Agata: Uzdrowienie

chciałam podzielić się i podziękować kochanej Matce,za wysłuchanie mojej prośby. Choruje na nerwice lękową i natręctw.Miałam straszny czas,nie mogłam pozbierać myśli,wszystkiego się bałam,płakałam nie mając sił.Mój każdy dzień zaczynał się od słowa Znów to samo.Trafiłam sens życia.Ja dawna dziewczyna tryskajaca energia i uśmiechem nie radzę sobie z codziennością.Nawet bliscy mówili mi ze dawniej jak chodziłam.po domu to spiewalam pod nosem cały dzień.Po czym wszystko pękło jak bańka mydlana.Sięgnęłam po nowennę to naprawdę była moja ostatnia nadzieja,kiedy leki na nerwy i terapia nie pomagała.dzień za dniem.mijał ja nadal.czułam.się fatalnie ,po czym w głowie usłyszałam myśli aby sięgnąć po książkę która czytam „Jezus mówi do Ciebie ” coś kazało mi otworzyć na danej stronie….iii przeczytałam słowa „podziękuj mi za wszystko,A ja Cię uwolnie i będziesz szczęśliwa ” i tak.Zrobiłam zaczęłam dziękować i prosić Matkę ze jeśli jest to zgodne z wolą Bożą niech zabierze ode mnie ten problem.I tak się stało!-Zaczęłam czuć ulgę,z dba na dzień było coraz lepiej,lęki zmniejszaly się.Owszem jeszcze się czasem zdarzają Ale mimo wszystko jest już naprawdę dobrze.Zaczynam śpiewać w wolnej chwili i zaczynam się cieszyć z małych rzeczy.Nawet dostałam pracę.Jakoś tak wszystko zaczyna się układać.Wyniki badań wychodzą też dobrze,wszystko układa mi się lepiej.W małżeństwie jestem szczęśliwa,w domu panuje spokój i miłość.Maryjo dziękuję Ci z całego mojego serca !

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

Maj - taki piękny miesiąc...

Spędź go najlepiej jak

z Maryją!

potrafisz -