Monika: Udar taty

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się zupełnie przypadkowo. Zaczęłam ją odmawiać, gdy dowiedziałam się o poważnym stanie zdrowia taty (udar i konieczność operacji). Już po tygodniu modlitwy tą nowenną zobaczyłam niesamowite zmiany: stan zdrowia taty poprawił się niesamowicie!

Pozostawał problem operacji. Tato nie chciał poddać się zabiegowi w miejscu zamieszkania. W tej sytuacji – o dziwo – udało mi się znaleźć dla niego miejsce w warszawskim szpitalu, co normalnie jest niemożliwe.

To dzięki Matce Bożej wszystko ułożyło się. Operacja przebiegła znakomicie, a tata czuje się naprawdę dobrze. Wczoraj, czyli w święto Bożego Miłosierdzia, skończyłam nowennę.

Wiem na 100%, że to Matka Boża pomogła i że naprawdę warto odmawiać tę nowennę.

 

Powyższe świadectwo zostało opublikowane w letnim (10/2014) numerze Królowej Różańca Świętego.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Monika: Udar taty"

Powiadom o
avatar
Baranek
Gość
Baranek

Miło się czyta takie historie. Pozdrawiam!

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij