Paweł: spełniły się wszystkie moje intencje

Zanim przejdę do własnego świadectwa, chciałem podziękować wszystkim tym, którzy umieścili tu swoje świadectwo. Wielokrotnie podczas odmawiania każdej nowenny znajdowałem tutaj nadzieję i otuchę dzięki, której udawało mi się dotrwać do końca każdej modlitwy. Dorastałem w dosyć religijnej rodzinie jednak różaniec w moich dłoniach gościł jedynie w momencie gdy dostawałem za pokutę odmówienie jednej dziestiątki. Wstyd się przyznać ale uważałem to zawsze za klepanie tego samego fragmentu kilkadziesiąt razy. Dzisiaj nie wyobrażam sobie życia bez odmawiania różańca.

Przeczytaj Paweł: spełniły się wszystkie moje intencje

Renata: Wierzę, że warto modlić się tą piękną nowenną

Piszę, by złożyć obiecane świadectwo . Nowennę odmawiam od grudnia 2012, oczywiście za każdym razem w ważnej dla mnie intencji. Tym razem pragnę podziękować Matce Bożej za wsparcie i pomoc w trudnej sytuacji finansowej, zresztą w obecnych czasach nie jest to tylko moja dola.

Przeczytaj Renata: Wierzę, że warto modlić się tą piękną nowenną

Karolina: łaska wiary i egzamin

Zaczęło się od rekolekcji w połowie sierpnia – wtedy doznałam po raz pierwszy w życiu tak cudownej łaski wiary. Od tego momentu zaczęłam porządkować swoje życie, zdałam sobie sprawę, że żyłam w grzechu choć Anioł Stróż cierpliwie czuwał. Wyjaśnię, że kilka miesięcy wcześniej przechodziłam przez ogromny stres – ważne egzaminy zawodowe, na które przygotowywałam się około pół roku, a były rezultatem kilku lat nauki w ogóle.

Przeczytaj Karolina: łaska wiary i egzamin

Edyta: z każdym dniem było łatwiej

Moją pierwszą nowennę pompejańską rozpoczęłam wraz z Waszą stroną 1 stycznia 2013r. Modliłam się w intencji mojej i pewnej osoby, o pomoc dla nas w naszej relacji, która była bliska zakończenia, o rozpoznanie i wypełnienie woli Bożej co do nas. Nowennę rozpoczęłam z obawami czy sobie poradzę, wcześniej różaniec nie był moją ulubioną modlitwą. I rzeczywiście, na początku pojawiły się trudności- nietypowe zmęczenie, ogarniająca nagle senność, myśli, że nie warto, rozproszenia.

Jednak z każdym dniem było łatwiej, aż w końcu pojawiła się prawdziwa radość z modlitwy i zrozumienie że jest to szczególny czas spotkania z Matką Bożą, czas wielkiej Łaski.

Dzięki nowennie, jakby mimochodem, wiele spraw w moim życiu się poukładało- udało mi się w końcu za czwartym razem zdać egzamin na prawo jazdy, szczęśliwie przeszłam operację, zrobiło się radośniej, i w pracy i w domu. Za to relacja, w intencji której się modliłam przeszła prawdziwą próbę wytrzymałości. Tak jakby wszystkie złe moce się na nią uwzięły. Wielokrotnie groziło nam zerwanie kontaktów, i wydaje mi się że więcej winy w tym wszystkim było po mojej stronie. Mimo to nasza znajomość przetrwała.

I chociaż przez długi czas wydawało mi się, że moja modlitwa nie została wysłuchana, to teraz wiem, że Matka Boża wzięła nas w Swoją opiekę i prowadzi w najlepszy dla nas sposób.
15 sierpnia, również z Waszą stroną, rozpoczęłam moją drugą nowennę, już konkretnie w intencji osoby, o której pisałam wcześniej. Zaufałam wstawiennictwu Matki Bożej i wierzę, że Ona wyprosi to co dla tej osoby najlepsze. Ja jak poprzednio otrzymuję wiele łask, tym razem dotyczą one szczególnie mojej wewnętrznej dojrzałości. Ale przede wszystkim z każdym dniem coraz bardziej rozumiem kim jest dla mnie osoba, za którą się modlę. I za to szczególnie dziękuję.

Urszula: po 10 miesiącach bezrobocia zaczynam pracę

Nowennę odmawiałam pierwszy raz i bardzo wierzyłam w jej siłę. Na początku nie było łatwo, bo w ogóle nie byłam przyzwyczajona do odmawiania różańca. Z czasem jednak weszło mi to w nawyk i nie stanowiło większego problemu. Odmawiam różaniec rano, w dzień na spacerze i tuż przed zaśnięciem. Pojutrze mam ostatni dzień nowenny, a w przyszłym tygodniu, po 10 miesiącach bezrobocia, zaczynam pracę – taką, o jakiej marzyłam. Wszystkie te łaski zawdzięczam Matce Bożej. Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez nowenny. Oczywiście zaraz zaczynam odmawiać nową – i też głęboko wierzę, że Maryja mnie nie opuści.

Przeczytaj Urszula: po 10 miesiącach bezrobocia zaczynam pracę

Natalia: Przemiana wewnętrzna

Moja historia z NP zaczęła się już w zeszłym roku, kiedy zaczęłam odmawiać swoją pierwszą nowennę w intencji mojego zdrowia(problemy z oczami).Obecnie kończę 4tą nowennę w życiu.Chcę dać świadectwo ogromnej skuteczności i mocy modlitwy Różańcowej – to co działo się i dzieje w moim życiu-ogromne trudności i to że przechodzę je z ogromnym spokojem wewnętrznym to zasługa jedynie NP.

Przeczytaj Natalia: Przemiana wewnętrzna

Krystyna: uzdrowienie męża

Z początkiem maja mój mąż Marek ciężko zachorował. Diagnoza lekarzy była następująca: urosepsa, ostra niewydolność nerek, niewydolność oddechowa. Mąż przez 12 dni utrzymywany był w śpiączce farmakologicznej. Lekarze nie dawali praktycznie nadziei na uratowanie życia. Odprawione zostało nabożeństwo w intencji wyzdrowienia mego męża.

Przeczytaj Krystyna: uzdrowienie męża

Obrazki z nowenną pompejańską?