Od lat lekarze utwierdzali mnie w przekonaniu, że ze względu na różnorakie zaburzenia hormonalne raczej nie będę mogła mieć dzieci. Po 5 latach małżeństwa zdecydowaliśmy się z Mężem na podjęcie prób. Poszłam w tej intencji na Pieszą Pielgrzymkę na Jasna Górę.
Po powrocie w pierwszym miesiącu okazało się, że jestem w ciąży. Radość ogromna, nie trwała jednak zbyt długo, gdyż na pierwszych badaniach prenatalnych, zdiagnozowano falę zwrotną w przewodzie żylnym. Poinformowano mnie o ewentualnych „powikłaniach”, wykonałam dodatkowe badania, które szacunkowo określały ryzyko wad genetycznych. Kolejne badanie -USG genetyczne potwierdziło problem-poszerzony fałd karkowy, znacznie ponad normę. Konsultowałam badanie u 3 ginekologów i wszyscy jednogłośnie i bez skrupułów proponowali terminację ciąży, po wcześniejszym wykonaniu badania-amniopunkcji. Ze względu na szereg powikłań jakie się mogą pojawić, nie zdecydowaliśmy się na to badanie a tym bardziej na aborcję. Dziecko miało urodzić się z szeregiem wad narządowych i genetycznych. Wykonaliśmy wówczas badanie kariotypu u dziecka ale wynik również nie był jednoznaczny. Pojawiło się wówczas błaganie o pomoc modlitewną. Moja rodzina, znajomi i my z Mężem odmawialiśmy Nowennę pompejańską, o której powiedziała mi koleżanka. Zawierzyliśmy Matce Bożej. Dało to nam również spokój wewnętrzny i łatwiej pogodziliśmy się z tymi informacjami. Dodam jeszcze, że ani jedno badanie podstawowe-morfologia krwi,analiza moczu, przez całą ciążę nie wyszło mi prawidłowo. Zawsze był jakiś problem. Borykałam się z cukrzycą ciążową, nadciśnieniem tętniczym a w ostatnich tygodniach ciąży z zakrzepicą żył kończyn dolnych. Dziecko również miało problemy z serduszkiem wraz z tachykardią, zbyt dużą główkę a później obwód klatki piersiowej. My jednak nie ustawaliśmy w modlitwie…
Półtora miesiąca temu urodziłam zupełnie zdrową córeczkę. Wykonaliśmy szereg badań neonatologicznych i każde było prawidłowe. Moja p. Doktor prowadząca ciążę nie mogła uwierzyć. Dodam ,że ja również jestem lekarzem.
Dziś wiem, że nawet współczesna medycyna, szeroko pojęta diagnostyka są niczym w porównaniu z siłą modlitwy.
Moja Córeczka jest tego dowodem
Zobacz podobne wpisy:
Renata: Modlitwa za syna
List od Moniki: Jest mi bardzo ciężko
Obrazki z Nowenną Pompejańską za darmo!
Medalik pompejański
Chwał Panu 🙂
Przepiękne!!!!
Chwała Panu i Maryji . Ona wszystkich wysłucha 🙂
Kiedy czytałam świadectwo czułam dreszcze! Cieszę się z Wami. Dziękujemy Ci Maryjo!!!
Chwała Tobie Panie:) Pozdrawiam gorąco i dziękuje za to świadectwo:)
CHWAŁA PANU !!!!!
Bog zaplac za to cudowne swiadectwo !!!