Swoją Nowennę skończyłam 20 maja. Pierwsze świadectwo pisałam po zakończeniu części błagalnej. Była w nim mowa o przemianie wewnętrznej, jaka we mnie zaszła. Powodem rozpoczęcia tej modlitwy i intencją zarazem było pragnienie mego serca, aby wyjść za mąż i założyć szczęśliwą rodzinę. Wszystkie moje związki do tej pory kończyły się w bardzo przykry dla mnie sposób. Dodam, że pochodzę z rodziny dysfunkcyjnej i nie zaznałam w dzieciństwie bezwarunkowej miłości, a moje relacje szczególnie z ojcem były całe życie trudne, co wpłynęło na moje relacje z mężczyznami. W czasie Nowenny pochyliłam się nad swoim syndromem DDD. I dziś, myślę, że jest o Niebo lepiej. Ostatnio byłam też na Mszy o uzdrowienie, podczas której – w trakcie Adoracji – była mowa o uleczeniu z braku miłości od ojca. W kazaniu natomiast padły słowa o tym, żeby relacje z innymi, miłość wzorować na Trójcy Świętej, gdzie Każdy ma swój majestat, nie zawłaszcza Drugiego i wywyższa Go. Przypadek? Nie! Gdy weszłam do Kościoła, w którym była Msza usiadłam pod obrazem Ojca Pio, którego wzywałam w modlitwie, ale zanim się do niego zaczęłam modlić, czułam zapach kadzidła. Po drugiej stronie był obraz Jana Pawła II, którego też prosiłam o wstawiennictwo. Podobnie św. Ritę, Józefa, Faustynę, Wojciecha.
Kilka dni po skończeniu Nowenny (a było wiele chwil zwątpienia) poznałam pewnego chłopaka. Nie wiem jeszcze, czy to odpowiedź na moje modlitwy, ale widzę, że kompletnie inaczej (tzn. świadomie i spokojnie) podchodzę do tej znajomości. Jakiś czas temu myślałam, że fajnie by było ofiarować swoje małżeństwo Maryi, wziąć ślub w maju i iść do ołtarza przy pieśni „Maryjo, śliczna Pani”. Gdy byłam w niedzielę na Mszy i prosiłam Boga w myślach by błogosławił tej znajomosci, zabrzmiała ta pieśń… Wcześniejsze moje związki rządzone były przez mój emocjonalny bagaż z dzieciństwa. Jestem pełna nadziei i wiary, że będzie lepiej 🙂 Maryjo, kocham Cię, dziękuję Ci i proszę prowadź mnie nadal. Wszystkim czytającym życzę Bożej łaski! Wysławiajmy Pana, bo jest dobry!
Zobacz podobne wpisy:
List od Pauliny: Pytanie o związek
Zbyszek: Nowenna od 2 lat odmawiana non stop
Obrazki z Nowenną Pompejańską za darmo!
Medalik pompejański
Piękne świadectwo, życzę Ci szczęścia. PS. Czy kościół, o którym piszesz, znajduje się w Lublinie? 🙂
Bóg zapłać 🙂 W Warszawie. Pozdrawiam i życzę wielu łask 🙂
Modlilam sie nowenna pompejanska.Ale w tym czasie ktos zepsul mi moje plany i do dzis tego nie jest s stanie zrozumiec. Czy doradzi mi ktos, czymam dalej modlic sie aby ta osoba zrozumiala moj problem i zmienila zdanie bo narazie nie widze nadziei.
Może Ktoś Inny ma dla Ciebie lepszy plan…
Wczesniej otrzymywalem duzo odpowiedzi od Boga ze to ta Kobieta.. Az nagle wszystko sie rozpadlo..Wiec nie wiedzialem o co w tym wszystkim chodzi… Zaczalem Nowenne i cierpilwie czekam…Intenacja moja nie jest ta Kobieta,badz Jej powrot- ale intencja jest zeby pojawila sie KOBIETA w moim zyciu ktora bedzie ta Jedyna..
Dosc mam bladzenia…
Duzo radosci zycze… Niech trwa 🙂
U
Wspaniala informacja… Jestem w 99% w podobnej sytuacji.. Jestem w trakcie konczenia czesci dziekczynnej.. Sa chwile zalamania, ale licze tylko ze cos sie zacznie zmieniac…
Z pewnością zadzieje się to, co najlepsze w najlepszym dla Ciebie momencie, trzymam kciuki, aby Twoja cierpliwość nie było mocno wystawiona na próbę. Ja, jak napisałam, nie wiem, czy to TO, ale humor dopisuje. Wierz mi, że chwil załamania było co nie miara, ale Nowenna to najlepsze, co mogłam dla siebie zrobić. Niech Maryja ma Cię w swojej opiece.
Dziękuje za piękne świadectwo 🙂
Bardzo się cieszę, że moje świadectwo dało Ci radość. Z Bogiem 🙂
Niech Was Bóg błogosławi – piękne świadectwo.
Dziękuję 🙂 Bóg zapłać.