Barbara: Zbliżenie się do Boga

O nowennę pomejańska natknęłam się w Internecie czytając świadectwa. Nie brałam pod uwagę aby ją odmówić ponieważ wydawało mi się że nie dam rady. Jednak po pewnym czasie stało się inaczej podjęłam decyzję że spróbuje. Było czasem ciężko myśli przeszkadzały w skupieniu,ale dla mnie niesamowite było to jak budzilam się ok 6 rano na modlitwę. Modlilam się w pewnej intencji ale Matka Boża obdarzyla mnie laską, która jest mi bardziej potrzeba.

Przeczytaj całośćBarbara: Zbliżenie się do Boga

Karolina: Lęk przed ludźmi

Nowennę Pompejańską zaczynałam kilka razy i nie mogłam jej do końca odmówić. Miewałam spore przeciwności w modlitwie, aczkolwiek udało mi się odmówić niedawno swoją pierwszą Nowennę. Intencją było pozbycie się lęków przed ludźmi, panicznym obawianiem się otaczającego świata. Dokładnie po dwóch tygodniach od odmawiania Nowenny otrzymałam ogrom łask, które nie były do końca związane z moją główną intencją.

Przeczytaj całośćKarolina: Lęk przed ludźmi

Jadwiga: Tylko u Jego boku będzie nam najlepiej

Pragnę złożyć świadectwo zgodnie z obietnicą Matce Bożej. Wcześniej ukazały się już na tej stronie dwa świadectwa z dwóch odmówionych nowenn. Pierwsze dotyczyło urodzenia zdrowego dziecka, a w drugiej nowennie modliłam się za mojego męża i poprawę naszej relacji. Trzecią nowennę odmawiałam w intencji zdrowia dla mojej rodziny. Matka Boża mnie wysłuchała i na szczęście jesteśmy zdrowi. Czwartą nowennę odmawiałam w intencji dobrej pracy dla mnie w odpowiednim czasie.

Przeczytaj całośćJadwiga: Tylko u Jego boku będzie nam najlepiej

Mateusz: Wierzcie i ufajcie bo nasza Mama czuwa

Jest to moja pierwsza ukończona nowenna. Błagałem w niej o to by mój przyjaciel zmienił się na lepsze w stosunku do mnie po naszej kłótni , która była poważna. Gdy rozpocząłem wszystko zaczęło się zmieniać na lepsze chociaż szatan dawał mi ,, popalić”. Gdy miałem kryzys i zadawałem sobie pytanie czy to ma sens to czytałem świadectwa na tej stronie, które bardzo podnosiły mnie na duchu.

Przeczytaj całośćMateusz: Wierzcie i ufajcie bo nasza Mama czuwa

Karolina: Radość życia

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się przypadkowo. W tedy stwierdziłam, że to dla mnie za dużo, że nie jestem w stanie odmawiać trzech części różańca dziennie. Modliłam się zawsze jednak strach przed odmówieniem NP był duży i sporo czasu mi zajęło by ja zacząć odmawiać. W pewnym momencie mojego życia potrzebowałam pomocy, wsparcia, nie wiedziałam jak dalej ma wyglądać moje życie, w tedy znowu przypomniałam sobie o nowennie.

Przeczytaj całośćKarolina: Radość życia

Anonim: Dzięki tej nowennie człowiek staje się lepszy

Zgodnie z obietnicą daną Matce Bożej składam swoje świadectwo.
W niedzielę (5 sierpnia) zakończyłam odmawiać swoją pierwszą nowennę pompejańską. Jakiś czas temu zostałam (na skutek ciężkiego i fałszywego oszczerstwa) zwolniona z pracy. Odwołałam się do sądu pracy i sprawa ciągnie się już od długiego czasu. Przez długi czas byłam bez pracy, było więc we mnie dużo żalu i poczucia krzywdy. Moją intencją było zakończenie sporu z byłym pracodawcą, choć nie traktowałam nowenny pompejańskiej jak czarodziejskiej różdżki.

Przeczytaj całośćAnonim: Dzięki tej nowennie człowiek staje się lepszy

Paulina: Z Jezusem przez życie

Długo nosiłam się z zamiarem napisania świadectwa. Myślałam po co to komu, kto to będzie czytał. Ale z drugiej strony wiem ile siły i nadziei w chwilach zwątpienia dawało mi czytanie Waszych świadectw. Obecnie skończyłam mówić 4 nowennę pompejańską. Mówiłam je w intencjach i swoich i bliskich.

Przeczytaj całośćPaulina: Z Jezusem przez życie

Maria: Bóg się nie narzuca lecz czeka na Twoją decyzję

Zapewne jak większość osób po nowennę pompejańską „sięgnęłam” po tym jak przypomniałam sobie o Bogu doświadczona kryzysem – w moim przypadku małżeńskim. Mąż po prostu postanowił odejść. Co załamało mnie i skutkowało nerwicą, depresją, myślami samobójczymi – stoisz pod ścianą, dusisz się, ból rozdziera Twoją duszę, coś nie do opisania a co wielu/wiele z Was doświadczyło lub właśnie doświadcza. Ból istnienia, przeraźliwa rozpacz. Kiedy jedyne czego pragniesz to nie czuć, nie myśleć, nie istnieć… I kiedy wpadasz w taki szał aż czujesz, że za chwilę będzie po wszystkim, już czujesz oddech śmierci na plecach i to uczucie podchodzi niemalże do gardła i w całym tym bólu z otchłani, czeluści serca i umierającej duszy ostatnim krzykiem jest „BOŻE! MÓJ BOŻE! CZEMUŚ MNIE OPUŚCIŁ?!”

Przeczytaj całośćMaria: Bóg się nie narzuca lecz czeka na Twoją decyzję