Nowenna pompejańska od 10 lutego!

Kalendarz
Bartolo Longo
Bartolo Longo

Jeśli ktoś chciałby zacząć w najbliższym czasie nowennę pompejańską, może to zrobić od 10 lutego. Dlaczego warto zacząć w ten dzień? – 10 lutego 1841 na świat przyszedł bł. Bartolo Longo, który obrał imię Brat Różaniec. Kilka słów o tej wspaniałej postaci zamieściłem na naszej stronie.

To wspaniała inspiracja dla wszystkich tych, którzy pragną szerzyć różaniec w każdej sytuacji – jak nasz bł. Bartolo, który jest pierwszym Apostołem Nowenny Pompejańskiej. To on rozszerzył na cały świat obietnicę nowenny pompejańskiej. To on też był Sekretarzem Maryi – spisywał pierwsze cuda z wielką rzetelnością i drukował je wraz z modlitwami w setkach tysięcy egzemplarzy. 

Dodam, że część błagalna tej nowenny skończy się 8 marca (wspomnienie św. Jana Bożego, no i… dzień kobiet), a część dziękczynna zacznie się 9 marca (świętego Dominika Savio).

Ostatni dzień nowenny przypadnie 4 kwietnia – kiedy Kościół wspomina świętego Izydora, doktora Kościoła i patrona internetu internautów, czyli zdecydowanej większości z nas 🙂

Zapraszam do nowenny!

14 myśli na temat „Nowenna pompejańska od 10 lutego!

    • Módl się i czekaj.:) Jesteśmy niecierpliwi i chcemy JUŻ! A Maryja jest Matką i wie co jest nam potrzebne i kiedy. Zaufaj! My też wszyscy modlący sie tą nowenną z tym sie borykamy. Ale im dłużej się ktoś modli i ponawia NP to zauważa owoce. Nie poddawaj się ! W górę serca!

  1. To ja zaczne 10 lutego . Miałam zacząc wczoraj ale zbieg zdarzeń pokierował inaczej:) a teraz wiem że 10 będzie dobrym terminem:) Będzie to moja 4 Nowenna. Dodam że może i się na razie aż tak konkretnie nic nie wyjaśniło ale wiem że na to potrzeba czasu modliłam sie aby mój brat ułożył sobie żcie:) aby odnalazł droge by w jego życiu wydarzyło się cos co nada mu właściwy tor i zwróci się ku Bogu bardziej niż kiedykolwiek- efekt częściej chodzi do kościoła niz kiedyś więc powolutku drgnęło:) za to u mnie w każdej sekundzie czuję opiekę i obecnośc Maryji myślę o Niej kilkakrotnie w ciągu dnia!!! Dużo sie zmieniło dostaliśmy z mężem długo wyczekiwane mieszkanie jestem spokojna pomimo częstych kłopotów finansowych (pracuje tylko mąz ja przebywam na bezpłatnym urlopie wchowawczym) mamy dwójke wspaniałych dzieci 3 i 6 lat. O każda rzecz w moim życi modliłam się do Maryji o dzieci równiez o małe sprawy. Maryja nigdy nie zostawiła mnie bez pomocy. często jest tak że podsuwa małe rozwiązaniejak np w kewstii finansowej gdy często nie mamy juz pieniędzy w sakiewce ostatnie 20 zł a do 10 daleko zawsze przydarzy się cos jakaś szansa na „dorobienie” choćby 50-100 zł i tak kulamy!!! Nie potrzebuje oszczędności pieniądze nie sa mi do szczęscia potrzebne mamy tez pożyczki ale zawsze jest tak że jakims cudem starca z:) i to dzięki Maryji. Kiedys mój mąz nie modlił się za często, a teraz mówimy razem różaniec. Mój 6 letni syn mówi z nami różaniec i koronkę do Bożego Miłosierdzia i nawet sam siię upomina kiedy zmówimy:))) 3 letnia córcia choć nie słowo w słowo ale mówi z nami oOjcze nasz i Zdrowaś Mario a jej ulubiona modlitwa to Aniele stróżu mówi sama. Próbuje przez to powiedzieć że WARTO!!! Ilez radości potrafi sprawic wspólna modlitwa, a jeszcze więcej jak widzisz że Twoje dzieci lubia się modlić, a zdajesz sobie sprawę że to dzięki tobie. dzięki mamie i tacie bo dzieci widzą i naśladują to wielkie szczęście i ogromna radość. Potrafiąca dodac niemalże skrzydeł. Wiec nawet gdy brakuje gdy boli gdy jest cięzko ofiarowuje wszystko Maryji i wiem że będzie dobrze, gdy sytuacja czasem wydaje się bez wyjścia musimy ufać bo Jezus nas wtedy niesie na rękach!!! Trwajmy w modlitwie ona doda nam otuchy i wiary że nie może stac nam sie krzywda. Pozdrawiam wszystkich i modlę sie o wytrwałośc. A panu Markowi życze dużo zdrowia i siły do dalszego redagowania i tworzenia tej strony oraz całego wydawnictwa. Dodam że Książka Cuda i Łaski Królowej Różańca Świętego zmieniła moje życie i zamówiłam juz trzecia aby móc obdarować tych którzy sa w potrzebie modlitewnej:) wierze że równiez ich życie po przeczytani się zmieni i ZAUFAJĄ!!!

    • Lidko, to ja też zaczne 10.02. Będziemy się razem wspierały:). Też odwlekałam…długo…
      Zaplanowałam tę nowennę na kwiecień…A tu taka niespodzianka. Wychodzi na to, że 04.04 zakończymy nowennę. Moja sprawa też jest bardzo trudna. Jednak spróbuje jeszcze raz…Za pierwszym razem po 2 tygodniach zrezygnowałam:(. Nie dałam rady z powodu zbyt wielu przeciwności…to było rok temu-w styczniu 01, ale niestety nie wytrwałam. Mam nadzieję, że teraz wytrwam. Pozdrawiam.

      • Będziemy się wspierac w myślach i modlitwie będę miała was wszystkich i Wasze intencje. Musimy dodawać sobie otuchy bo szatan będze nieustępliwie próbował nam przeszkodzić wiem jak było podczas moich poprzednich Nowenn.Jaka duma mnie przepełniała gdy mu się nie udało i słodki spokój mnie ogarniał. Uczucia podczas odmawiania Nowenny nie da się opisać.Jestem z Wam wszystkimi:)))

  2. Po długiej przerwie zapragnełam wrócic do nowenny pompejanskiej. Chciałam rozpocząc dzisiaj,poczekam do jutra ,już się raduje moje serce,przy modlitwie zawsze mam uczucie ,ze jestem blizej Matki Bozej.:) Z wami bedzie mi łatwiej….

  3. Ja też zacznę jutro,chociaż tym razem mam dziwne wątpliwości czy wytrwam i jakoś ciężko mi się „zabrać” do modlitwy.Innym razem miałam więcej entuzjazmu:-(

  4. Witam
    Miałam sobie zrobić przerwę ponieważ ,zamiast coś zmienić się na lepsze, niestety coraz bardziej mi się wali. Tak się dzieje od roku.Bardzo mi zależy na mojej intencji,dlatego spróbuję jeszcze raz i w dniu dzisiejszym przyłączę się do Was.Do modlitwy która daje nam wszystkim nadzieję ,że zostaniemy wysłuchani.

  5. Hej
    Ja zaczynam dosłownie za 5minut. Otaczam Was wszystkich modlitwą i proszę za nas Pana, żebyśmy wytrwali
    Chwała Panu!

  6. Ja zaczęłam dziś to znaczy 11 w światowy dzień chorych bo intencję mam o zdrowie ale od kiedy postanowiłam że zacznę odmawiać tzn od soboty stałąm się jakaś inna radosna pełna energii.Nowennę odmawiałąm już 2 razy i za każdym razem tak było przypływ sił witalnych……………to niewiarygodne:)

  7. witam serdecznie wszystkich.Ja rozpoczełan nowennę w piątek 7 luty,w dzien smierci Pana Jezusa,dlatego wtedy bo moje zycie nie nalezy do latwego zycia i choc mam 33 lata to wiele juz lez wylalam,przeeliczając srednia to pewnie codziennie.Lecz od czasu gdy rozpoczelam te nowenne to ani jedna lza z oka nie splynela.Jest dopiero 5dzien ale dla mnie to wielka radosc.Poprostu jakby ktos tam u gory wyciszal mnie i dawal spokoj .To sie zmienilo i to chcialam napisac jako swiadectwo.Co bedzie dalej niewiem ale chcialabym by bylo tak ciagle.

  8. Nie osiąga się zbawienia bez przejścia przez burzliwe morze, które ustawicznie grozi utonięciem. Górą świętych jest Kalwaria. To z niej przechodzi się na inną górę, która nazywa się Tabor (Epist. I, s. 829).

A Ty co o tym myślisz? Napisz!