Świadectwo różaniec

Paweł: Bardzo cenna lekcja

Pierwszą nowennę mówiłem w intencji uzdrowienia nerek mojego syna z torbieli. Ma on po kilka torbieli na obu nerkach i lekarze podejrzewają, że może to być tak zwana wielotorbielowatość nerek. Gdyby tak było, z czasem nerki pokryłyby się taką ilością torbieli, że przestałyby pracować. Pod koniec nowenny miałem sen, który wskazywał na to, że moja modlitwa może być wysłuchana. Niestety po przeprowadzeniu badania USG okazało się, że torbiele nadal tam są.

PrzeczytajPaweł: Bardzo cenna lekcja

Świadectwo pięknej modlitwy

Martyna: Najpiękniejszy czas to czas modlitwy

Przez przypadek natknęłam się na Nowennę. Nie wiedziałam co to jest. Myślałam, że to zwykły różaniec. Myślę 54 dni- co to dla mnie. To Maryjo- obiecuję sumiennie odmawiać. Uklęknęłam i zaczęłam odmawiać i nagle olśnienie. To nie jeden tylko trzy różańce!!! Maryjo, podjęłam się. Obiecałam Ci. Najwidoczniej tak miało być.

PrzeczytajMartyna: Najpiękniejszy czas to czas modlitwy

Ufna modlitwa mężczyzny

Lech: Dar ufnej modlitwy

Jestem ojcem 3 dorosłych dzieci i szczęśliwym dziadkiem 6-cioro dorodnych, zdrowych wnucząt które są radością i osłodą moich dni.. Zawsze ufałem w Bożą opiekę, dlatego w trudnych chwilach mego życia uciekałem się do pomocy Maryi, Matki Bożej. Dotychczas trzykrotnie odmawiałem nowennę pompejańską, ale po raz pierwszy składam swoje świadectwo. Jak trwoga to do Boga – mówi stare porzekadło..

PrzeczytajLech: Dar ufnej modlitwy

Bea: Wierzę w Miłosierdzie Boga

To jest moje trzecie świadectwo, które publikuje, a Nowenną Pompejańską modlę się ponad półtora roku. Zawsze modliłam się w intencji ratowania małżeństwa mojego dziecka, póki co są niby razem ,a jednak osobno. Ciągle są , i ciągle wierzę , że nic nie jest straconego , że Bóg czuwa nad nimi i odnajdą drogę do swoich serc. Wierzę w Miłosierdzie Boga. Po drodze zawsze nazbierało się trochę biedy i zmartwień.

PrzeczytajBea: Wierzę w Miłosierdzie Boga

>