Pragnę podzielić się z Wami moim pierwszym, małym świadectwem. Mam na imię Agnieszka, mam 25 lat, studiuje i pracuje w Krakowie.
Pierwsza Nowenne Pompejańską zaczęłam odmawiać w lutym tego roku w Środę Popielcową, w intencji dobrego męża. Jest to intencja, która szczególnie leży mi na sercu. Trwać cały czas w modlitwie w sierpniu na weselu mojej przyjaciółki poznałam mężczyznę a dokładnie kuzyna Pana Młodego, który zwrócił moja uwagę . Dzięki niemu dobrze bawiłam się tego pięknego wieczoru. On był dam, ja również byłam sama. Przetańczyłam z nim całą noc. Widziałam w jego oczach, że nie jestem mu obojętna . Wierzę, że to nie przypadek, że pojawił się na mojej drodze życiowej. Czuje, że jest to człowiek, o którego się modlę . W tym momencie odmawiam już 4 nowenne o pogłębienie relacji i aby nasze drogi zeszły się na wspólną. Wierzę, że Matka Boża i Pan Jezus wysłuchają mojej prośby. W trakcie odmawiania nowen doznałam uspokojenia, wyciszenia oraz wiele łask. Szczęść Boże !
Zobacz podobne wpisy:
Ewa: Modlitwa o pracę
Sabina: O nawrócenie zatwardziałych grzeszników
Obrazki z Nowenną Pompejańską za darmo!
Medalik pompejański
Zapraszam do modlitwy w stałych Różach – „Relacji Międzyludzkich” oraz ” Osób szukających swojego powołania”. Jeżeli chcesz modlić się we wspólnocie z kilkunastoma innymi osobami w podanych intencjach oraz intencjach własnych wymagających omodlenia to zachęcam do kontaktu na maila : zadowolona_np(małpa)op.pl. W Różach Relacji międzyludzkich modlimy się: 1.W intencjach osób, które nas skrzywdziły i które myśmy skrzywdzili z prośbą o darowanie win i poprawę wzajemnych relacji. 2. O przemianę serc tych osób, które tego potrzebują ( naszych własnych, członków naszych rodzin oraz innych bliskich nam osób). 3. O uzdrowienie wspomnień i uleczenie ran zadanych nam w relacjach międzyludzkich. 4. O… Czytaj więcej »
Dziękuję wam bardzo za słowa otuchy. To bardzo miłe☺
Paulinka polecam odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Słyszałam od jednego księdza, że jest to koło ratunkowe, kiedy naprawdę gorzej już być nie może. U mnie pomogło i to bardzo. Zaufaj Bogu i powierz swoje życie, wszystko co masz naszemu Ojcu
Paulino, nie skupiaj się na tym co jest złe w Waszym życiu ale na tym co jest dobre. Na pewno coś się znajdzie.
Skup się na modlitwie uwielbienia i dziękczynienia a nie prośby. Uwielbiaj Boga przynajmniej pół godziny dziennie najlepiej przed Najświętszym Sakramentem. Ten rodzaj modlitwy bardzo szybko przynosi ukojenie, spokój i radość w sercu a to już bardzo dużo.
Zadowolona, podaj jakieś wskazówki albo modlitwy jak modlić się uwielbieniem i dziękczynieniem .Ja mam zawsze z ty problem .Modlę się własnymi słowami ale i tak mam wątpliwości czy robię to dobrze . Będę ci bardzo wdzięczna za rady i wskazówki
Jolu…Modlę się dokładnie tak jak Ty – własnymi słowami oraz przeplatam „Modlitwą uwielbienia św. Franciszka”,
„Magnificat” , ” Litanią Uwielbienia”, ” Koronką Uwielbienia Boga w Aniołach Stróżach wszystkich ludzi świata”, „Koronką uwielbienia Boga z św. Michałem Archaniołem”, „Pieśnią trzech młodzieńców”, Psalmem 150…
Teksów uwielbiających Boga i dziękczynnych jest w internecie całe mnóstwo i one mnie inspirują. A tak na marginesie to wydaje mi się, że każda modlitwa płynąca z serca i w godnej intencji jest dobra 🙂
Dziękuję ci bardzo Zadowolona 🙂 Odnalazłam w internecie wszystkie polecane przez ciebie modlitwy i myślę ,że bardzo mi pomogą O ile z dziękczynieniem nie jest jeszcze tak źle to przy uwielbieniu po 10minutach modlitwy zwykle brakowało mi słów. Jeszcze raz dziękuję
Jolu…nie ma za co 🙂 Taka modlitwa czyni cuda…Zresztą zobaczysz.
Mateusz. Byłam ostatnio u spowiedzi. Nie i intersuje się okultyzmem. Nikogo Nie p rzeklinam. Od zawsze u nas w domu wszystko szło pod górkę. Mojej babci nie udało się małżeństwo, potem mojej mamie. Mój ojciec był alkoholikiem i popełnił samobójstwo, przez co potem byliśmy szykanowani przez sąsiadów i w szkole. Doprowadziło to nerwic i lęków. Możemy liczyć na babcię, która mieszka z nami, ale przez to jest złość w rodzinie, że nam pomaga. Są jedni sąsiedzi, którzy nas nienawidzą. Nie mogą patrzeć chyba ze normalnie chodzimy, skończyliśmy studia. Raz wprost to powiedzieli w oczy. Mam takie wrażenie, ze jak mielismy… Czytaj więcej »
Przykre jest to, co piszesz. Ja mam podobną sytuację niestety, nie wiem, co ja tutaj robię, brakuje już sił. Chciałabym się kiedyś dowiedzieć, dlaczego jedni dostają ciężkie krzyże, a inni zaledwie malutkie krzyżyki…
Hej Paulino 🙂 Powiedziałaś, ze Twój tata popełnił samobójstwo- na tym trzeba się skupić. Samobójstwo to grzech przeciwko 5 przykazaniu, a także Bóg w chwili gdy kogos powołał do życia ustalił tez kiedy umrze. Odbierając sobie życie ktoś sprzeciwia się porządkowi ustalonemu przez Boga. Bog ustanowił, że ta osoba bedzie zyła 85 lat, a ktoś odebrał sobie zycie w wieku 55 lat- to ten ktoś musi czekac jeszcze 30 lat w czyscu na Swoj Sad Bozy. Ta osoba już nie może się zasługiwać, tam na ostatnim poziomie czysca jest dręczona przez demony. Musi patrzeć na to co uczynił swojej rodzinie,… Czytaj więcej »
Nigdy nie miałam problemów z modlitwą, modlilam się też do Jana Pawła II. Kiedy umarł przyśnił mi się i powiedział, bym się m odlila za niego, będzie wszystko dobrze. Modliłam się też do św. Rity. Koronkę też odmawiałam. Miałam super pracę i myślę, ze to dzięki BOgu, bo się modliłam o dobrą pracę, ale niestety nie przedłużono mi potem, co mnie podłamało. Szukałam modlitwy ocud i znalazłam właśnie nowennę pompejanska. Nigdy nie miałam doręczeń podczas modlitwy. Chociaż jak czytałam tu świadectwa to się trochę tego przestraszylam jak iektórzy o tym pisali. Po prostu czasem może brak mi wiary i tak… Czytaj więcej »
Paulino Tobie oraz wszystkim, którzy zmagają się z tzw. „trudnym życiem” dedykuje krótką wypowiedź ks.prof. Józefa Pierzchalskiego, która pozwala spojrzeć na ten problem z zupełnie innej strony. „Jako katolicy, wielu z nas uznaje, że błogosławieństwo Boga, to jest przyjemność, łatwość życia, jakaś ulga tam, gdzie był ciężar. Tymczasem błogosławieństwo, które zbliża nas do Boga, jest obdarowaniem człowieka tym, czego doświadcza Bóg ze strony ludzi. To jest udział w cierpieniach Chrystusa, w Jego męce, która będzie trwała do końca świata. Bóg dzieli się tym, mam na uwadze błogosławieństwo, co wyzwala grzeszników. Znosząc upokorzenia, cierpienia duchowe, psychiczne, złe traktowanie przez innych, niesprawiedliwości… Czytaj więcej »
Ja myślę, że powodem Twoich nieszczęść może być złorzeczenie innych ludzi. Najlepiej trwać w modlitwie i łasce uświęcającej, tak jak Ci poradziła Marchesa.
A może jakieś grzechy ? Np sprawy z okultyzmem i furtkami dla demonów.
Polecam modlitwę o uwolnienie oraz spowiedz z rachunkiem sumienia wedlug dekalogu i z wymienieniem spraw które dręczą tam w środku tak jak : brak przebaczenia komuś, przeklinanie kogoś, a nawet czyjeś przekleńśtwa.
Dlaczego ja nie czuje spokoju wewnętrznego, czy nie potrafię się modlić? A czuje lęk wewnętrzny i sprawy idą jak po gruzie
Nie martw się, jest tu wiele swiadectw ludzi, których modlitwy zostały wysłuchane, także głowa do góry Paulino! 🙂
módl się do św Jozefa