Genowefa: Dziewczyna przestała pić

Odmawiałam nowennę pompejańską, prosząc o nawrócenie z drogi pijaństwa, bezbożności, bijatyk do których dochodziło w rodzinie mojej chrześnicy. Gdy kończyłam trzecią nowennę prosząc Mateńkę o błogosławieństwo dla całej tej rodziny, no i poskutkowało. Dziewczyna przestała pić, zaczęła się modlić i chodzić do kościoła. Zaczęłam jej dostarczać „Królową Różańca Świętego” które ochoczo czytała, myśląc nad swoim dotychczasowym życiem. Wszystko to zawdzięczam modlitwie do Matki z Pompejów, która mnie wysłuchała.

Marzena: Nie zrażajcie się przeszkodami

Długo zbierałam się, aby napisać świadectwo, a właściwie świadectwa. Odmawiam już czwartą nowennę. Głównie modliłam się o wyjście z długów (bo jestem bardzo zadłużona, najgorsze są „chwilówki”) i w intencji bliskich mi osób. Wspomnę jeszcze, że kilka lat temu się rozwiodłam i po jakimś czasie ułożyłam sobie życie z kimś innym.
Matka Boża jest niesamowita. W pierwszej nowennie zaczęły się dziać takie rzeczy w moim życiu, że nie nadążałam. Maryja otwierała mi oczy na mój związek. Wychodziły na jaw takie rzeczy o moim partnerze, że wprost nie mogłam uwierzyć. Ile kłamstw, zmydleń oczu, zawiści i podłości.

Przeczytaj całośćMarzena: Nie zrażajcie się przeszkodami

Kinga: Cierpienie było krokiem do modlitwy

Chciałam złożyć świadectwo mojego nawrócenia i polepszenia stanu zdrowia. Zacznę od tego że moje nawrócenie było procesem. Jak na osobę 33 letnią bardzo dużo już przeszłam, bo jako siedemnastoletnia dziewczyna miałam załamanie nerwowe, później pobyty w szpitalach; jako dziecko byłam molestowana seksualnie przez osobę bliską, później po studiach znów spotkało mnie coś złego.

Przeczytaj całośćKinga: Cierpienie było krokiem do modlitwy

Renata: Zdrowe macierzyństwo

Razem z mężem dłuższy czas staraliśmy się o dziecko. Leczenie nie dawało efektów. Zaczęłam się modlić nowenną pompejańską. W ostatnim dniu części błagalnej poszłam do lekarza który stwierdził że jestem w ciąży. Modliłam się dalej nowenną całą ciążę. Na jednej z wizyt dowiedziałam się że dziecko będzie miało wadę wrodzoną co potwierdziły liczne badania.

Przeczytaj całośćRenata: Zdrowe macierzyństwo

Kuba: Pewnego dnia coś mnie tknęło

Odmawiam Nowennę już po raz drugi w życiu ale pierwszy raz piszę świadectwo. Pierwszą Nowennę zaczęłem odmawiać 2 lata temu. Modliłem się o schudnięcie. Muszę przyznać, że na początku traktowałem Nowennę jak złotą rybkę, myślałem ze jak skończę się modlić to stanie się cud i będę chudy. Przez to, że nie widziałem efektów zwątpiłem w modlitwę, wkładałem w to mało wiary i milości.

Przeczytaj całośćKuba: Pewnego dnia coś mnie tknęło

Małgorzata: Zwyczajne cudowne dziecko

Nasza kochana córka urodziła się trochę za wcześnie ale ogólnie zdrowa. Początkowe trudności przypisywalismy lekkiemu wcześniactwu. Jednak gdy kończyła 3. miesiąc życia widziałam, ze coś jest nie tak – zero podnoszenia główki w pozycji na brzuchu, wiotka jak po urodzeniu. Pełni dobrych myśli zaczęliśmy rehabilitacje, która miała Ją stymulować do postępów ruchowych. Niestety po 6 miesiącach rehabilitacji nie było wielkich postępów. Zdecydowaliśmy się w desperacji na dodatkowa- bardzo nieprzyjemna- metodę neurorozwojową.

Przeczytaj całośćMałgorzata: Zwyczajne cudowne dziecko

Jolanta: Wiara czyni cuda

Dziś jestem po 29 dniu odmawiania Nowenny. Zaczęłam ja odmawiać w intencji mojej córki, którą zostawił mąż. Została sama z dzieckiem. Zawalił jej się cały świat. Straciła pracę i okazało się, że jest poważnie chora o czym dowiedzieliśmy się wczoraj. Pomyślałam, że coś jest nie tak, nowenna nie działa ale za chwilę pomyślałam jednak, że Pan Bóg i Matka Najświętsza mają jakiś plan na nią dlatego moja wczorajsza modlitwa była jeszcze żarliwsza.

Przeczytaj całośćJolanta: Wiara czyni cuda

Fabian: Prowadziłem bardzo grzeszne życie

Chciałbym się podzielić swoim świadectwem , odmówiłem już 5 Nowenn Pompejanskich.Moze zacznę od początku to było ok 5 lat temu byłem wtedy za granicą,prowadziłem bardzo grzeszne życie nie zważając na skutki, miałem wspaniałą żonę,z którą mam wspaniałe dwie córki, wyjechałem za granicę gdyż zmusiły mnie do tego wysokie długi, przyjeżdżając na urlop do Polski mało zajmowałem się rodziną, bardziej interesowało mnie hulaszcze życie,a długi dalej były, pewnego dnia gdy byłem za granicą żona oznajmiła mi że chce rozwodu, że już wykonczylem ją psychicznie , prosiłem ją żeby dała mi szansę a ja jej oczywiście nie wykorzystałem (poprostu nie byłem wtedy jeszcze gotowy, dopiero teraz tą pojelem),.

Przeczytaj całośćFabian: Prowadziłem bardzo grzeszne życie

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…