Iwona: niespełniona intencja – niespełnione świadectwo

Nigdy tak nie ufałam, nigdy tak intensywnie się nie modliłam, nigdy nie było we mnie tyle nadziei. Wierzyłam bardzo głęboko, że nowenna pompejańska na pewno pomoże. Dziś wszystko legło w gruzach. Moja prośba nie została wysłuchana, a nawet jest o wiele gorzej. Bóg wysłuchuje tylko wybranych. Zal w sercu jest ogromny.

15 myśli na temat „Iwona: niespełniona intencja – niespełnione świadectwo

  1. Droga Iwonko, Jak Bóg wystawiał na próbę biblijnego Hioba , tak i ciebie wystawia na próbę. Bóg kocha bardziej cierpiących i jest blisko nich. Nie poddawaj się Iwonko, zawierz i oddaj wszystkie sprawy problemowe w ręce Jezusa i Maryi i zaufaj Im , i bądź cierpliwa.

  2. Ja jestem wlasnie wtrakcie odmawiania nowenny i jedno co wiem to ze jesli zostane wysluchana bede bardzo szczesliwa jesli nie to nie zwatpie w modlitwe i jej sile,bo jednego czego sie juz nauczylam to tego ze dzieki opatrznosci wzielam rozaniec i zaczelam sie na nim modlic wczesniej nie modlilam sie na rozancu wogole wiec dla mnie jest to juz bardzo duzo,mysle ze Maryja wie co dla Nas jest najlepsze kiedy i co nam pptrzeba w danym momecie dlatego nie przestawaj ufac trwaj w modlitwie…

  3. Moja prosba takze nie zostala wysluchana. Dzisiaj bedac w kosciele, wyrazilam swoje niezadowolenie Maryi i Jezusowi. Teraz uznaje,ze to byl blad, ze tak nie mozna, widac Bog ma dla nas lepsze rozwiazanie, lepszy scenariusz. Trzeba dalej ufac Bogu, bo jak jest napiane w dzisiejszej Ewangeli, On nigdy nie zostawia swoich owieczek, lecz troszczy sie o nie! Dobrej nocy.

  4. Wszystko będzie spełnione, musisz się tylko gorliwie i szczerze modlić. Trwaj w wierze!!! Nigdy, ale to nigdy nie wątp w Jezusa Chrystusa i Matkę Jego Maryję. Nie przestawaj, tylko błagaj, a zostaniesz wysłuchana.

  5. Łk, 9-13: I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą.
    Bóg wysłuchuje zawsze wszystkich, tylko efekt (często nieekspressowy!) jest boski, a nie ludzki. On podejmuje decyzję właściwą, czasem wbrew nas, lecz w końcowym efekcie zawsze dla naszego dobra. Czasem chroni nas przed nami samymi, bo to On jest Bogiem i naprawdę wie lepiej czego, kogo i kiedy nam potrzeba. Nie zawsze umiemy to przyjąć. Trzeba wiele ufności i pokory, żeby z przekonaniem powiedzieć Mu: Bądź wola Twoja. Często jest to akt wielkiego ludzkiego męstwa. Pomedytuj o tym, Iwonka, na spokojnie.
    W mojej Nowennie prosiłam Matkę Najświętszą o pośrednictwo do Ducha Świętego, o decyzję w sprawie losu dwóch osób, ale także o to, żeby te osoby tę Jego(!) decyzję uznały i wykonały. To jedna z najważniejszych intencji (jeśli nie najważniejsza) w moim całym kilkudziesięcioletnim życiu. Nowenna kończy się na Zesłanie Ducha Świętego, czyli jestem obecnie w fazie dziękczynnej i tak na dobra sprawę, nie wiem, za co dziekuję, bo nic spektakularnego się do tej pory nie wydarzyło. Wiem jedno: moja sprawa jest w ręku Boga i On na pewno się do niej odniesie, kiedy przyjdzie na to czas. Ja jestem tylko Jego dzieckiem błądzącym we mgle, ale On, mój Ojciec, wie lepiej, widzi dalej i wybierze dla mnie to, co najlepsze, bo kocha mnie prawdziwie.
    Tak jak i Ciebie, Iwonka. Zaufaj!

  6. Łatwo powiedzieć ale niekiedy poprostu trzeba dźwigać krzyż , cierpienie dobrze znoszone ma wielką wartość dla Boga dzięki temu może np udzielić łaski nawrócenia dla innej osoby. Wyobraźmy sobie sytuacje, że prosimy żeby Bóg zabrał od nas wszelkie cierpienia i że zrobił wg naszej woli a po naszej śmierci już w niebie pokazałby nam jakie łaski miał dla nas zaplanowane jeśli byśmy jednak nieśli nasz krzyż , i wtedy byśmy mieli do Niego pretensje przez całą wieczność że zrobił wg naszej woli.
    Polecam nowenne 9 pierwszych sobót, ta nowenna rozwiązuje problemy i zmienia na zawsze człowieka, przed jej rozpoczęciem myśli miałem podobne jak Iwona.
    A że Bóg kocha bardziej cierpiących to pierwszy raz przeczytałem dopiero.

  7. Iwonko! Ja mam podobną sytuację, ale dzięki Bogu otrzymałam taką łaskę, że sama nie wiem jak to się dzieje, że nie załamuje się . WŁAŚNIE odmawiając nowennę zauważyłam ,że mam wielki spokój,zbliżyłam się bardziej do Matki Bozej i potrafię zrozumieć , że trudno, ale osoba o którą się modlę może musi doświadczyć tego najgorszego – nie wiem ? Ufam Matce Bozej Pompejańskiej i dalej się modlę. 13 maja zaczynam 4 nowennę i nadal błagam o wysłuchanie mej prosby. Iwonko zaufaj!

  8. To nie prawda co piszesz. Bóg każdego wysłucha ale nie zawsze jest taka jego wola jak Twoja prośba. Odmówiłaś jedną Nowenne? To nie koncert życzeń. Czasem musimy poczekać dłużej … Ja bardzo długo modliłam się o potomstwo i różne myśli przychodziły mi do głowy ale nigdy publicznie nie powiedziałam, że Bóg jest niesprawiedliwy.Bo pomagał mi nie raz w innych trudnych sprawach. Niedawno odmówiłam drugą Nowenne Pompejańską i okazało się, że Cud poczęcia się wydarzył…Nie poddawaj się …Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

  9. Iwonko, ja też jestem w fazie dziękowania i nie za bardzo wiem za co dziekuję. Szczerze powiedziawszy nie wiem co dzieje się z moim życiem, ale mam pewność, że On wie doskonale. Posłuchaj proszę rekolekcjj RUT o. Adama Szustaka. On tam doskonale tłumaczy, że nasze zaufanie dla Boga nie powinno polegać na „ufam, że mnie wysluchasz”, ale na „ufam Ci, cokolwiek ze mną zrobisz”. To trudne, też tak nie potrafię, ale Pan Bóg wynagradza swoją olbrzymią miłością każdą próbę zawierzenia Mu. Powodzenia! : )

  10. Jestem w podobnej sytuacji ale nie przestałam wierzyć ze zostane wysłuchana chociaż minęło już bardzo duzo czasu….Matenka obiecała wiec w odpowiednim czasie wyslucha….

  11. A może Twoja intencja o która się modliłaś byłaby dla Ciebie niedobra? a Matka Boska wie co najlepsze dla nas. Musisz to przemyśleć. Bóg zawsze jest przy Tobie gdy inni Ciebie opuszczą.

  12. Bądź cierpliwa. Jak Bóg coś obieca to słowa zawsze dotrzyma. On jest jest jak my,ludzie którzy rzucamy słowa ba wiatr. Czekaj cierpliwie i ufaj w Jego najpotężniejsze z możliwych miłosierdzie.

  13. Ale pierdoły piszecie a, że wszystko jest w rekach Boga a co z wolnością i potencjałem życiowym, który dał nam.
    Co za głupoty gościu piszesz o cierpieniu chyba jeszcze nigdy poważnie nie ciepałeś.
    Dobrze dawać rady jak siedzi i nic konkretnego nie robi tylko daje głupie rady.
    Przypuszczam , że nikt z piszących się nie zastanowił jak ważna była intencja dla Pani Iwony bo nie wiadomo o co prosiła.
    Ja się dziś za Ciebie pomodlę w Twojej intencji by została wysłuchana.
    I głęboko wierzę , że moje intencje już są w realizacji.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!