzica, a potem chciałabym odmówić również nowennę o zdrowie dla mojego drugiego rodzica. Obecnie kończę czwartą intencję w której prosiłam Matkę o pomoc w nauce abym nie musiała się wstydzić i krępować w obecnej czy też przyszłej pracy że czegoś nie umiem. Wymyśliłam sobie taką nowennę ponieważ w dzisiejszych czasach ciężko liczyć na pomoc ludzką więc wybrałam pomoc Matki Bożej. Dodam że już otrzymuję od Niej łaski i w pracy nie odczuwam stresu, jestem opanowana i spokojna jak nigdy dotąd, chciałabym zawsze czuć się tak dobrze w pracy. Ufam że Matka dalej będzie czuwać nade mną, Ona stała się nierozerwalną częścią mnie choć czasami jestem zła bo mało czasu na odmawianie to nie wyobrażam sobie żeby tej modlitwy nie było w moim życiu, będę odmawiać jedną za drugą bo dzięki Matce stałam się lepszą osobą, przynajmniej potrafię to okazać też na zewnątrz a nie kryć tego w środku. W życiu chodzi też o pozytywne myślenie, nie myśleć o tym że będzie źle, nie wyobrażać sobie złych scen, przykrych sytuacji tylko widzieć siebie w myślach szczęśliwym i odtwarzać to jak film. Może ktoś powie że to banał ale nikomu nie zaszkodzi spróbować bo pozytywne myślenie nie boli. Na tym kończę swoje świadectwo i dziękuję wszystkim którzy je przeczytają. Niech Bóg będzie z wami.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Anita: Jestem dobrej myśli i wiem że to wszystko zawdzięczam Matce Najświętszej."

Powiadom o
avatar
apostoł różańca
Gość
apostoł różańca

Zaufaj Maryi a wszystko będzie dobrze! Ona będzie Cię wspierać.

barbara
Gość
barbara

Zlym myslenim ,przyciagasz sama zlo trzeba myslec pozytywnie i zawierzac wszystko Bogu i Maryji

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Amen

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij