Joanna: Bóg rozwiązał nasze problemy

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się przez przypadek , gdzieś znalazłam link do  strony internetowej na jakimś plotkarskim portalu… i tego własnie mi trzeba było. Choc sama o tym jeszcze nie wiedziałam. Mój mąż i ja od dłuższego czasu nie moglismy się porozumieć, do tego zbliżała sie trudna dla nas sprawa w sądzie i w  sumie tak jak wszyscy wokół nam mówili , bylismy na przegranej pozycji. Mielismy bardzo małe szanse na wygraną… i wtedy ja postanowiłam się modlić o to by Maryja wybłagała
nam łaske pomyślności w  sądzie . Jednak  nowennę przerwałam , mimo,że byłam już  w połowie drogi, niestety poród nie pozwolił mi kontynuowac  dalej mojej modlitwy. Po wyjsciu  ze szpitala rozpoczęłam Nowennę na nowo. Błagałam przez wstawiennictwo Maryi  , Boga o pomoc  w  rozprawie sądowej, by roztrzygnieto wynik na naszą korzyść…modliłam sie na samej rozprawie, a nowenne skonczyłam odmawiać dzien po. Na rozprawie mimo, ze bez prawnika , reprezentowaliśmy samych siebie, choc druga strona  miała młoda i ambitną panią prawnik, Bog tak pokierował całą sprawą , ze tak naprawde wszystko roztrzygnieto mozna powiedziec , ze nawet lepiej niż na naszą korzyść. Bóg sam wiedział co dla nas jest najlepsze i tak to wszystko ułozył, ze druga strona biorąca udzial w procesie nie dość , ze zgodziła się na  nasze warunki , to jeszcze jakby dołożyła rozwiązania, których sie nie spodziewaliśmy, a które były na naszą korzyść. Wyglądało to tak jakby zawiązał tej drugiej stronie oczy, a ona podpisała wszystko i zgodziła sie na wszystko, choć wcześniej nie chciała ustąpić ani nie chciała słyszeć o żadnych ustępstwach, czy wzajemnym dogadaniu się.
Wierzę , ze za wstawiennictwem własnie Maryi przez Nowenne Pompejańską Bóg pokazał , ze wysłuchuje próśb maluczkich. Od tamtego czasu Bóg rozwiązał nasze problemy…ale to On jest tym , który jest kluczem do wszystkiego. Przez Nowenne wprowadził pokój i miłość w  naszej rodzinie .Bogu Chwała!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!