Marta: Prośba o dar macierzyństwa

Witam Kochani!
Czytając Wasze piękne świadectwa postanowiłam podzielić się łaskami jakie otrzymałam dzięki Nowennie. Obecnie odmawiam Ją po raz trzeci i mimo, że moja prośba nie została jeszcze spełniona, czuję ogromną pomoc i wsparcie Matki Przenajświętszej, i za te otrzymane już łaski każdego dnia dziękuję. Modlę się o cudowny dar macierzyństwa. Zanim zaczęłam „przygodę” z Nowenną nie byłam zbyt religijną osobą, żyłam daleko od Boga, teraz nie wyobrażam sobie dnia bez modlitwy.

Tak wiele dobrego modlitwa uczyniła w moim życiu. Przede wszystkim przestałam obsesyjnie myśleć o dziecku, zadręczać się i obwiniać ciągłymi niepowodzeniami. Dzięki Maryi stałam się radośniejsza, spokojna i pełna nadziei że wszystko dobrze się ułoży. Nauczyłam się cierpliwości. Głęboko wierzę, że moja modlitwa zostanie wysłuchana. „Im bardziej jest cenna łaska, którą chce nam dać, tym więcej opóźnia się z daniem jej.”

Nie ustawajcie w Modlitwie.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Marta: Prośba o dar macierzyństwa"

Powiadom o
avatar
Ilona
Gość
Witaj Marta- nie ustawaj w modlitwie, pomodlę się dziś za Ciebie. Wiem co przechodzisz – sama przez to przeszłam, ale nie znałam wtedy Modlitwy Pompejańskiej. Modliłam się o dar macierzyństwa a usłyszałam „tylko in vitro”. Więc zaczęłam się modlić o dar pogodzenia się z wolą Bożą. W tym czasie zmarł nasz ukochany papież. To było moje pierwsze nawrócenie. Modliłam się gorąco o drogowskaz. Złożyliśmy dokumenty o adopcję i znów się modliłam o przyspieszenie (czekaliśmy ponad dwa lata). Naszego synka poznaliśmy w specjalny sposób (jest w tym wiele znaków od Boga) i od 6 lat jesteśmy szczęśliwymi rodzicami, mimo że z… Czytaj więcej »
Marta
Gość
Dziękuję Ci Ilono za Twoje słowa i Modlitwę. Piękna jest Twoja wiara. Mogłoby się wydawać, że człowiek w ciężkich i trudnych chwilach powinien się poddać, zrezygnować, a tu przez problemy umacnia się nasza wiara, powraca do Pana Boga, całkowicie się Mu oddaje. Wiem, że wiele może się jeszcze wydarzyć w moim życiu, być może będzie całkiem inaczej niż pragnę w tej chwili, ale mam ogromny spokój w sercu, jestem pewna że czuwają nade mną Bóg i Najświętsza Panienka. Nie do opisania jest siła i moc Modlitwy. Zgodzę się z Twoimi słowami: „Nasze modlitwy zawsze zostają wysłuchane tylko nie zawsze w… Czytaj więcej »
Majka
Gość

Nie martw się, wszystko w rękach Najświętszej Panienki, czyli nie może być lepiej 🙂 Poza tym, pomyśl sobie jak długo św. Elżbieta czekała na Jana, albo Anna i Joachim na Maryję. Ich pokora i cierpliwość zostały bardzo hojnie przez Boga wynagrodzone. 🙂 Pozdrawiam

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij