Madzia: Bóg żadnej naszej modlitwy nie lekceważy

Witam wszystkich serdecznie.pragne podzielić się z wami swoją historią z NP Nowenne odmawiam od ponad roku. Obecnie kończę 5. Cztery poprzednie odmówiłam właściwie w jednej intencji - za jedną osobę. Do omówienia pierwszej skłoniło mnie zakończenie relacji z mężczyzną którego bardzo kocham. Po omówieniu pierwszej nowenny mój kontakt z T odnowil się ale na krótko. Wiec następnie odmówiłam 2,3,4 w między czasie były jakieś małe cuda i mieliśmy nie wielki kontakt. Nie mogę powiedzieć wam że moja intencją została wysluchana ponieważ pisząc to świadectwo nie mam z T żadnego kontaktu.
Read More

Lucyna: Wielki spokój i wielka świadomość

To jest niesamowite , mam dziś 12 dzień nowenny i od kilku dni odczuwam ogromny spokój wewnętrzny.  Świadomie i  umiejętnie radze sobie w sytuacjach życiowych, pracy. Polecam.  Kto nie spróbuję ten nie doświadczył. Matka daje nam więcej niż prosimy. 
Read More

Marzena: Módlcie się

Bez tej modlitwy nie mogła bym funkcjonować. Modlę się wcześnie rano,a zdarza się że wieczorem i wtedy cały dzień czegos mi brakuje/modlitwy/Bardzo zbliżyłam się do Boga i Maryi.
Read More

Magdalena: Maryja otacza mnie swa troska i pomaga mi każdego dnia.

Chcialabym napisac swoje swiadectwo. Mam 33 lata, jestem mezatka, mam zdrowego synka, ktory juz chodzi do szkoly. Ukonczylam studia pedagogiczne z wynikiem dobrym. Mam kochajacego meza, ktory troszczy sie o mnie i nasza rodzine. Na rozaniec- Nowenne Pompejanska natrafilam przypadkowo, choc umialam go odmawiac nigdy nie wierzylam w jego moc. Nie lubialam go mowic, wydawalo mi sie, ze to tylko "odklepywanie zdrowasiek." Maryja to tez byla odlegla postacia dla mnie. Wiedzialam, ze jest Matka Jezusa Chrystusa. Mysle, ze nigdy nie mialam jakies szczegolnej wiezi z Maryja. Jednak przyszedl czas refleksji i czulam, ze musze zaufac Maryi. Po prostu jakims zbiegiem okolicznosci Bog dal mi do zrozumienia, ze musze zaufac jej i pozwolic sie prowadzic.
Read More

Asia: Przemiana serca i upragniona ciąża

Po wielu latach daleko od Boga doznałam głębokiego nawrócenia praktycznie w jednej chwili, podczas rozmowy z niedawno nawróconą moją teściową. Bóg zawołał mnie po imieniu, wykorzystał moje pragnienie zajścia w ciążę. Postanowiłam kupić w internecie kilka modlitewników, bo sama nie znałam żadnych modlitw oprócz oczywiście Ojcze Nasz i Zdrowaś Mario.
Read More

Anna: W podziękowaniu za podwójne szczęście

W 2010 r. zaczęły się moje problemy ze zdrowiem: do cukrzycy i choroby Hashimoto (choroba tarczycy) doszły objawy, których lekarze nie potrafili zdiagnozować: powiększone węzły chłonne i „coś” w płucach. Szereg badań, stresu, ciągłe chodzenie po lekarzach i „wiszące nad głową” podejrzenie raka. W 2014 r. zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską w intencji zdrowia. „Matko, mówiłam, proszę o zdrowie, proszę bo… tak bardzo chciałabym zostać mamą”. W międzyczasie moja koleżanka zaszła w ciążę, co bardzo przeżyłam. Razem z mężem podjęliśmy decyzję: i my rozpoczynamy starania! Po bardzo krótkim czasie pokazały się dwie kreski na teście. Ależ jakie było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że zostaniemy rodzicami… bliźniaków! Rozpoczęłam kolejną Nowennę, tym razem w intencji przetrwania maleństw, ponieważ czasami zdarza się, że jeden z bliźniaków się wchłania i kobieta rodzi jedno dziecko. Kolejną Nowennę odmawiałam w intencji zdrowia maluchów, ponieważ moja ciąża ze względu na dwójkę dzieci i moje choroby była zagrożona. Potem rozpoczęłam Nowennę w intencji szczęśliwego porodu i wciąż zdrowia maluchów. „Matko, ja nie chcę cierpieć, ale jeżeli ktoś z naszej trójki ma cierpieć, to niech będę to ja.” W międzyczasie trafiłam do szpitala. Przez przypadek, sprawa wydawała się błaha, ale lekarze zatrzymali mnie. Z dnia na dzień moje nerki przestawały pracować. Czułam się coraz gorzej. Nie miałam siły skończyć Nowenny. Kilka dni później, będąc w 8 miesiącu, strasznie wymęczona, opuchnięta, ledwie się ruszająca podpisałam zgodę na cesarkę… Następnego dnia pojawili się Franuś i Wojtuś, każdy z nich otrzymał 10 punktów. Nie mieli żadnych poważniejszych powikłań wcześniaczych, z wyjątkiem niskiej masy urodzeniowej. Ja jeszcze miałam problemy zdrowotne, ale dziś jest już znacznie lepiej. Chłopcy są zdrowi, chodzimy jedynie na wizyty kontrolne. Są naszą radością i prawdziwym CUDEM. Matko Boża, dziękuję Ci za tę wspaniałą łaskę, za to, że byłaś i jesteś, za to wszystko, co nam wyświadczyłaś!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Anna: W podziękowaniu za podwójne szczęście"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Bea
Gość

Piękne świadectwo. Szybkiego powrotu do zdrowia życzę i oczywiście dużo zdrowia dla maluszków.

Martyna
Gość
Martyna

To naprawdę Cud! Wspaniałe świadectwo, które podtrzymuje na duchu 🙂

Karina
Gość
Karina

Wspaniale swiadectwo, zycze duzo zdrowia i blogoslawienstwa Bozego

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!