Od zawsze kochałam zajmować się dziećmi. Tym bardziej bolały pytania o nasze własne, gdy byliśmy z mężem już po ślubie. Nagle dostrzega się same kobiety w ciąży, spacerujące rodziny. Co miesiąc nadzieja, że tym razem się uda i coraz większe rozczarowanie, gdy okazuje się, że nie.
Płacz, nerwy, frustracja. Bardzo sie kochamy z mężem, zapamiętaliśmy dobrze jedno zdanie z nauk przedmałżeńskich; „Jeśli Bóg będzie na pierwszym miejscu to wszystko będzie na swoim miejscu”.
Pewnej niedzieli pojechaliśmy do Częstochowy. Udało nam sie podeść prawie przed samo oblicze Matki Bożej. Modliłam się i mówiłam do Maryji co czuję. Obiecałam wtedy, że razem z mężem będziemy co wieczór zmawiać dziesiątkę Różańca prosząc o zdrowe dziecko. Tak też się stało. Potem kupiliśmy obraz Matki Bożej Częstochowskiej, który zagościł na ścianie naszego pokoju. Pewnego dnia przeglądając coś w internecie trafiłam przypadkiem na Nowennę Pompejańską. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Zaczęłam czytać na czym to polega. Oczywiście zaczęłam wątpić czy znajdę na to czas. Praca, obowiązki w domu. Jednak czułam, że tego oczekuje ode mnie Maryja. Mąż ściągnął mi aplikację Nowenny na telefon i zaczęłam odmawiać. Byłam już w trakcie drugiej części Nowenny. Pewnego dnia jadąc samochodem mieliśmy wypadek. To niezwykłe jak Matka Boża nas ochroniła. Mąż co prawda ma uszkodzoną dłoń, ale to wszystko się zrośnie a ja… a ja poza lekkim stłuczeniem nic. Czułam tą ochronę w trakcie uderzenia. Parę dni po wypadku zrobiłam test ciążowy i pokazały się dwie kreski. Nie skończyłam jeszcze Nowenny a Matka Boża nas wysłuchała… Teraz jestem w trakcie odmawiania drugiej i będę zmawiać aż do porodu… a potem? Potem Różaniec zawsze będzie obecny w moim życiu, w życiu mojej rodziny. I zrobię wszystko aby nasze dziecko/ dzieci ten Różaniec pokochały.
Zobacz podobne wpisy:
Sabina: O nawrócenie zatwardziałych grzeszników
Różańcowy plan na październik 2024
Obrazki z Nowenną Pompejańską za darmo!
Medalik pompejański
Rok temu zachorowałam padła diagnoza : nic już nie można zrobić nikt z lekarzy nie chciał się nawet zająć moim leczeniem .Pewna lekarka podjela się leczenia chemią paliaywną ale jak stwierdziła bez skutecznie.Ja jak tylko okazało się ze jestem chora zaczęłam odmawiać razem z mama Nowenne pompejanska gdyż przypomniałam sobie ze kiedyś pewien nieznajomy pan mi dał książeczkę jsk odmawiać nowenne pompejsnską.Odmawiam od tego czasu cały czas i obiecałam Maryji ze będę odmawiać do końca mojego życia gdyż intencji nie brakuje a ona mi cały czas to wynagradza obfitoscią łask, i wciąż żyję. Uwielbiam modlić się na różańcu a nowena… Czytaj więcej »
Dziękuję Ci, B, za to świadectwo 🙂 Niech Maryja Was błogosławi.
To świadectwo właśnie dzisiaj, to znak dla mnie, że i moja Nowenna jest już wysłuchana, tylko czekam aby się o tym dowiedzieć, bo moja modlitwa nie dotyczy mnie.