Już trzeciego dnia odmawiania Nowenny Pompejańskiej Matka Boża wyciągnęła mojego tatę z sepsy. Lekarze nie dawali mu już żadnych szans. Miał stwierdzoną ostrą białaczkę, załapał bakterię, to miał być już koniec. Siostra powiedziała, że kazali nam pożegnać się z tatą. Co prawda tata zmarł za kolejne pięć miesięcy ale Matka Boża przedłużyła jego życie właśnie o ten czas. Widać tyle tylko mogła dla niego i dla nas zrobić. Do dziś do końca tego nie rozumiem, pojąć nie potrafię, nie ogarniam tego co się wtedy wydarzyło…Widziałem miny lekarzy, ich głos niezrozumienia…to przecież było niemożliwe…on nie powinien z niej wyjść(czyli z sepsy)…wyszedł…

Zobacz podobne wpisy:
Hanna: Miłość do Różańca Świętego
Marcin: 4 nowenny pompejańskie o nawrócenie
Obrazki z Nowenną Pompejańską za darmo!
Medalik pompejański