Świadectwo znalezienia pracy

Pierwszy raz zaczęłam odmawiac Nowennę Pompejańska w kwietniu. Było mi naprawdę ciężko skupić sie na modlitwie, być systematyczną. Czesto modlilam sie w srodku nocy, po powrocie ze spotkania ze znajomymi. Chcialam cos sobie „wymodlic” ale jednocześnie miałam żal do Boga, że moje wcześniejsze modlitwy na nic sie zdały. Byłam po studiach, od kilku miesięcy bezskutecznie szukałam pracy. Byłam zazdrosna o tych, którym sie udało, czułam zawiść i nie lubiłam ani siebie ani innych.

Przeczytaj Świadectwo znalezienia pracy

Paweł i wyjście z depresji

Odkopane z ostatnich komentarzy:

Witam, znajoma kilka miesięcy temu powiedziała mi o tej nowennie, że jest nie do odparcia i jeżeli odprawiamy ją z wiarą, to zostanie ona wysłuchana. Jako że kilka lat wcześniej zdiagnozowano u mnie depresję (m.in. nie chciało mi się uczyć, co kiedyś bardzo kochałem), więc postanowiłem odmówić tę Nowennę w intencji ‚powrotu chęci do nauki’. Na początku było bajecznie prosto. Byłem na fali wznoszącej, że to taka fajna modlitwa i wszystko będzie prosto 🙂 Niestety strasznie się pomyliłem, mniej więcej na początku Części Dziękczynnej żona stwierdziła, że już nie ma siły dłużej tego odmawiać, bo ogromnie wątpi i nie ma na to siły.

Przeczytaj Paweł i wyjście z depresji

Świadectwo Olgi z odmawiania nowenny

Z głębin komentarzy: Kochani czciciele najdroższej Matki z Pompejów.
Pragnę podzielić się z wami moim doświadczeniem jej działania i prawdziwej obecności w moim życiu, wiem i czuję, że Ona cały czas kieruje moim życiem, i obdarza mnie potrzebnymi łaskami. Nawet gdy upadam, albo, gdy wydaje mi się , że nie dam rady, Ona zawsze udziela mi potrzebnej siły i działa w sposób bardzo często niewiarygodny. Do tej pory nawet nie miałam pojęcia , że istnieje Nowenna Pompejańska, kiedy wszystko wydawało się niemożliwe, kiedy już traciłam nadzieję, że moje sprawy się rozwiążą,

Przeczytaj Świadectwo Olgi z odmawiania nowenny

Świadectwo o trzech nowennach

Odmawiałam ,jak dotąd trzykrotnie – 2 razy we własnej intencji (sprawy zawodowe i prywatne), raz za osobę z rodziny(sprawy zdrowotne). Ta trzecia intencja chyba pierwsza została wysłuchana,prawie całkowicie wyleczona została zastarzała choroba bakteryjna leczona od niedawna.W momencie mojego zwątpienia,w trakcie odmawiania otrzymałam telefon od tej osoby z opisem cudownego snu o pobycie w sanktuarium Maryjnym .Opisała też wizytę odbytą rzeczywiście nazajutrz po śnie w sanktuarium Maryjnym(innym niż to ze snu), która ją bardzo umocniła, moją modlitwę też. Jeśli chodzi o moje sprawy zawodowe to powiem tyle, że w obecnej sytuacji cieszę się , że na razie wszyscy pracujemy.Nie doczekałam się niestety dobrych zmian w życiu osobistym,ale wciąż jeszcze nie tracę nadziei.Mam już też kolejną intencję za innych, do której się „przymierzam”.

Weronika: Znalezienie pracy

Nowenne zaczełam odmawiac w kwietniu o znalezienie pracy,w czasie odmawiania miałam mnóstwo zwątpień,aż powiedziałam,Matko już nie wypowiem żadnej intencji,Ty wiesz co mi jest potrzebne i rób co chcesz.Obiecałam że to ostatnia nowenna,ale jeszcze nie zdażyłam odmówić pierwszej a juz zaczełam odmawiac drugą.Owoce Obu Nowenn są piękne.Nie ma lepszego lekarstwa na troski jak modlitwa.Ufam Bezgranicznie,i proszę czytających te świadectwo nie poddawajcie się,zawierzcie wszystko Bogu i Matce Najświetszej i idźcie przed siebie,bez leku.Pan Bóg wie czego nam potrzeba,ale uczy nas tez cierpliwośći.

Maria: znalezienie pracy przez córkę

Nowennę do Matki Bożej Pompejańskiej odmawiam drugi raz prosząc o pomoc w pokonaniu życiowych problemów… Dziś chcę dołączyć do osób które wyrażają swą wdzięczność  Matuchnie za okazaną pomoc.Moja corka od 2 lat szukała pracy wysyłając CV…jednak bezskutecznie…
Kilka dni  temu córka dostała pracę oraz 2 propozycje zatrudnienia 🙂
Matuchno dziękuję za Twoją Łaskę i czułość i proszę pomóż w intencji o którą z wiarą tak bardzo Cię proszę…
Mateczko dziękuję

Weronika: życie z Mateńką

Witajcie! Modlitwa Pompejańska jest czymś cudownym co dostałam od życia. Dzięki ukochanej Mateńce moja mama, która jest bardzo ciężko chora – żyje! Oto nasza historia: w kwietniu 2009 roku okropna diagnoza – rak szyjki macicy. Lekarze nie dają praktycznie żadnych szans. Choroba jest tak zaawansowana, że operacja nie ma żadnego sensu. Jedak ze względu na młody wiek mamy (40 lat) lekarze postanawiają zaryzykować, a my czekamy na cud. Po operacji seria naświetlań i chemii. W sierpniu 2009 roku wybrałam się na pielgrzymkę do Częstochowy, w intencji uzdrowienia mamy. I oto staje się cud! Mama ma się świetnie dochodzi do zdrowia, a do mnie dochodzi, że to właśnie dzięki opiece Matki Boskiej sprawy się tak świetnie mają. Za jakiś czas mama niestety powoli „opada z sił”, i tak w sierpniu 2010 roku kolejna tragiczna diagnoza. Rak płuc. Typowy dla palacza. Nieoperacyjny. Najgorszy z możliwych. Bardzo agresywny. Lekarze dają jej od 3 do 6 miesięcy życia. Ale ja nie tracę nadziei. Intensywnie się modlę, i WIERZĘ OGROMNIE WIERZĘ że będzie dobrze… Mama dopiero w listopadzie  dostaje chemię, znosi ją różnie, ale jest z nami.  Choroba przestaje się rozwijać. Daje nam odetchnąć „na chwilę”. W sierpniu 2011 znowu zaczynamy chemioterapię. W jej trakcie w moim życiu pojawia się Ukochana Mateńka z Pompejów. Z „pomocą” mamy odmawiam pierwszy raz nowennę. Cudowną modlitwę. Cudowną zarówno pod względem jej „nie odparcia”, jak i wewnętrznych przeżyć.
Z chorobą walczymy już 2 lata. Z powodzeniem. Mama ogólnie ma się dobrze. Żyje normalnie. Jest szczęśliwa. Leczenie chemią przechodzi bardzo dobrze. Dzisiaj przechodzi czwarty raz chemię (w każdej p 6 cyklów) Jestem pewna, że będzie żyć jeszcze wiele lat dzięki Naszej Ukochanej Mateńce, i dzięki ogromnej wierze w powodzenie nowenny. NIGDY PRZENIGDY NIE TRAĆ BRACIE/SIOSTRO NADZIEI. DLA MATKI BOSKIEJ NIE MA RZECZY NIE MOŻLIWYCH!!! ZAUFAJ A ONA CIĘ WYSŁUCHA…

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.