Barbara: WIELKIE PODZIĘKOWANIA

Chciałam złożyć świadectwo dot. nowenny pompejańskiej. Odmawiałam ją już kilka razy ale dopiero dziś zdecydowałam się na złożenie tego świadectwa.
Moja córka wpadła w depresję po „zawalonych egzaminach” kłótniach z koleżanką i kolegą. Próbowała nawet targnąć na swoje życie. Moja przyjaciółka powiedziała wtedy „tylko nowenna pompejańska”. Wówczas odmawiałam ją pierwszy raz. Córka „wyszła” z tego bez pomocy psychologów, terapeutów itp. Drugą nowennę nie do odparcia odmawiałam za córkę prosząc o wybór przez nią właściwej drogi życiowej. Wierzę, że Matka Boża, Królowa Różańcowa nią pokieruje.

Przeczytaj całośćBarbara: WIELKIE PODZIĘKOWANIA

Urszula: Po wysłaniu świadectwa… wszystko zaczęło się zmieniać!

Chcę ponownie złożyć świadectwo o skuteczności nowenny pompejańskiej. Modliłam się na różańcu za syna, który w ostatnich latach często przebywał w nieodpowiednim towarzystwie i opuszczał lekcje. z tego powodu miał poważne problemy w szkole. W minionym roku szkolnym syn był w klasie maturalnej. I chociaż początek września 2013r. nie zapowiadał niczego dobrego, to z czasem w zachowaniu i postępowaniu syna nastąpiła poprawa.

Przeczytaj całośćUrszula: Po wysłaniu świadectwa… wszystko zaczęło się zmieniać!

Beata: NOWENNA POMPEJAŃSKA naprawdę działa

Z mężem tworzymy burzliwy związek.To pozostawiło ślad na naszych dzieciach.Jestem mamą 3 nastolatek.Najstarsza córka wpadła w anemię i depresję ,stany lękowe .Psycholog szkolny będący w stałym kontakcie z córką zlecił nam wizytę u psychiatry. Z anemią poradziliśmy sobie w 2 miesiące preparatami z żelazem ,dietą.Ogromny smutek przygnębienie ,depresja pozostawały .Sama również zaczęłam popadać w depresję widząc moje dziecko w takim stanie.

Przeczytaj całośćBeata: NOWENNA POMPEJAŃSKA naprawdę działa

Wiesława: Podziękowania

Chciałam podzielić się swoja historią, która wiele w moim życiu zmieniła. Pierwszą nowennę zaczęłam odmawiać w intencji syna o Łaskę uzdrowienia z alkoholizmu od Święta Matki Bożej Gromnicznej.Jednakże Matka Boża nie obdarzyła Nas to Łaską. Ale ciągle miałam nadzieję, ze Matka Boża ulituje się nad synem i zaczęłam odmawiać drugą Nowennę.

Przeczytaj całośćWiesława: Podziękowania

Jadwiga: Podziękowanie Matce Pompejańskiej

Mateńko dziękuję Ci za łaski jakie otrzymałam podczas odmawiania Nowenny Pompejańskiej. Modliłam się o łaskę trzeźwego życia dla mojego syna , który nadużywał alkoholu.Nowennę skończyłam odmawiać w sobotę 27.09.W tym dniu odwiedził mnie syn ze swoją żoną i zobaczyłam radość synowej i spokój na jej twarzy.

Przeczytaj całośćJadwiga: Podziękowanie Matce Pompejańskiej

Agnieszka: Łaska zdrowia

Witam. Pragnę złożyć świadectwo ku pokrzepieniu serc .
W święto Matki Boskiej Nieustającej Pomocy 10.09.2014,skończyłam odmawiać Nowennę Pompejańską w intencji ( o łaskę zdrowia dla mojego kuzyna Andrzeja). Mój kuzyn był po operacji laparoskopowej woreczka żółciowego. Po tej operacji długo czuł się źle i nie mógł nic jeść. Niektórzy powiedzą że to normalne po takim zabiegu, ale nie w tym przypadku , bo on cokolwiek zjadł ( a mówię tu o diecie)po prostu źle się czuł. Bardzo schudł. Po jakimś czasie trafił do innego lekarza, który stwierdził, że trzeba zrobić mu jeszcze jedną operację ale już na otwartej jamie brzusznej.

Przeczytaj całośćAgnieszka: Łaska zdrowia

Klara: Maryja zaskakuje cudami

W listopadzie minie rok, kiedy podjęłam pierwszą nowennę pompejańską, każdą w tej samej intencji. Prosząc Maryję o cud w bardzo trudnej sprawie, która ciąży nad moją rodzina.
Muszę nadmienić, że modlitwa różańcem nie należała do ulubionych moich modlitw, wręcz właściwie jej nie było. Zawsze moje oczy i dusza skierowane były na Jezusa. Gdy podjęłam nowennę nie umiałam nawet po kolei wszystkich tajemnic.

Przeczytaj całośćKlara: Maryja zaskakuje cudami

Małgorzata: Obecność Matki Bożej w moim życiu

Do Matki Bożej odkąd pamiętam zawsze się modliłam i do Niej uciekałam, ale dopiero kiedy zaczełam odmawiać Nowenne zblizyłam się jeszcze bardziej do Niej i całkowice jej zaufałam. W wieku 20 lat wyszłam za mąż, potem dzidziuś (strasznie męczący i długi poród) potem śmierć mojej ukochanej mamy, następne dziecko, relacje z mężem różne a czasem tragiczne. Z zewnątrz udawałam twardzielke, zaradną matkę która doskonale sobie ze wszystkim radzi ale wewnetrznie opadałam z sił i pogrążałam się, moja psychika osiągała dna.

Przeczytaj całośćMałgorzata: Obecność Matki Bożej w moim życiu