Małgosia: powierzcie swoje sprawy Maryi

Odmawiam Nowennę od 10 miesięcy i od tego momentu zdażyło się w moim życiu wiele dobrego. Otrzymałam wiele łask, a moje prośby zostały wysłuchane. Wiem, że Matka Boża jest przy mnie każdego dnia. Odmawiajcie Nowennę Pompejską, powierzajcie swoje sprawy Maryi a się nie zawiedziecie.

9
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
6 Wątki komentarzy
3 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
8 Autorzy
KAroelaKatarzynaMichałUfająca Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Niki
Gość
Niki

Niestety, są tacy, którzy się zawodzą.

Aleksandra
Gość
Aleksandra

To nie jest takie proste. Wydaje mi się, że zawodzą się Ci, którzy pragną dokładnego spełnienia ich własnych życzeń wg własnej – ludzkiej – interpretacji świata, a w intencjach nie uwzględniają zaufania Bogu i możliwości pozostawienia Jemu decyzji w przedstawianej sprawie. Gdyby uświadomili sobie, że Bóg jest dobrym Ojcem, a w swojej boskości widzi lepiej i dalej, byliby w stanie odebrac każdą decyzję Opatrzności z przekonaniem, że jest to mimo wszystko najlepsze rozwiązanie. Wiele świadectw opowiada o tym, że otrzymano (nie prosząc o nie lub dodatkowo) inne łaski, być może wg Opatrzności bardziej potrzebne. Nie każde spełnienie podanej intencji musi… Czytaj więcej »

tere.
Gość
tere.

modlitwa to nie magia ze jak sie nie spelni to zawiedzenie sie Ufac trzeba Maryi, bardziej niz sobie.

Niki
Gość
Niki

Nikt nie twierdzi, że to magia ale są tacy, którzy się zawodzą, bo postawili wszystko na Boga, Jemu zaufali i nic, żadnej pomocy ani reakcji a wręcz przeciwnie. Fajnie mówić, że trzeba zaufać Maryi. A jak ktoś ufa przez kilka lat a i tak sprawy toczą się w złym kierunku? Oczywiście, można powiedzieć, że taka wola Boża, ale żal jest i uczucie zawiedzenia, bo dana sprawa to nie jakieś duperele ale dotycząca egzystencji. Oczywiście, zawsze można zamieszkać na dworu lub pod mostem.

Ufająca
Gość
Ufająca

A pamiętasz Hioba? Wszystko stracił, lata cierpień. Jednak cały czas ufał Panu Bogu i otrzymał nagrodę. Nie wszystko (naszym umysłem) da się od razu wytłumaczyć. Myślimy,że coś się spełni już. Czasami to trwa latami. Ja czekam wiele lat,aż mi się ułoży. Mam chwile zwątpienia,ale ciągle ufam.

Michał
Gość
Michał

Też kiedyś żyłem z żalem że, Maryja nie spełniła mojego życzenia. Porzuciłem wtedy odmawianie różańca i długo nie trzeba było czekać na największe załamanie w życiu. Lekarstwem na problemy okazała się nowenna 9 pierwszych sobót.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Bóg jest wszechmocny,lecz to my trzymamy ster w życiowych sprawach(np.mieszkaniowych) tutaj na ziemi,On się temu przygląda i nie daje więcej do dźwigania niż uniesiemy. Może to jest jak z dowcipem (przepraszam,nie chcę sprawić przykrości Niki) :”Boże spraw,żebym wygrał milion!” -„To kup w końcu ten los człowieku”.Modlitwa jest wsparciem,jeśli nie podejmiemy kroków,i nie poprosimy o pomoc różnych osób,jesteśmy zawiedzeni,bo Bóg nic nie załatwił.On jest światłem,za którym podążając,znajdziemy rozwiązania zagmatwanych spraw.z Panem Bogiem.

ela
Gość
ela

Ja modliłam się kilka lat za bliska osobę . Obecnie straciłam wiarę , że otrzymam łaskę. Zło zwyciężyło. Łaski są ale nie dla wszystkich.

KAro
Gość
KAro

czuje to samo co Niki. Bog zsyłając na mnie pewnien krzyż wiedział, jak to na mnie podziała: jestem zgorzkniała, nieufna, zła na cały świat, pesymistka, nie mam ochoty z nikim rozmawiać, nic i tak miłego mnie nie spotyka. Ludzie opisują cudowne historie, a ja?? jak zwykle zrzędzę. Po co się modliłam jak bóg ma i tak swoj plan?-skoro tak to on go zrealizuje, bez patrzenia na moje chcenie, ehhhhhh:(((((