j: MATEŃKA WYSŁUCHAŁA MOJĄ PROŚBĘ

Nowennę Pompejańską zaczełam odmawiać w styczniu a skończyłam w lutym.. Dopiero teraz odważyłam się złożyć moje pierwsze świadectwo i pragnę podzielić sie z wami jak Mateńka Dobrotliwie Obeszła się ze mną i wysłuchała moje błagania.Podczas tej nowenny miałam różne myśli i wątpliwości czy ona wogóle coś da, odmawiałam rózaniec często niedbale (sprzątając,gotując,idąc do szkoły itd..).Były też momenty kiedy klękałam przed obrazem Matki Bożej ściskając mocno w dłoniach rózaniec i ze łzami w oczach żaliłam się przed nią błagając Ją o pomoc.Podczas Nowenny Pompejańskiej modliłam się też do Św.Rity Której też wiele zawdzięczam i wielokrotnie mi pomagała.Po miesiącu od zakończenia nowenny zobaczyłam jak WIELKA JEST JEJ MOC – MATEŃKA UDZIELIŁA MI ŁASKĘ O KTÓRĄ JĄ TAK BARDZO PROSIŁAM i teraz Jej Tak BARDZO ale to BARDZO DZIĘKUJĘ !!! Zachęcam wszystkich do odmawiania tej Nowenny bo jej moc jest ogromna (czasami trzeba czasu i cierpliwości ) nigdy się nie poddawajcie przeciesz Mama która nas tak bardzo kocha nigdy nie zostawi swoich dzieci bez pomocy.Przecież ona sama dała nam obietnice ( że każdy kto będzie modlił sie przez 54 dni na różancu w jednej konkretnej intencji ten otrzyma łaskę o którą prosi) WIERZCIE MOCNO W TE SŁOWA I NIE PODDAWAJCIE SIĘ NIGDY !!! (Matka Boża jak daje obietnicę to ją zawsze dotrzymuje)

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

6 myśli na temat „j: MATEŃKA WYSŁUCHAŁA MOJĄ PROŚBĘ

  1. J, bardzo sie ciesze, ze Twoja prozba zostala wysluchana. Chwala Matence! Napisalas jednak ze czasem niedbale ja odmawialas, jak sprzatalas, gotowalas itd…. Ja jestem samotna matka dwojki malutkich dzieci. Samotna nie z wyboru…Pracuje, opiekuje sie dziecmi, a tu gdzie mieszkam nie mam rodziny. Nie bylabym wstanie inaczej odmawiac nowenny jak wlasnie gotujac, jadac samochodem czy karmiac jedno z dzieci. Czasem jest to modlitwa „rozbiegana”. Czy liczy sie jednak? Bo jesli nie, to juz nie mam nadzieji na nic…

  2. Ja tak samo robię: na spacerze z dzieckiem, karmiąc piersią… Trudno inaczej chyba nie da rady. Znam księdza co odmawia różaniec jadąc samochodem. Myślę że się liczy. To tak jak myśleć o kimś kogo się kocha sprzatajac, karmiąc dziecko, jadąc samochodem. Mnie by ucieszyło jakbym się dowiedziała że ktoś serdecznie o mnie myśli…

  3. Witajcie Kochani.
    Miałabym do Was prośbę o pomoc. Znam pewną miłą Panią , która niestety niedawno straciła pracę. Ma też Mamę chorą. Niestety w tym roku tak się złożyło, że nie ma pieniędzy na opał i na rachunki. Próbuje sobie jakoś dorabiać (bo ma problemy ze znalezieniem nowej pracy), ale niestety zima się zbliża i jest ciężko.
    Ta Pani nie chce prosić wprost o pomoc mimo, że jest Jej bardzo trudno. Sama staram się Jej jakoś pomóc w tej trudnej sytuacji, ale jedną osobę to trochę przerasta. Fajnie byłoby zrobić tej Pani jakiś prezent na nadchodzące Święta.
    Kto by chciał jakoś pomóc to proszę napisać na mojego maila.
    agina7małpa o2.pl

    dziękuję

  4. Fajnie byłoby gdybyscie pisali jakiej konkretnie łaski doswiadczyliscie.nie chodzi tu o zwykła ludzka ciekawość ale oto ze takie swiadectwa pomagają innym wzrastać i podnoszą na duchu.wzmacniaja wiarę i nadzieje.i nie mozna ich trzymać tylko dla siebie.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!