Symeona: świadectwo

Zanim zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską trafiłam na tą stronę i czytałam świadectwa ludzi, których modlitwy zostały wysłuchane. Pomyślałam sobie…to niemożliwe, moja sprawa jest beznadziejna, żadna modlitwa tu nie pomoże. Mimo wszystko rozpoczęłam nowennę, codziennie, dzień po dniu, każdego dnia z większą gorliwością, wiarą i ufnością. Myślałam sobie, że nawet jeżeli sprawa nie wyjaśni się po mojej myśli to mam ufność w Panu, że wie co dla mnie jest dobre. Wszak dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Sprawa była bardzo poważna, związana z mieszkaniem, z którego mogłam być eksmitowana. Nie miałabym się gdzie podziać. Wierzę, że dzięki wstawiennictwu Najświętszej Panienki Królowej Różańca Świętego Bóg wysłuchał mojej prośby i sprawa mieszkaniowa się rozwiązała na moją korzyść. Chwała Panu i cześć Jego Matce 🙂

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? Napisz!