Moje spotkanie z nowenną trwa już od kilku miesięcy. Kilka razy zaczynałam, ale niestety nie udawało mi się skończyć. Jedną niby skończyłam, ale była ona odmawiana w przerwami, jednak według mnie najważniejsze jest to że chcemy, nawet jeżeli się potykamy i natrafiamy na trudności to jeżeli dalej się modlimy to z każdą modlitwą jesteśmy bliżej Maryi.
Teraz odmawiam kolejną i zostało mi już tylko kilka dni do zakończenia części dziękczynnej – ta nowenna jest odmawiana bez przerw. Oczywiście są dni, że jestem mniej skupiona i nie potrafię odciąć się od rozmyślań nad moimi innymi przyziemnymi sprawami podczas modlitwy, ale staram się…. Można powiedzieć, że intencja nowenny w zwykłym rozumowaniu nie zostały wysłuchana, nadal się borykam z tym problemem, ale pomimo tego uważam, że Maryja mnie wysłuchuje i się mną opiekuje. Są to czasami drobne sprawy, które mogłyby się zakończyć zdecydowanie gorzej, ale jednak udaje się je rozwiązać. Moja obecna sytuacja również mogłaby się zakończyć zdecydowanie gorzej, i chociaż nadal się z nią borykam to przynajmniej mam jeszcze szansę dalej walczyć i wyjść z niej. Jednakże dla mnie największym darem jest spokój i wiara. To jest największy dar jaki dostałam od Maryi. Napotykając przeciwności losu nie załamuje się, nie popadam w depresję, tylko idę dalej próbując je rozwiązać i wierząc, że będzie lepiej. Nowenna sprawia, że codziennie wstaje z łóżka i walczę dalej, że nawet w trudnych sytuacjach widzę dobro, gdyż każda z nich mogłaby się zakończyć zdecydowanie gorzej. Ostatnio również doszłam do wniosku, że moja obecna trudna sytuacja jest również błogosławieństwem, gdyż gdyby nie ona to nie zwróciłabym się do Maryi o pomoc, nie zbliżyłabym się do niej! A przecież ja nie mam tak najgorzej, jest tak wiele osób, których życie jest dużo cięższe niż moje, którzy są chorzy, są kalekami…. a moje życie może się jeszcze odmienić!
Zobacz podobne wpisy:
Gabriela: Promyczek słońca mimo wątpliwości
Anna: Zaległe swiadectwo
Obrazki z Nowenną Pompejańską za darmo!
Medalik pompejański
Dziękuje 🙂
https://youtu.be/8IqtmaavKLk
Agnieszko, mogłabym się podpisać pod Twoim świadectwem. Też czuję że moja obecna sytuacja przybliżyła mnie do Maryi i Jezusa.Pozdrawiam Cie.
Basiu, dziękuję. Życzę Ci i nam wszystkim żeby nasze sprawy i problemy, o które się modlimy zostały rozwiązane
Piękne świadectwo