Ewa: Uzdrowienie z depresji dzięki nowennie

O nowennie pompejańskiej przeczytałam w "Gościu niedzielnym" w zeszłym roku. Świadectwa otrzymanych łask za przyczyną tej modlitwy poruszyły mnie mocno, ale miałam wątpliwości, czy podołam temu 54- dniowemu zobowiązaniu. Muszę się jednocześnie przyznać, że nie lubiłam przedtem modlitwy różańcowej i zastanawiałam się, jak uda mi się odmawiać trzy różańce dziennie....
Przeczytaj całość

Paulina: Pełnia łask

Po kilku dniach czułam niesamowity spokój o przyszłość (byłam w klasie maturalnej i nie wiedziałam gdzie się wybrać na studia), wstawałam każdego dnia z chęcią
Przeczytaj całość

Świadectwo znalezienia pracy – Ewa

Chciałam podzielić się o cudzie jaki uzyskałam modląc się przez Nowennę Pompejańską. Miałam strasznie trudną sytuację finansową, ogólnie mówiąc mieliśmy wraz z mężem więcej długów niż "włosów na głowie" Przez przypadek znalazłam w internecie tę nowennę, pomyślałam sobie czemu nie spróbować... I tak zaczełam odmawiać, nie było łatwo. Ale przez...
Przeczytaj całość

Teresa: Dar modlitwy

Mieszkam w małej miejscowości nie mam przyjaciół ani wielu znajomych brakuje mi odwagi by o tym opowiadać.Wiem że świadectwo złożone na tej stronie jest ważne ale czuje że do końca nie wypełniam obietnicy złożonej Maryji.
Przeczytaj całość

Kasia: różaniec uzależnia…

Nowennę pompejańską odmówiłam 2 razy w tym roku. Nie zawsze udawało mi się znaleźć cichy kąt do odmówienia nowenny, zdarzało się, że odmawiałam ją będąc wśród ludzi, bo nie miałam innego wyjścia.Przeczytaj Kasia: różaniec uzależnia…
Przeczytaj całość

Emilia: WYPROSZONA ZMIANA PRACY

Ach, jeszcze nie mogę uwierzyć!

Pragnę złożyć świadectwo wielkiej opieki Maryi! 31.08.2014r skończyłam Nowennę w intencji dobrej, spokojnej pracy dla mojego męża, ponieważ tu gdzie (jeszcze chwilowo) pracuje jest fatalnie traktowany i wykorzystywany ponad wszelką miarę. Nie miał nawet czasu, siły ani ochoty rozglądnąć się za czymś innym. Poza tym wiem ile to go kosztuje psychicznie i dołuje.
Matka Boska nie czekała długo. 1.10- zaczęła porządki. Zwolniono kierownika, z którym mąż dobrze się dogadywał i nastał mobbing, organizacja pracy i warunki międzyludzkie znacznie się pogorszyły.
Pewnego dnia postanowiłam zajrzeć do internetu- może coś znajdę dla męża, ale wiem, że on nie lubi gdy się wtrącam- chciałam być dyskretna. Postanowiłam znaleźć pomocną duszę na pewnym forum, ale ” za Chiny” nie mogłam się zalogować. „co jest?, Czego chcesz ode mnie Maryjko?”- pytałam w myślach- jakby to nie była właściwa droga.Weszłam na inną stronę i od razu trafiłam na firmę znaną mi z rozmów męża. Przeczytałam wymagania- to jest to! Zaniosłam mężowi, on zadzwonił do tej firmy i okazało się, że składanie dokumentów jest do jutra.. W ostatni dzień złożył podanie. Jeszcze przez kilka dni trwały rozmowy, ale ja czułam,że będzie dobrze. Jeszcze tylko ostatni krok- zwolnienie z pracy. Byliśmy trochę zestresowani: czy będą robić problemy, może zwolnią go dyscyplinarnie, może nie zgodzą się na urlop (mąż dostał krótki urlop w wakacje, a potem nie chcieli go udzielić), nie dadzą ekwiwalentu itp.
Po rozmowie okazało się, że musi pracować jeszcze trzy tygodnie, nie dostanie urlopu, ale dostanie ekwiwalent. Następnego dnia rozmawiał z nowym pracodawcą- zgodził się na trzy tygodnie urlopu męża-może rozpocząć nową pracę 02.01.2015r.
Jestem w szoku! Zaniemówiłam!
Wzruszyłam się do łez!
Mąż dostał wszystko o co prosiłam Maryjkę! I jeszcze więcej!
Razem się modliliśmy na pielgrzymce do Częstochowy i Lichenia, odnowiliśmy przyrzeczenia małżeńskie.
Chyba i On w końcu uwierzy w moc modlitwy różańcowej!
Chwała Panu!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Emilia: WYPROSZONA ZMIANA PRACY"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
E.
Gość

Chwała Panu. Serdecznie gratuluję Tobie, a twojemu mężowi takiej żony 🙂

Justyna
Gość
Justyna

wow…pięknie się czyta wasze świadectwa o doznanych łaskach…ja niestety wciąż czekam odmawiam już drugą nowennę i wstyd mi przyznać ale mam chyba jakiś kryzys wiary….łaska o która prosze jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania,nawet odmówiam już nowenny inne i nic….złamałam się psychicznie ,ale mimo to cieszę się z Waszych łask

Karolina
Gość
Karolina

🙂

gosc
Gość

Kochani zapraszam do Sanktuarium Matki Bożej Skrzatuskiej. Tam w każdą ostatnią sobotę miesiąca jest odprawiana msza św. o uzdrowienie i uwolnienie z ks. egzorcystą Antonim Zielińskim.Cuda się dzieją tutaj u nas w Polsce.Polecam przeczytać proroctwo o.Antonello (np. można wpisać ten link http://koszalin.gosc.pl/doc/1706212.Proroctwo-o-Antonello-w-Skrzatuszu) bądź wyszukać inne frazy dotyczące tego proroctwa. Życzę wszystkim błogosławieństwa Boga Ojca w Trójcy jedynego i Matki Przenajświętrzej Jeszcze raz wszystkich serdecznie zapraszam.

Odpowiedz

Emi
Gość

Justynko.To była moja czwarta nowenna. A została wysłuchana tak szybko jako pierwsza. Czekam na szczęśliwe rozwiązanie pozostałych spraw i wierzę, że przyjdzie właściwy czas. Zauważyłam, że dzięki nowennom to ja się zmieniam. Przylgnęłam jakby bardziej do Boga i dobrze mi z Nim- bez względu na to czy wysłucha moich próśb czy nie. Żadna modlitwa się nie zmarnuje i na twoje też przyjdzie pora:) wbrew sobie samej..ufaj!

Zosia
Gość

Jestes wspaniala zona.Dobrze wiem co czujesz bo moj maz tez ma prace w ktorej zle sie czuje..Bardzo ciesze sie,ze dzueki Nowennie Wasze zycie sie zmieni na lepsze.Ja odmawiam Nowenne za zdrowie mojej coreczki i musze powiedziec,ze mimo iz jeszcze nie skonczylam jej odmawiac to juz doznalismy wielu wspanialych łask

Ania
Gość

Ja wlasnie jestem w trakcie pierwszej nowenny i modle sie o stala prace dla meza. Mam nadzieje ze Matka Boska pomoze nam i moj maz nie bedzie musial pracowac przez agencje.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!