Magdalena: Błędy

Nowennę pompejańską ostatni raz odmawiałam rok temu. Gdyby nie ona to dalej żyłabym w depresji. Pomogła mi podnieść się z najgorszych dołów.

Z chłopakiem, o którego powrót się modliłam poprzednimi nowennami nie mam kontaktu mimo, że on przez jakiś czas o mnie zabiegał. Niestety moja duma nie pozwoliła mi na to bym wybaczyła i spróbowała nawiązać od nowa relację z nim. Minęło sporo czasu, niestety poznał on nową dziewczynę, która rozsiała na mnie sporo plotek, inne osoby z jego towarzystwa robiły to samo i on otumaniony tym wszystkim urwał ze mną kontakt całkowicie. Chciał po raz ostatni w poprzednie wakacje ale to też nie doszło do skutku. Odpuściłam i wpadłam znowu w złe nawyki – alkohol, imprezy, nieczystość. Doszło nawet do tego, że zabawiałam się uczuciami chłopaka, którego poznałam i z perspektywy czasu wiem, że to ja go wykorzystałam choć on sam nie miał dobrej opinii. Za to mój były chłopak śnił mi się po raz ostatni dokładnie w moje imieniny (22. lipca) i smutny zapytał czy nadal go kocham. Podczas, gdy ja powiedziałam, że nie wiem ale bardziej jestem na nie on odszedł z żalem. Obudziłam się i po raz pierwszy od momentu naszego rozstania, które było 3 lata temu poczułam się wolna. Pan Bóg zabrał ode mnie to uczucie. Po wielu turbulencjach zrozumiałam, że nie mogło się to udać skoro każde z nas było zbyt młode i wolało unieść się dumą i honorem niż porozmawiać. Na ten moment życzę mu wszystkiego dobrego. Po jakimś czasie nastąpiły znowu plotki na mój temat ze strony jego aktualnej dziewczyny, która nie dawała mi spokoju, musiałam jakoś zadziałać i skontaktować się z nim. On powiedział, że z nią porozmawia ale nie ma wpływu na to, co mówi. Czuję, że ten ich związek jest ciężki, bo podobno non stop się kłócą i rozchodzą ale w mediach społecznościowych kreują się na idealną parę. Dziewczyna niestety ma mi bardzo za złe, że kiedyś byłam z tym chłopakiem co daje się odczuć na każdym kroku. Nie mam z nim kontaktu ale ona czuje, że jestem jakimś zagrożeniem.
Zaczęłam spotykać się z innym chłopakiem od stycznia, jednak sytuacja znowu zbyt szybko się potoczyła i doszło do tego, że nawet mieszkaliśmy razem. Teraz tego bardzo żałuję. Poświęciłam dla niego swoich znajomych, opuściłam ich oraz rodziców, zrezygnowałam z bardzo dobrej pracy, a gdy ostatecznie miałam się do niego przenieść na stale to tego samego dnia związek się zakończył w dość niemiłej atmosferze. Jest mi wstyd ile przez ten rok się wydarzyło, bo samej siebie nie poznaję na tę chwilę. Zrobiłam masę głupot, których teraz się wstydzę, a najbardziej boli to, że każdy właśnie teraz zaczyna układać sobie swoje życie, a ja zostaję na lodzie na własne życzenie. Nie wiem kiedy wszystko się ułoży ale gdzieś tam w środku czuję, że będzie okej.
Wiem, że powinnam popracować nad sobą i mam nadzieję, że mi się to uda. Na tę chwilę proszę o modlitwę za mnie bym umiała pozbyć się grzechu lenistwa, nieczystości i kłamstwa, bo te najbardziej mi doskwierają.

Msza Święta 

- 25 września 2019 -

w Pompejach

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
Mateo Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Mateo
Gość
Mateo

Modlę się za Ciebie

NOWOŚĆ

Chcesz poznać własne serce? 

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości?