Ola: Matura czy Nowenna ?

Szczęść Boże ! 2 dni temu, w Boże Ciało zakończyłam moją drugą nowennę. Mam 19-lat i jestem tegoroczną maturzystką. O tej cudownej modlitwie pierwszy raz dowiedziałam się będąc na Mszy Św. O uzdrowienie, wtedy dotarł do moich rąk obrazek Matki Bożej z Pompejów i instrukcja odmawiania modlitwy, jednak jak przeczytałam,...
Read More

Marta: Do trzech razy sztuka

Mam 31 lat. W styczniu 2014 roku doznałam niedowładu prawej kończyny górnej. Był to ogromny cios. Z zawodu jestem fizjoterapeutą i byłam przerażona, że nigdy nie będę mogła wrócić do pracy. Mijały miesiące, a zastosowane leczenie i rehabilitacja nie przynosiły spodziewanych efektów. Pogrążałam się w coraz większym smutku i rezygnacji. Każdy dzień zaczynał się od płaczu. W międzyczasie dowiedziałam się o nowennie pompejańskiej i uznałam, że jest to moja ostatnia deska ratunku. W maju zaczęłam ją odmawiać
Read More

Janina: Modlitwa o uzdrowienie duchowe i fizyczne dla brata

Pragnę gorąco i z całego serca podziękować Mateńce Ukochanej za dary łaski jakich doznałam za jej wstawiennictwem do Boga po odmówieniu Nowenny Pompejańskiej. Modlitwę rozpoczęłam w dniu 15.08.2013r. tj. w Święto Wniebowstąpienia Najświętszej Maryi Panny i zakończyłam 7.10.br. w Święto Królowej Różańca Świętego. Informację o nowennie otrzymałam od koleżanki.Przeczytaj Janina: Modlitwa...
Read More

Barbara: egzamin

Pragnę podzielić się moim wielkim szczęściem, które nie miałoby miejsca gdyby nie pomoc Matki Bożej. Przygotowywałam się do egzaminu, który kończył etap mozolnej i długiej nauki, bardzo się bałam, że nie starczy mi sił i umiejętności. Będąc już zmęczoną i zniechęconą trafiłam na stronę rosemaria i tutaj znalazłam Nowennę Pompejańską....
Read More

Świadectwo Ani: trudności w nowennie

Modliłam się w sprawie bardzo ważnej dla mnie, chyba nigdy w moim życiu nie zależało mi niczym tak bardzo jak na tej sprawie. Sprawa była ciężka.Przeczytaj Świadectwo Ani: trudności w nowennie
Read More

Anonim: Jak długo jeszcze będziesz traktował mnie jak zero?

„Wiara naprawdę czyni cuda.. ” Co to za Bóg, który do tego aby móc działać potrzebuje mojej wiary? Czy nie wystarczy sam akt skierowania się do Niego? Przecież już to jest wyrazem jakiejs wiary. ALe nie ! On potrzebuje heroicznej wiary, na granicy obłędu,

Do czego Mu to potrzebne? Czy w ten sposób powiększa swoje bóstwo? Po co mi taki Bog? Psychologia mówi mi to samo: „wierz ze otrzymasz! Wtedy twoje działanie jest lepsze i dzięki temu otrzymasz.” A czy człowiek do Boga nie zwraca się właśnie wtedy gdy już nigdzie nie widzi nadziei na poprawę losu? Co to za Bog, który mówi mi, ze trzeba milować nieprzyjaciół bo swoich przyjaciól to również poganie kochają, więc czym się od nich odróżnię jełsi tylko moich przyjaciól będę kochać, a sam obiecuje gruszki na wierzbie, a potem niedotrzymuje? Potem tłumaczy, że taka wola Boża była…

Prawda jest taka, ze Bog o swoich nie dba. Lepiej wychodza ci, którzy w układaniu życia mieli Go i Jeggo przykazania gdzieś.

Chwała Panu! Czekam Boże aż wysłuchasz moich próśb. Pytam jak długo jeszcze? Jak długo jeszcze i Ty będziesz traktował mnie jak zero, któremu się nic nie należy?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

11 komentarzy do "Anonim: Jak długo jeszcze będziesz traktował mnie jak zero?"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Jolanta
Gość
Jolanta

Czasem ja też kłócę się z Bogiem i zastanawiam się dlaczego nie spełnia moich prośb.Jednak wiem że Bóg często musi nas po prostu złamać, powalić na kolana,totalnie pogrążyć by potem móc zbudować wszystko od podstaw,od zera.Wiem że to trudne pojąć,sama walczę z podobnymi myślami jak TY.Ale wtedy modlę się o siłę,pokorę,cierpliwość,i Bóg to zsyła w niesamowity sposób.Pomodlę się za Ciebi!.Trwaj!

Beata
Gość

Gdyby Pan Bóg się uginał przed każdym ludzkim szantażem – jak wyglądałby ten świat ?Dokąd zabrnąłby człowiek ? Na szczęście ostatnie słowo należy do Pana. On decyduje, On jest Panem, Władcą i ….. Przyjacielem człowieka. Anonimie! Pokory i wiary ! Życzę Ci tego ja, która jeszcze rok temu myślała podobnie gorzko jak Ty. Pozdrawiam!

a
Gość
Bóg „ojcowski i opiekuńczy” Bóg objawił się jako prawdziwy Ojciec, jako Istota opiekuńcza, kochająca i troszcząca się o wszystkie swoje stworzenia, zwłaszcza o człowieka. Boża Opatrzność ogarnia wszystkie swoje stworzenia. 1. Co nazywamy Bożą Opatrznością? Mt 6,26-34 „Nasz Bóg jest w niebie; czyni wszystko, co zechce” (Ps 115, 3). Bóg objawił się nam jako dobry Ojciec-Stwórca, który nie zapomina o swoich stworzeniach, zwłaszcza o człowieku. On karmi ptaki, przyodziewa lilie na polu (por. Mt 6,26-34), szczególną zaś miłość okazuje człowiekowi. O tej miłości świadczą wszystkie wydarzenia z historii zbawienia, zwłaszcza wcielenie się Syna Bożego oraz Jego śmierć krzyżowa. Również przez… Czytaj więcej »
Anna
Gość

Hiob też miał swoje czarne chwile.

Samotna
Gość
Samotna

polecam Ci artykuł Grzegorza Mazura „Uwielbienie – lek na nieskuteczne prośby”

Beata
Gość
Wiem, że jesteś tam Nie widuję Cię, lecz wiem, że jesteś tam Cały dzień i noc ktoś puka do Twych drzwi Każdy chciałby wiedzieć, jak ma dalej żyć wiesz zacytowałam ci tą piosenkę bo jest piękna. Pan Bóg wie jak masz dalej żyć tylko pytanie czy ty chcesz to wiedzieć? Zachowujesz się teraz jak male dziecko w sklepie z zabawkami gdzie na siłę chce wymusić tą zabawkę bo jest mu niezbędna a matka wie ze za chwile odrzuci ją w kąt i zajmie się czymś innym. W twoim przypadku jest podobnie tylko to Bóg ojciec wie co tak naprawdę jest… Czytaj więcej »
martaaa
Gość
martaaa
Jak ja Cię dobrze rozumiem. Czuję tak samo. Dodatkowo nie rozumiem Boga, który swoje „ukochane” Stworzenia skazuje na życie na ziemi wśrod cierpień. No na szczęście moje wewnętrzne cierpienia i nieszczęście, to typowe problemy „pierwszego świata”. Dziękuję Bogu, że nie urodziłam się gdzieś w Afryce, lub w miejscu gdzie trwa wojna… ale tam przecież też żyją jego ukochane Stworzenia.. Nie chcę słuchać tłumaczeń o wolnej woli, miłości, odkupieniu itp. Naprawdę znam teorię, wiem jak teologia to wyjaśnia, naczytałam się o tym dużo. Ale to nie zmienia faktu, że jest we mnie bunt przeciwko temu. Mam wolną wolę? No to powiem… Czytaj więcej »
Sylwia
Gość
Sylwia
Też się tak kiedyś buntowałam i przez długie lata nie chciałam żyć w tak bezsensownym świecie aż w końcu po latach buntu Bóg dał mi zrozumieć, że to nasza ciekawość grzechu powoduje, że żyjemy w takim świecie. To nie tylko Ewa była ciekawa i sprzeciwiła się Bogu, żeby móc poznać dobro i zło. My tak samo, codziennie poznajemy i codziennie musimy wybierać co jest dobre a co złe. To dopiero po śmierci zobaczymy i poczujemy prawdziwą miłość, zobaczymy Boga, doznamy bezgranicznej i bezwarunkowej miłości, akceptacji. Tutaj na ziemi tak za tym tęsknimy, ale to grzechy ludzi a nie Bóg powodują,… Czytaj więcej »
martaaa
Gość
martaaa

Ten argument przemawiał do mnie… jakieś 10 – 15 lat temu. Ale doszłąm do wniosku, że sama przed sobą udawałam, że to rozumiem. Tak naprawdę kompletnie to do mnie nie trafia. No ale wiadomo „teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno (św. Paweł)

Agucha
Gość
Agucha
„Co to za Bóg, który do tego aby móc działać potrzebuje mojej wiary? Czy nie wystarczy sam akt skierowania się do Niego?” Bo to jest Bóg MIłości – bez wiary nie masz zbawienia! On che żebyś się zbawił, a nie tylko żebyś miał np. żone, pracę, zdrowie dziecko itd.(tych rzeczy też che ,ale one nie są na piewrszym miejscu) Jeżeli masz wiarę tlyko gdy dotykają Cię nieszczęścia to się nie dziw, że CIę Pan z nich nie wybawia – pomyśl, gdybyś miał syna alkoholika i nie piłby on tylko wtedy gdy boli go brzuch to leczyłbyś go z tego bólu… Czytaj więcej »
martaaa
Gość
martaaa
To oczywiście jest bardzo ładne porównanie. Ale co jeśli ten syn się stara, chodzi na terapie, powyrzucał wszystkie butelki, znalazł sobie dobre zajęcia, aby nie myśleć o alko i być z dala od tego. Odciął się od towarzystwa z którym pił itd, itd? Rozumiem, że na wszelki wypadek, dla jego dobra, trzeba mu ten ból brzucha do końca życia fundować, bo przecież nie można mieć pewności, że do tego nie wróci? A miłosierdzie? No jak wytrwa w tym bólu i bez picia to PO ŚMIERCI zasłuży na miłosierdzie. A póki żyje, to trzeba go krótko trzymać. Bo żyjemy tylko po… Czytaj więcej »

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.