Zosia: Łaska Najświętrzej Marii Panny jest wielka.

Również chcę złożyć świadectwo jak obiecałam Matce Bożej.Otóż odmawiam Nowennę Pompejańską od 12 lutego tego roku,właśnie zaczęłam już część dziękczynną.Na początku było mi bardzo trudno,moje myśli rozbiegały się,nie mogłam się skupić na modlitwie ale nie przestawałam.Kiedy byłam w połowie części błagalnej w nocy o 1,30 zadzwonił do drzwi dzwonek,z mężem wstaliśmy na równe nogi,mąż spojrzał przez wizjer i zapytał kto tam, ale za drzwiami było ciemno i nikt się nie odezwał.Przeszył mnie strach,pózniej o godzinie 5,30 powtórzyło się to samo i znów nikogo nie było,bardzo się bałam do takiego stopnia,że mąż pojechał do pracy kiedy na dworze zrobiło się już jasno.W tedy prosiłam Przenajświętszą Marię Pannę o to ażeby puścił mnie strach który mnie sparaliżował i po chwili wszystko ze mnie spłynęło i wzięłam różaniec do ręki i zaczęłam się modlić.Więcej to się nie powtórzyło a moje myśli skupiają się tylko na modlitwie.Otrzymałam wiele łask od Przenajświętszej Mari Panny,modlę się o jedną szczególną intencje, o moją córkę ażeby nie żyła w grzechu,żeby wzięli ślub a ich dom przepełniała miłość,wiara i wzajemny szacunek do siebie. Wierzę,że Matka nie zostawi mnie,że zawsze przy mnie będzie.Proszę Was o wsparcie w modlitwie.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!