Matka: Podziękowanie za pracę

Pragnę serdecznie podziękować Matce Bożej Pompejańskiej za łaskę znalezienia pracy mojej córce Emilce. Nowennę tę odmawiałam w intencji córki, która bezskutecznie poszukiwała pracy zgodnie ze swoim wykształceniem.
Przeczytaj całość

Barbara: depresje corki i praca syna

Chce powiedziec, ze Matka Przenajswietrza bardzo mi pomogla i nigdy nie przestane sie modlic, prosic i dziekowac. Prosze Was nie zwlekajcie, naprawde warto sie modlic.
Przeczytaj całość

Agnieszka: Maryja pomogła mi przy obronie pracy magisterskiej

Długo zabierałam się za odmówienie nowenny pompejańskiej. Pisanie mojej pracy magisterskiej było dla mnie bardzo trudne, powinnam się obronić rok temu, a ja czasami siadałam i nic nie pisałam, a termin kolejnej możliwości oddania pracy zbliżał się coraz bardziej.
Przeczytaj całość

Joanna: Pomyślałam sobie modlitwa jest dla mnie ostatnia deska ratunku

Te 54 dni minęło bardzo szybko. Nowennę pompejańska skończyłam w dniu 20.03 bardzo się cieszę ze podjęłam to wyzwanie , nie żałuje ani jednego dnia z Maryją .Ten wewnętrzny spokój, który otrzymałam jest bezcenny.
Przeczytaj całość

Ania: Otrzymane prace za granicą

Chcialam sie podzielic swiadectewm otrzymanej pracy i oraz wiele niespodziewanych lask jakie otrzymalam od Boga za pryczyna Matki Przenajswietszej. Za prace odmowilam dwie nowenny, lecz przez dluzszy okres nie moglam znalezc pracy w moim zawodzie. Czasami popadalam w rozpacz, ale powiedzialam Bogu ze jesli taka jest jego wola, zebym pracowala...
Przeczytaj całość

Ewa: Moja wdzięczność dla Matuchny jest nie do wypowiedzenia

Nie pamiętam czy najpierw przeczytałam o Nowennie Pompejańskiej a potem okazało się że moja córka jest chora na anoreksję czy było odwrotnie. Fakt jest taki że wydrukowałam sobie sposób odmawiania Nowenny i go odłożyłam. W przypadku różnych innych dokumentów odłożonych byle gdzie ginęły one gdzieś między innymi papierami. Z Nowenną było inaczej, zawsze leżała na widoku, w biurze, w przedpokoju nawet w kuchni, zawsze była. Okazało się że córka jest chora na anoreksję. Te osoby których choroba ta dotknęła wiedzą przez jaką gehennę przechodzi cała rodzina i osoba chora. Próby leczenia, tłumaczenia, prośby itp na nic się zdają. Na szczęście jest Nowenna Pompejańska, po którą sięgnęłam. W czasie jej odmawiania bywało różnie, czasami miałam wrażenie że diabeł jest wszędzie, szaleje w moich dzieciach i w mężu.Nigdy nie zrezygnowałam, trudno było do końca, ale owoce zaczęły się pojawiać dość szybko. Dostaliśmy namiar na psychoterapeutę który bardzo pomógł mojemu dziecku, a Pan Bóg podpowiadał na różne sposoby jak mamy postępować. Zmniejszyła się również ilość i natężenie konfliktów między tatą i dziećmi. Matuchna zaprowadziła nas również do tworzącej się wówczas w naszej parafii Róży Różańcowej Rodziców modlących się za swoje dzieci. Modlimy się z mężem codziennie za dzieci. W naszej rodzinie jest spokojniej, nasze dzieci się wyciszyły aczkolwiek jeśli chodzi o córkę to jeszcze długa droga do wyleczenie, ale wierzę że Matka Boża nam pomoże.Na pewno wrócę do tej modlitwy, bo ciągle jest tyle intencji do wymodlenia, myślę że rozpocznę w dniu 22.10.2014, w dniu w którym pierwszy raz obchodzić będziemy wspomnienie świętego Jana Pawła II. Moja wdzięczność dla Matuchny jest nie do wypowiedzenia. Ewa

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Ewa: Moja wdzięczność dla Matuchny jest nie do wypowiedzenia"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
karolinapaula
Gość
karolinapaula

Chwała Panu! Dziękuję za piękne świadectwo 🙂

E.
Gość

chwała Panu !!!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!