Szpital

Anna: Nowenna pompejańska o cud uzdrowienia z choroby

Tą nowennę zaczęłam odmawiać pod koniec lipca 2020. Intencją nowenny był cud uzdrowienia/zatrzymania przewlekłej białaczki limfatycznej, która została wykryta u mojego kochanego Tatusia. To był wówczas początek choroby – Tata znajdował się pod opieką lekarzy i ich obserwacją. W takim stadium choroby nie wdrażano jeszcze leczenia, lecz obserwowano rozwój. Niestety w połowie sierpnia Tatuś zaraził się koronawirusem i trafił do szpitala, ze względu na niską saturację i gorączkę. Po 4 dniach stan się pogroszył i Tata został podłączony do respiratora. W tym czasie płynęło morze modlitwy z całej Polski od znajomych, przyjaciół, zakonów, księży a także zupełnie nieznanych mi osób, które uczestniczyły w modlitwie.

Przeczytaj

modlitwa

Dorota: Zaufaj Mateńce

Na tą nowennę trafiłam przypadkiem kilka lat temu, byłam bardzo samotna i załamana chorobą mamy, której lekarze dawali miesiąc życia. Zaczełam odmawiać dwie na raz jedną o zdrowie i drugą o dobrego męża.Niecały miesiąc po skończeniu nowenny zaczęłam się spotykać ze znajomym, który rok później został moim mężem.Mamusia niestety zmarła ale dzięki nowennie mieliśmy dla siebie jeszcze rok a nie jak twierdzili lekarze miesiąć.

Przeczytaj

M.: Zaufać….

Jest to moje najtrudniejsze świadectwo. Modliłam się w nowennie (mojej 22giej) o uzdrowienie mojego taty, który chorował na raka wiele lat, a w ostatnim czasie jego stan bardzo się pogorszył. Niestety, w 21 dniu Nowenny mój tata odszedł do Pana. Nie udało mi się wyprosić zdrowia dla Taty, ale czuję, że mimo wszystko Maryja czuwała. Bardzo cierpiał w ostatnich dniach, wierzę, że śmierć przyniosła mu ulgę i brak bólu.

Przeczytaj

Modlitwa i świadectwo

Edyta: Nowenna pompejańska o zdrowie psychiczne i fizyczne

To już moja kolejna nowenna. Tym razem modliłam się o zdrowie psychiczne i fizyczne dla mojej koleżanki, która usłyszała straszną diagnozę. Jak wiecie zaraz po jej rozpoczęciu ZŁY zaczął mieszać. W 2 dniu nowenny wydarzył się w mojej rodzinie wypadek. Cały czas drżałam o los bliskich mi osób i bardzo się bałam co się wydarzy. Nie widziałam czy to dlatego, że zaczęłam kolejną nowennę wydarzył się akurat ten wypadek czy też nie. To była walka o życie. Również wtedy modliłam się jeszcze do św. Rity, aby pomogła nam w tej sytuacji beznadziejnej. Niestety bliska mi osoba w wyniku tej katastrofy nie przeżyła.

Przeczytaj

świeczka

Tadeusz: Nowenna pompejańska za duszę mamy

Kilka razy w przeszłości chciałem odmówić Nowennę Pompejańską ale ciągle nie mogłem się zdecydować. Już odmówienie jednego różańca sprawiało mi wiele trudności a cóż dopiero trzy i to nieprzerwanie przez 54 dni. Wiedziałem, byłem pewny skuteczności tej modlitwy ale… Zazdrościłem znajomym, którzy już kilkakrotnie go odmawiali. Aż do momentu śmierci mojej mamy.

Przeczytaj

Opieka i ręce

Annette: Niech się stanie, choć serce płacze

Nowenna Pompejańska jest wspaniałą, cudowną modlitwą, choć jej zwieńczenie nie zawsze zdaje się być po naszej myśli… Czasem Pan Bóg ma inny plan. Kiedy moja Mamusia zachorowała, modliłam się Nowenną Pompejańską o jej uzdrowienie. Mama przebywała w szpitalu, a ja błagałam Maryję z Pompejów o ratunek dla Niej. Razem z rodziną postanowiliśmy odmawiać Nowennę o zdrowie dla Mamusi (dokładnie w dzień Matki Bożej Fatimskiej). Jednak w trakcie odmawiania Nowenny do intencji zaczęłam dodawać: „lecz jeśli wolą Bożą jest by Mamusię zabrać-niech tak się stanie.” Słowa te ledwo przechodziły mi przez gardło i płakałam za każdym razem wypowiadając je – bo przecież wciąż liczyłam na cud uzdrowienia.

Przeczytaj

>