Zofia: Ta która wprowadza pokój i daje nadzieję

Bazylikę Królowej Różańca Świętego w Pompejach, mogłam odwiedzić po raz drugi kilka dni temu, trzeciego maja. Wraz ze studentami rzymskiego Mater Ecclesiae PUST, oraz gośćmi, mogliśmy wspólnie modlić się w tym uświęconym modlitwami pielgrzymów miejscu. Maryja jest dobrą Matką, a rozważanie tajemnic różańca świętego- drogą spotkania z Nią i z Bogiem. Kilkakrotnie tego doświadczyłam , jeszcze będąc w Polsce, kiedy odmawiałam nowennę pompejańską. I teraz, w trochę niejasnej i niepewnej dla mnie sytuacji w której się znalazłam, powierzam Bogu swoje sprawy modląc się różańcem, i prosząc Maryję o wstawiennictwo. Wierzę w to, że nikogo kto szczerze powierza się Maryi, nie zostawi Ona bez pomocy i odpowiedzi. Jej wstawiennictwo u Boga jest pewne. Czasem może, nie tak jak tego oczekujemy. Pomoc może przyjść w inny sposób, albo w innej formie niż tej, o którą prosimy, czy której się spodziewamy.
Szczególnym dla mnie doświadczeniem, była modlitwa w kaplicy w której znajduje się ciało błogosławionego Bartolo Longo, tercjarza dominikańskiego, człowieka o wielkiej dobroci i niespotykanej wrażliwości na potrzeby innych. Nie zawiódł się, powierzając się Maryi pod opiekę. Dzięki temu, stał się człowiekiem za pośrednictwem którego wielu uzyskało pomoc i wskazówki w trudnościach życia.
Codziennie powierzam się Maryi pod opiekę, wierzać że Ona zawsze bedzie dla mnie pomocą i obroną w trudnościach. Że nigdy nie zostawi mnie samej w pietrzących się niepewnościach. Niezależnie od tego gdzie będę, Ona zawsze będzie światłem, wskazujacym najlepsze rozwiązanie. Potężną siłą Matczynej dobroci i delikatności, przynoszącą pokój i Boże Miłosierdzie.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!