Dorota: Otrzymane łaski

Pod koniec listopada 2006 roku zginał mój mąż. Potem choroba i operacja mojej mamy na nowotwór w tym samy roku. To wszystko mnie już przerastało,obwiniałam wszystkich o śmierć mojego męża to co się działo w moim życiu było dla mnie bardzo ciężko i w tedy odsunęłam się całkowicie od Boga.

Przeczytaj całośćDorota: Otrzymane łaski

Dominika: O wieczne zbawienie

W przed dzień niepokalanego poczęcia odszedł po chorobie mój ukochany chrzestny … byłam w trakcie odmawiania nowenny o zdrowie , pełna nadziei czekałam na godzine łaski dla świata , gleboko wierzyłam ze bedzie zył . To moja 4 nowenna w zyciu całej rodzinie mówiłam ta modlitwa ma moc bedzie dobrze. Bog zdecydował inaczej..

Przeczytaj całośćDominika: O wieczne zbawienie

Przemek: Uzdrowienie z depresji

Moje świadectwo jest bardzo długie. Jeżeli przeżywasz kryzys po stracie bliskiej Ci osoby, masz problemy ze zdrowiem, lęki, depresje, bierzesz antydepresanty to proszę Cię, przeczytaj moje świadectwo.

Zacząłem odmawiać Nowennę Pompejańską w najtrudniejszym momencie swojego życia. Po ciężkich przeżyciach związanych z moimi operacjami usunięcia guza kości i dwuletnim odchodzeniem i śmiercią mojego Taty mój organizm po prostu tego nie wytrzymał. Nie wiedziałem co się dzieje. Powiedziałem sobie na początku 2018, że wszystko co złe się skończyło. W końcu upragniony ślub i życie w spokoju. Aż tu nagle w sierpniu mnie WALNEŁO. Czułem się jakbym nie był sobą, ciśnienie podwyższone, wizyty na pogotowiu, uczucie nabuzowania ciała i problemy ze spaniem.

Przeczytaj całośćPrzemek: Uzdrowienie z depresji

Elżbieta: Źródło niekończących się łask

Przenajświętsza Matko, oto ja odmienione Nawrócone dziecko piszę Ci oto Świadectwo.
Nowennę odmawiam prawie już dwa lata z małymi przerwami w różnych Intencjach.
Był to ciężki i smutny czas dla mnie w każdym bądź razie przeżywałam go i przeżywam go po dzień dzisiejszy.
Po utracie mojej Mamy nagle zapadła mi się ziemia pod nogami a nawet cały Świat takie miałam wrażenie.

Przeczytaj całośćElżbieta: Źródło niekończących się łask

Jolanta: Łaska dobrej śmierci

Szczęść Boże . Chcę podzielić się moim świadectwem , tym co Matka Boża uczyniła w moim życiu , i jaka moc ma wytrwała modlitwa Nowenny Pompejańskiej . Prosiłam Matkę Najświętszą o łaskę dobrej śmierci i by teść , nie odszedł do Boga , nie pojednawszy się z Nim . Dziękuję Królowej Różańca Świętego za Śp . Edwarda , mojego teścia za dobrą śmierć i za to , że odszedł do Pana , pojednawszy się z Bogiem . Zanim zmarł , otrzymał ostatnie Namaszczenie Chorych , 25 marca 2015 r , kilka godzin przed swoją śmiercią . 26 marca o godzinie 1. 11 zmarł . Nowennę zaczęłam odmawiać 15 . 12 . 2014 r . Odmówiłam tylko część błagalną . Każdego dnia stawałam , z wiarą na modlitwie , choć nie było to łatwe . Nie dokończyłam części dziękczynnej . Matka Boża chcę nieustanej mojej modlitwy różańcowej . kontemplowała i Jej ufała . Chwała Panu . Jolanta .

ryszard: O uzdrowienie żony z raka kośći

O różańcu dowiedziałem się przypadkowo , żona była w bardzo ciężkim stanie lekarze mówili, że to mogą być dni albo m-c .Ja nie dopuszczałem do siebie takiej myśli,nawet nie próbowałem tak myśleć,byłem pewien , że żona przejdzie tę chorobę i będzie dobrze. Mając dużo wątpliwości czy dam rade odmawiać różaniec, spróbowałem mimo trudności z chęcią czy też cierpliwości. Po około 5-6 dniu odmawiania różańca żona umarła, nie mogłem dać sobie rady, bo przecież jest to różaniec nie do odparcia ,miałem kilka dni przerwy w odmawianiu,aż doszło do mnie że mogę kontynuować ,ale teraz za zbawienie duszy żony.

Przeczytaj całośćryszard: O uzdrowienie żony z raka kośći

Edyta: Uzdrowienie z depresji

Witam .Mam na imię Edyta.Do marca 2015roku,moje życie było spełnione w 90 procentach,dobra praca,zdrowie ,wspaniała rodzina,ja zaradna ,wesoła optymistka,lubiana,otoczona kochającą rodziną,przyjaciółmi.Chociaz mam juz 42 lata,nie założyłam rodziny i do 40 roku mieszkałam z rodzicami,z którymi miałam wspaniałe relacje.Kupiłam mieszkanie,w lutym wyprowadziłam się do nowego mieszkania-cała rodzina cieszyła się ze mną.Wszystko się zmienilo w marcu 2015 roku,kiedy zupełnie niespodziewanie zachorowałam na depresję. Długo by opowiadać,jakie przerażające objawy ma ta choroba i jakie spustoszenie robi w ciele i psychice człowieka-pomimo wsparcia rodziny i farmakologii,nie mogłam sobie poradzić z tą straszną chorobą.

Przeczytaj całośćEdyta: Uzdrowienie z depresji

Zapraszamy na XV.

PIELGRZYMKĘ

2-9 października 2019 r.

POMPEJAŃSKĄ