Janina: Uzdrowienie córki z czerniaka złośliwego

Nasza córka zachorowała na raka, był to czerniak złośliwy. Rana po wycięciu na nodze źle się goiła. Trzeba było usunąć szef/bliznę z większym fragmentem skóry, który to fragment został oddany do badania histopatologicznego. Zaczęliśmy w intencji córki odmawiać nowennę pompejańską. W tym czasie córka była też na Mszy Św. o uzdrowienie duszy i ciała. Tak się złożyło, a nie był to przypadek, że wynik był 55 dnia, czyli następnego dnia po ukończeniu nowenny. Okazało się, że wynik jest dobry, nie ma śladu nowotworu. Noga pięknie się zagoiła. Dziękuję Panu Bogu i Matce Najświętszej za tę wielką łaskę i inne też. Obecnie również wspólnie z mężem odmawiamy nowennę w innej intencji i ufamy, że Bóg nas wysłucha. Nowennę polecamy innym. Janinka.

Ewa Maria Teresa: Moje uzdrowienie

Wykryto u mnie bardzo złośliwy nowotwór. Wpadłam w panikę. Na mszy o uzdrowienie stałam wraz z proboszczem Parafii p.w. św. Stanisława Kostki pod obrazem św. Jerzego Popiełuszki – tam ksiądz proboszcz prosił świętego o cud uzdrowienia. W trakcie Nowenny do św. Jerzego Popiełuszki ogarnął mnie spokój, przestałam się o siebie bać. W tym czasie modlili się za mnie przyjaciele. Po udanej operacji wycięcia guza czekało mnie naświetlanie i chemia, której bardzo się obawiałam. Pierwsza tomografia komputerowa wykryła w okolicy wycięcia guza jakąś „niepewną” tkankę.

Przeczytaj całośćEwa Maria Teresa: Moje uzdrowienie

joanna: uzdrowienie ciała i duszy

Dziękuję Matce Najświętszej za wysłuchanie mych modlitw. Nowennę odmawiam już po raz czwarty i jestem przekonana że dzięki nim zachodzą zmiany w życiu tych za których się modlę. Obecnie modlę się o uzdrowienie chłopca u którego zdiagnozowano raka mózgu. W trakcie jej odmawiania przeszedł operację wyszedł ze szpitala ,czuje się dobrze a lekarze przewidują szczęśliwe zakończenie. W tej chwili czekamy na szczegółowe wyniki i wierzymy że Matka Najświętsza wyprosi nam u swego Syna i tę łaskę. Nowenna ma wielką moc wierzę w to z całego serca.

Genowefa: Królowa Różańca Świętego jest ratunkiem w trudnych sprawach

Chcę złożyć świadectwo o wysłuchanej prośbie i otrzymanej łasce od Królowej Różańca Świętego. Nowennę „odkryłam” i zaczęłam się nią modlić, gdy moja synowa już parę miesięcy chorowała na raka płuc. Była po kilku chemiach, które przerwano, bo nie było pozytywnych efektów leczenia. Lekarze zdecydowali o radioterapii. Gdy zaczęłam modlitwę kończyły się naświetlania i musieliśmy parę tygodni czekać na wyniki.

Przeczytaj całośćGenowefa: Królowa Różańca Świętego jest ratunkiem w trudnych sprawach

Ela: nowa praca

Witam. Moje świadectwo na tle wielu, które można tu przeczytać być może nie wyróżnia się niczym szczególnym ale dla mnie to cud którym mnie obdarowała Najświętsza Matka.
Na początku roku wszystko wskazywało na to że stracę pracę, bardzo się załamałam ponieważ mam kredyt mieszkaniowy i dużo różnych wydatków no i tylko to co sama zarobię . Sytuacja była beznadziejna przez to załamanie jeszcze podupadłam na zdrowiu.

Przeczytaj całośćEla: nowa praca

Karolina: Zdrowie dla mamy

Witam!
Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać w styczniu 2015 roku, gdy u mojej mamy zdiagnozowano nowotwór. Był to niezwykle trudny okres dla całej rodziny. Odmawianie tej jakże pięknej modlitwy nie było jednak proste- jak wielu innych nawiedzały mnie wątpliwości, zmęczenie, niedowierzanie…W chwilach słabości czytałam świadectwa składanie na tej stronie, które bardzo mi pomogły.

Przeczytaj całośćKarolina: Zdrowie dla mamy

Joanna: wierzę głęboko

Na poczatek chcialabym podziekowac za wszelkie otrzymane laski.Pierwsza nowenne odmawialam w intencji zdania egzaminu na prawojazdy i otrzymania stazu w. Firmie,ktorej pragne.Pierwszae czesc za siostre zostala wysluchana i zdala egzamin dopiero za trzecim razem.Kiedy zdawala egzamin przez caly czas odmawialam za nia rozaniec.W trakcie modlitwy przed samym koncem zadzwonil telefon z wiadomoscia,ze zdala.

Przeczytaj całośćJoanna: wierzę głęboko

Renata: Dotyk Boga – nowa droga w życiu

Witam serdecznie,
W moim życiu nadszedł czas kiedy szukałam swojej prawdziwej drogi, którą będę podążać, jakiegoś głębszego sensu bycia na tej ziemi. Na mojej drodze w życiu pojawiały się osoby dobre ale także takie, które mnie krzywdziły, raniły moją duszę. Przez to stawałam się coraz bardziej słabsza duchowo i fizycznie. Chciałam uwolnić się od przeszłości, niemiłych wspomnień, złych ludzi, którzy mieli wpływ na moją osobę. Czytałam mnóstwo książek psychologicznych, z myślą, że dadzą mi odpowiedź na nurtujące mnie pytania i ukoją moją dusze. Niestety w każdej książce nie znalazłam odpowiedzi na moje pytania. Więc szukałam innej drogi….

Przeczytaj całośćRenata: Dotyk Boga – nowa droga w życiu

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące