Ula: Uzdrowienie brata

Kiedy mój brat zachorował na raka, cała rodzina przeżyła ogromny szok. Zaczęło się od guza na szyi. Po zrobieniu różnych badań ostatecznie brat usłyszał diagnozę, że jest to nowotwór złośliwy. Ponieważ rak zaatakował jamę ustną, przygotowano go do naświetleń, robiąc mu specjalne osłony na zęby.

Przeczytaj całośćUla: Uzdrowienie brata

Teresa: Moje nowenny za syna

Od 2012 roku bez przerwy odmawiam nowennę pompejańską za mojego syna, który jest alkoholikiem. Już wcześniej składałam tutaj świadectwa o otrzymanych dzięki tej modlitwie łaskach.
Obecnie chciałam złożyć kolejne świadectwo. Mój syn był bardzo uzależniony, nie tylko od alkoholu, ale również od leków psychotropowych.

Przeczytaj całośćTeresa: Moje nowenny za syna

Aleksander: wielka jest moc modlitwy

Zachęcam wszystkich do odmawiania Nowenny Pompejańskiej. To moje drugie świadectwo. Ja osobiście przekonałem się o tym że warto, a modliłem się o uwolnienie od działania złych duchów, których działanie w życiu podejrzewałem. Warto być wytrwałym w modlitwie i pokornie godzić się na wszystko co Bóg ma dla nas przecież wie lepiej co dla nas najlepsze.

Maria: Wysłuchane modlitwy

Odmawiam obecnie ósmą nowennę. Potwierdzam, jak większość osób, że ta modlitwa uzależnia. Przy pierwszej i trzeciej nowennie prosiłam Matkę Przenajświętszą o uzdrowienie mojego 4-letniego synka.
Od małego jego kości czołowe odstawały od kości ciemieniowej, co było dość widoczne. Modliłam się o to, aby te kości się zrosły, modlitwą do św. Rity i Koronką do Miłosierdzia Bożego.

Przeczytaj całośćMaria: Wysłuchane modlitwy

Ilona: Nikt nie rozumie lepiej matki, 
która cierpi nad dzieckiem, niż Ty, Maryjo!

Jestem mamą ośmioletniego Kubusia, u którego zdiagnozowano perlaka ucha. Kubuś od urodzenia boryka się z chorymi uszami, ale ta diagnoza kompletnie nas załamała. Zasięgnęliśmy porady najlepszych lekarzy, ale wynik był jednoznaczny. Zostaliśmy zakwalifikowani do natychmiastowej operacji.

Przeczytaj całośćIlona: Nikt nie rozumie lepiej matki, 
która cierpi nad dzieckiem, niż Ty, Maryjo!

Kazimierz: To prawda!

To prawda, ta nowenna jest nie do odparcia. Aktualnie odmawiam piątą. Pomiędzy jedną a drugą myślałem sobie, że warto odpocząć trochę, abym nie stał się gadatliwy. Ale gdzie tam! Rano jak zawsze wcześnie wstawałem, odmawiałem pacierz, dokładałem litanię i… nie wstawałem z kolan, bo czułem, że czegoś w tym brak.

Przeczytaj całośćKazimierz: To prawda!