Ania: moja historia

Moi drodzy, bardzo lubię tutaj zaglądać i czytać Wasze świadectwa, umacniaja mnie i bardzo ciesza, to niesamowite dostać łaske z nieba. Moja historia z NP rozpoczela sie w styczniu br, w czasie świąt Bożego Narodzenia, dużo rozmyślałam nad swoim życiem, zobaczyłam swoją dotychczasowa zyciową droge, wiele rzeczy i osób straciłam, żal i smutek towarzyszą mi od dawna, niemniej skrzętnie to ukrywam, jestem czlowiekiem czynu, jak cos postanawiam to odrazu chce to wprowadzac w zycie, a tutaj przez ostatnich 4 lat jakby mi wszystko z rąk uciekało, jakby mi sie wszystkie drzwi zamykały.

Przeczytaj całośćAnia: moja historia

Lena: …i obiecuje te modlitwe rozpowszechniac…

Odkad odmawiam nowenne to tak sobie tu wchodze i czytam te wasze swiadectwa i dochodze do wniosku, ze to wlasnie min obiecujemy Matuli, ze bedziemy dawac SWIADECTWO! Jestem obecnie w trakcie odmawiania 2 nowenny . To jak na nia trafilam nie bylo przypadkiem. Najpierw widzialam komentarze na internecie nawolujace do odmaiwiania ale powiem szczerze, ze z racji tego ze byly pisane pod wiekszoscia artykulow na pewnej stronie wzielam to za jakas sekte.

Az ktoregos dnia kiedy opuscilam msze niedzielna mama przyniosla mi do pokoju czasopismo z kosciolla. Bez wiekszego zainteresownia (bo nigdy tego nie robie) zaczelam przegladac kolejno strony i nagle mow wzrok sie zatrzymal. Jak odmaiwac nowenne popmejanska? Tak brzmial naglowek….a potem oczy juz same polecialy….byl tam rowniez link do tej strony i oto jak tu jestem…

Przeczytaj całośćLena: …i obiecuje te modlitwe rozpowszechniac…

Jerzy: Dziękuję Matko i proszę o więcej

Dziś minął 54 dzień odmawiania Nowenny Pompejańskiej w intencji uzdrowienia mojej żony. W ciągu pół roku miała dwa udary mózgu, obustronne zapalenie płuc z temperaturą ponad 41 st. a na koniec atak z paraliżem prawej strony ciała po którym wykryto u niej złośliwego guza mózgu. Zaliczyliśmy dwanaście pobytów na różnych oddziałach szpitalnych, wykonano setki badań w tym biopsję gdzie wiercono w głowie otwory po 5 milimetrów i pobierano tkankę do badań. Żona chudła i była coraz słabsza tak że nawet do łazienki nie mogła sama chodzić, wymagała całodobowej opieki. Lekarze odmówili operacji i chemioterapii ze względu na osłabienie organizmu.

Przeczytaj całośćJerzy: Dziękuję Matko i proszę o więcej

Rencia: świadectwo – prośba o pracę

Na nowennę trafiłam w Internecie, wydrukowałam ją sobie i postanowiłam odmawiać w intencji mojego męża, a konkretnie znalezienia innej pracy. Ostatnie miesiące nie były przyjemne w jego zakładzie pracy, dlatego  bardzo chcieliśmy, aby ją zmienił. Wiadomo, ze z pracą jest w dzisiejszych czasach bardzo trudno, kto ją ma , ten się cieszy… ale atmosfera i ludzie to bardzo wazna rzecz, a tu atmosfera była tragiczna, ciągłe redukcje , zwolnienia, układy.. Mąż szukał innej pracy, ale bezskutecznie. Po rozpoczęciu nowenny, chyba w drugin tygodniu jej odmawiania, otrzymał telefon z biura pośrednictwa pracy, był na rozmowie, przeszedł pierwszy etap pozytywnie, został zaproszony na kolejny. I dalej cisza. Ale był to dla mnie taki mały sygnał, ze cos się dzieje…. To nie mógł być przypadek. Był tez na kolejnej rozmowie o pracę – w innej firmie. Ale potem cisza- brak odzewu.

Przeczytaj całośćRencia: świadectwo – prośba o pracę

Tomasz: Bóg zamiast gotowego rozwiązania w postaci ryby podarował mi wędkę

16.05 kończę trzecią Nowennę. Miałem zaczekać z tymi przemyśleniami do czwartku ale ponieważ sam bardzo lubię czytać kolejne świadectwa to napiszę już dziś to co przyszło mi na myśl podczas modlitwy. Może dla kogoś będzie to swego rodzaju pokrzepieniem.

Należy zacząć od tego, że na NP nie trafiłem przypadkiem. Prosiłem ze łzami w oczach Boga o jakąś pomoc, jakąkolwiek bo byłem na skraju wyczerpania. Wówczas pojawiała się ta modlitwa, o której powiedziała mi mama. Można powiedzieć, że Bóg zamiast gotowego rozwiązania w postaci ryby podarował mi wędkę.

Przeczytaj całośćTomasz: Bóg zamiast gotowego rozwiązania w postaci ryby podarował mi wędkę

Aneta: Moc nowenny do Królowej Różańca Świętego

Jest to mój 8 dzień nowenny,dzięki niej jestem bliżej naszej Matki,czuje że przez ten tydzień wyciszyła i dala spokój mojemu sercu. Modlę się do Mateńki w pewnej intencji,ale Ona i tak wyprosiła u Boga o te które nawet jej nie prosiłam.Czyli dziś zdałam prawo jazdy,z pewnego przedmiotu pomogła mi zapamiętać ważne informacje na sprawdzian który zaliczyłam pozytywnie,a co najważniejsze znalazłam w niej radość i ukojenie.
Dziękuje Królowo Różańca Świętego