Milena: Świadectwo wysłuchania 2 nowenn pompejańskich ! :)

Swoją pierwszą modlitwę pompejańską rozpoczęłam na przełomie 2012/2013 roku prosząc o dar macierzyństwa. Z mężem staraliśmy się o dziecko ponad rok czasu i nadal dwie czerwone kreski nie widniały na teście ciążowym. Po pół roku od zakończenia modlitwy pompejańskiej zostałam wysłuchana przez Matkę Boską i dokładnie 11 sierpnia dowiedziałam się poprzez test ciążowy, że jestem w ciąży. Ogromna radość i duma ogarnęły mnie i męża.
w Dniu 15 sierpnia 2013 roku rozpoczęłam kolejną modlitwę pompejańską o zdrowie dla nienarodzonego maleństwa. Na początku ciąży w 9 tygodniu (początek września 2013) w badaniu usg lekarz wykrył pewne nieprawidłowości. Niepokoiły go zmiany w obrębie brzuszka dziecka, nasze maleństwo może być chore lub podkreślał, że może być to jedynie torbiel która z czasem ma prawo się wchłonąć. Po kilku dniach okazało się, że niepokojące zmiany znikają, a po pewnym czasie w ogóle ich nie było! W 31 tygodniu ciąży wykryto u mnie wysokie nadciśnienie, które zagrażało dziecko. Przez kilka dni w szpitalu nadciśnienie nie mogło się unormować, wciąż było wysokie. Po tygodniu brania leków wszystko powróciło do normy a moje maleństwo w brzuszku czuło się dobrze. Strach jednak pozostał aż do rozwiązania. Codzienny kilkakrotny pomiar ciśnienia aparatem to było coś okropnego, budziłam się ze strachem i ze strachem zasypiałam budząc się w nocy i nasłuchując ruchów dziecka.
Nasza kruszynka przyszła na świat o czasie z początkiem kwietnia 2014, poród nie należał do łatwych, było wiele problemów… Obecnie mamy zdrową, silną i pełną energii 8 miesięczną córeczkę, która każdego dnia budzi Nas swoim uśmiechem na twarzy a wszystko zawdzięczam Kochanej Matce Bożej, która w modlitwie pompejańskiej nikogo nie pozostawi w potrzebie i każdego w swoim czasie wysłucha 🙂

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

5 myśli na temat „Milena: Świadectwo wysłuchania 2 nowenn pompejańskich ! :)

  1. Łzy mi napłynęły do oczu… my staramy sieę 12 lat, 30 grudnia kończę pierwszą w moim życiu Nowenne . To moja ostatnia nadzieja. Gratulacje i dużo zdrowia dla córeczki i rodziców.

    • Witam Bea, Chciałbym się podzielić tym co kiedyś usłyszałem. Niekiedy jest tak że tak właśnie ludzie czekają tyle czasu i modlą się i nic. Aż postanawiają adoptować dziecko które bardzo potrzebuje matczynej opieki. I co wtedy się okazuje ? Że I Mama rodzi własne dzieci ! 🙂 i to gromadkę ! 🙂 I tworzą szczęśliwą rodzinę potem ! 😀 Tak słyszałem właśnie 😀 Pozdrawiam, nie ustawaj w modlitwie !

    • Moze napiszesz do siostr w Krakowie z prosba o przyslanie Tobie paska sw. Dominika? Mozesz tez napisac do prawoslawnego zakonu na swietej gorze atos w grecji. jest tam przechowywana relikwia – pasek Matki Bozej. Mnisi przykladaja tasiemki do relikwii i rozdaja je kobietym proszacym o dar potomstwa. wiem, ze to inny kosciol i wyznanie ale oni tez Matke Boza czcza i kochaja. Popros o wstawiennictwo sw. Jana Pawla II. Na pielgrzymce uslyszalam, ze jest on czczony jako patron rodzin.

  2. Droga Bea gratuluję wytrwałości w modlitwie to początek wielkiego sukcesu, a Wasz w pełni oczekiwany sukces już niebawem pojawi się w Wasze rodzinie! 🙂 Modlitwa pompejańska czyni cuda 🙂 Pozdrawiam i w dniu dzisiejszym pomodlę się o Wasze Wielkie Szczęście…

A Ty co o tym myślisz? Napisz!