Agata: dziecko cudu

Kiedy zaszłam w ciążę w wieku 40 lat, byłam bardzo schorowana. Miałam silną nerwicę i zażywałam leki psychotropowe. Problemy w pracy(kończący mnie psychicznie szef- mobbing)i w domu. Dlatego mimo ogromnej radości bardzo bałam się o dziecko. Już od początku były same komplikacje. Zaczęłam plamić a lekarz nie mógł wysłuchać bicia serduszka. Życie mojej kruszynki było zagrożone. Zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską i modlić się do św. Rity(patronki od spraw beznadziejnych).

Przeczytaj całośćAgata: dziecko cudu

Karolina: zachęcam wszystkich odmawiajcie tę modlitwę

Witam w sobote 6 lipca skończyłam odmawiac moja pierwsza Nowenne Pompejańską. Chcialam bym dać tu piekne świadectwo modliłam sie w intencji własnego zdrowia psychicznego. Mimo, że jestem młoda osoba to cierpiałam na depresje i miałam lekka nerwice. Nerwica zaczeła sie na studiach najpierw bagatelizowalam leki i objawy az w końcu musiałam sie udac do lekarza. w trakcie brania lekow uspakajajacych zaczeły sie lekkie stany depresyjne z ktorymi rowniez udałam sie do lekarza.Byłam na 3 roku studiów gdzie choroba przybrała najgorsze stadium bałam sie ze sie zdołam skońcczyć tego ostatniego roku i nie obronie licencjata.

Przeczytaj całośćKarolina: zachęcam wszystkich odmawiajcie tę modlitwę

Wiesława: UFAJMY JEJ I PANU JEZUSOWI

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od mojej siostry. Nie mogłam uwierzyć, że istnieje taka nowenna „nie do odparcia”. Nie mogłam się do niej zabrać, a naprawdę miałam o co prosić Najświętszą Panienkę lecz pewnego dnia zadzwoniła do mnie druga siostra i powiedziała mi, że odmówiła tą Nowennę i zdarzył się cud – gdyż jej synowa i syn zostaną rodzicami właśnie po odmówieniu Nowenny Pompejańskiej w tej intencji. STARALI SIĘ O DZIECKO JUŻ PONAD 3 LATA. Już w lipcu ma się urodzić maleństwo i co więcej potrzeba? Jakich dowodów na działanie Matki Bożej ?

Przeczytaj całośćWiesława: UFAJMY JEJ I PANU JEZUSOWI

Aleksandra: Zdrowie, miłość i praca :)

Witam Pragnę podzielić się w Wami moim świadectwem. Odmawiam nowennę pompejańską dopiero drugi raz, ale już za pierwszym razem zostałam wysłuchana. Odmawiałam wtedy tylko 3 części Różańca Św. Pierwszą o nawrócenie mojego męża, o jego zerwanie z piciem i o wzajemną miłość i zrozumienie między nami. Już w połowie tej nowenny stał się jakby cud. Mój mąż który wczesniej przez wiele lat za żadne skarby nie chciał zerwac z

Przeczytaj całośćAleksandra: Zdrowie, miłość i praca 🙂

Świadectwo Kornelii

Choruję na tarczycę, nerwicę i cukrzycę. Wszystko ujawniło się naraz. Moje życie małżeńskie też pozostawiało wiele do życzenia, więc nie było dobrze. Gdy choroby się nasiliły zaczęłam szukać ratunku. Przez przypadek wpadłam na nowennę pompejańską. Czasem było mi ciężko, bo wyglądało jakby moje modlitwy pozostawały bez echa, nawet porzuciłam modlitwę na jakiś czas. Na początku czułam poprawę, po czym zaraz coś się psuło, było jakby gorzej. Pomyślałam to bez sensu i skończyłam odmawiać. Kłopoty ustały, ale mój stan się pogarszał.

Nastąpił dzień krytyczny, gdy wszystko zdało się działać na moja niekorzyść. Nie będę wchodzić w szczegóły, ale myślałam, ze to już koniec wszystkiego. Jakoś przypomniałam sobie o nowennie i zaczęłam ponownie. Nagle nastąpiła poprawa mojego stanu fizycznego. W moim małżeństwie też zaczęło być lepiej, a było już na prawdę fatalnie. Zyskałam wiele cierpliwości i lepiej radzę sobie z córeczką. Moja mama wyzdrowiała z nieuleczalnej choroby ( wyniki wprawiły wszystkich w osłupienie- lekarz powiedział, że organizm zwalczył chorobę). Spadło na mnie tak wiele łask, że nie sposób wszystkich wyliczyć. Najważniejsza to jednak taka, że moja dzisiejsza relacja z Jezusem jest zupełnie inna. Kiedyś z byle powodu porzucałam Boga, dziś zrobiłabym wszystko, żeby tylko Bóg mnie nie porzucił.