O nowennie dowiedziałam się, kiedy było mi bardzo ciężko. Mojego męża aresztowali, zostałam z dnia na dzień sama z wszystkimi problemami dnia codziennego. Pierwszą nowennę odmówiłam w maju, kiedy było ze mną naprawdę źle, czułam, że zaczyna się u mnie depresja, całymi dniami płakałam i leżałam, nic mnie nie interesowało.
Nowennę odmawiałam w intencji powrotu męża, jednak intencja ta nie została wysłuchana, ale mój stan z dnia na dzień zaczął się poprawiać, zaczęłam na nowo rozmawiać z najbliższymi, coraz więcej rzeczy zaczęło mnie interesować, nawet zaczęłam się uśmiechać. Coraz mniej płakałam, mimo że mąż dalej był w areszcie, czułam jakby ktoś zabrał trochę tego ciężaru z moich pleców.
Dzisiaj mąż nadal jest w areszcie, ale umiem już normalnie funkcjonować i wiem, że to dzięki Matce Boskiej, która mi pomogła podnieść się. Moja modlitwa została wysłuchana w inny sposób, niż oczekiwałam, ale wierzę, że tak właśnie chciała Matka Boska.
Dzisiaj skończyłam odmawiać 2 nowennę tym razem w intencji tego, aby mąż dostał wyrok jak najbardziej łagodny. Nie wiem, czy ta intencja zostanie wysłuchana, ale wiem, że nie jestem sama, że Matka Boska pomaga mi codziennie żyć normalnie i czekać na męża.
Wierzę, że w końcu nadejdzie ten dzień, w którym będziemy mogli znowu być razem i cieszyć się wspólnie spędzonym czasem. Może nie dostałam tego, o co prosiłam, bo może to nie jest ten czas jeszcze, ale dostałam coś pięknego- dowód na to, że Matka Boska mnie chroni i pomaga każdego dnia.
Zobacz podobne wpisy:
Emila: Z ufnością do Matki Bożej Pompejańskiej
List od Marty: Jak uwierzyć?
Obrazki z Nowenną Pompejańską za darmo!
Medalik pompejański
Dobrze, że wszystko u ciebie dobrze, ale mąż w areszcie za darmo raczej nie jest.