Świadectwo Kasi

Pragnę podziękować Matce Bożej Pompejańskiej oraz dać świadectwo wysłuchania odmawianej przeze mnie Nowenny Pompejańskiej! Nowennę tę zaczęłam odmawiać 26. października w takiej intencji, aby mój mąż – z którym od 13 miesięcy jesteśmy w rozłące i nie widzieliśmy się przez cały ten okres czasu, a mąż podczas jednej z rozmów telefonicznych ze mną wyraził nawet wątpliwości dotyczące kontynuowania naszego małżeństwa – aby mąż przyjechał do mnie.

Więcej…

Wysłuchane prośby

Również i ja chciałam podzielić się z Wami swoim świadectwem. Otóż pierwszy raz Nowenne Pompejańską zaczęłam odmawiać ponad rok temu. W moim życiu działo się źle z powodu pewnej sytuacji, która dla mnie samej była nie do rozwiązania. Pewnego razu natrafiłam właśnie na tę nowennę (wydaje mi się, iż nie był to przypadek ). Na początku miałam różne myśli z nią związane.. Mimo iż czasami odmawiałam różaniec, podjęcie się tej pięknej a jakże wymagającej modlity rodziło u mnie pewne obawy.

Więcej…

Zdrowaśki jak strzały – świadectwo siostry Małgorzaty

Jestem siostrą zakonną. Żyję i pracuję w kraju misyjnym i ponieważ to na Waszej stronie znalazłam informacje o nowennie, tutaj chciałabym złożyć świadectwo.

Czasem miałam trudności czasowe, żeby odmówić jedną część różańca dziennie… A dziś… odmawiam 4 To ogromna łaska dla mnie. Miałam bardzo ważną intencję i pojawiło się we mnie pragnienie, żeby odmawiać w tej intencji nowennę pompejańską. Słyszałam o tej nowennie, ale nie znałam szczegółów. Zaczęłam szukać. Znalazłam potrzebne informacje, ale przeraziłam się. Wiedziałam ile kosztuje mnie zdobycie 1 godz. dziennie na modlitwę Słowem Bożym i … nie wyobrażałam sobie, żeby stać mnie było zdobyć następne 1,5 godz. na różaniec. Po pierwszej nowennie, podczas której odmawiałam 3 części czułam się zaproszona do modlitwy 4 częściami różańca.

Któregoś dnia wieczorem, niedawno, kiedy byłam bardzo zmęczona, a miałam do odmówienia 4 części różańca przede mną, byłam roztargniona i zmęczona. Myśli uciekały od rozważanych tajemnic do przeżywanych w tym dniu spraw, które nie były łatwe. Każda „Zdrowaśka’ wychodziła ciężko z moich ust i była twarda jak kamień… Zawahałam się.

Więcej…

Świadectwo szczęśliwej miłości

Pragnę potwierdzić, że Nowenna Pompejańska jest nowenną nie do odparcia. Latem tego roku odmówiłam Nowennę w intencji szczęścia osobistego mojej samotnej córki. Już w miesiąc po odmówieniu moja córka spotkała na swej drodze życiowej mężczyznę i jest szczęśliwie zakochana. Wierzę mocno w pomoc Matki Bożej i dziękuję Jej po tysiąckroć za wysłuchanie mojej modlitwy. Teraz polecam Maryi dwie osoby: moje dziecko i jej ukochanego, wierząc, że otoczy ich płaszczem swej opieki. Módlcie się wytrwale, choć czasem tak trudno przemodlić 54 dni!!! Matka Boża czeka na naszą modlitwę a my potrzebujemy tylu łask.

Pozdrawiam wszystkich
Ewa

Dziękujemy i pozdrawiamy! 🙂

Podwójne uzdrowienie z raka

Bardzo cieszę się, ze wyszła książka „Cuda i łaski Królowej Różańca św. w Pompejach” która muszę nabyć. W ubiegłym roku ktoś bliski z mojej rodziny zachorował na nowotwór złośliwy tarczycy , lekarze nie mieli gwarancji, ze nie będzie przerzutów i nie mogli stwierdzić autorytatywnie, ze operacja przynieść może poprawę… Ba jeden z profesorów dawał tej osobie tylko miesiąc życia…

Więcej…

Aneta: Dar macierzyństwa

Chcę zachęcić wszystkich do powierzenia swojego życia Matce Bożej. Mi Matka Boża bardzo pomogła właśnie przez Nowennę Pompejańską. Nie mogłam zajść w ciążę, leczyłam się w jednej z najlepszej klinik w Polsce. Poddalam sie tez operacji. Lekarz nie dawal mi duzych szans na naturalne poczecie. Wtedy zaczelam Nowenne. Po 2 miesiacach zaszlam w ciaze. Swoje dziecko zawdzieczam Matce Bozej.

Łaska macierzyństwa

Chciałam dać świadectwo jaki cud został zesłany na moją rodzinę za wstawiennictwem Matki Bożej Pompejskiej. Moja córka i zięć mieli poważne problemy z zajściem w ciążę. Leczyli sie 2 lata i lekarze nie dawali im szans na naturalne poczęcie zdrowego dziecka, kerowali ich na in vitro. Jednak oni ciągle czekali i wierzyli zę zostaną naturalnym rodzicami. Ja jako ich matka będąc 3 X 2011 roku na Różańcu w kościele wysłuchałam czytania o cudownej Nowennie Pompejskiej. Po kilku dniach zaczęłam ją odmawiać w intencji cudu zdrowego macierzyństwa dla Córki i jej męża. Kończąć część błagalną – w przedostatni dzień córka moja oznajmiła że jest w ciąży. Radości i łzom szczęścia nie było końca. Dziś rozpoczęłam część dziękczynną modlitwy do Królowej Różańca Swietego Matki Bożej Pompejskiej. Proszę rozpropagować to poświadczenie cudu na chwałę Matki Bożej i ku pokrzepieniu ludzkich serc.
Bóg zapłać
Matka B.

Madzia: rozwiązanie trudnych spraw u mamy

Kolejne piękne świadectwo wyciągnięte z głębin komentarzy:

Pragnę podziękować Matce Pompejańskiej za wysłuchanie mojej prośby. Prosiłam w sprawie mojej mamy, a dokładnie w intencji jej pracy o pozytywne rozwiązanie problemów. Odmówiłam całą nowennę – 54 dni, trzy różańce dziennie, trzy tajemnice. Przyznam się, że po zakończeniu pierwszej części prośby, przez którą w miarę dobrze przebrnęłam. Zaczynając kolejną część przyszły chwile zwątpienia, że już dziękuję a wydawało mi się, że jest z tymi problemami coraz gorzej. Pojawiły się choroby i miałam wiele ciężkich chwil, dwa ostatnie dni nowenny były najgorsze. I kiedy był już koniec, przyszedł smutek, że tak bardzo chciałam pomóc mojej mamie i nic z tego nie wyszło.

W trzeci dzień od skończenia nowenny, moja prośba została wysłuchana, otrzymałam to o co prosiłam i jeszcze więcej. Bardzo dziękuję Matce Najświętszej, że ulitowała się nade mną niegodną. Sprawa była bardzo ciężka i tylko zwycięstwo Matki można traktować wyłącznie jako CUD, pisanymi dużymi literami. Do tej pory wszyscy przeciwnicy analizują gdzie popełnili błąd, że mojej mamie udało się z kłopotów wybrnąć zwycięsko …. i nie potrafią tego wyjaśnić. Jedynie co mogę dodać od siebie, że te wszystkie przeszkody, które napotkałam podczas odmawiania (choroby, zniechęcenie, kłopoty) były potrzebne, aby dokonało się JEJ zwycięstwo. Zawsze Matka Boża dorzuca jeszcze jakiś bonus, który mile nas zaskakuje. Może nie od razu jest wysłuchana, ale jest. Działa po cichu, niepozornie i skutecznie.

Dziękuję Ci Matko Pompejańska raz jeszcze za Twoją skuteczną pomoc !!!

Upragnione dziecko

Oto świadectwo Kasi, które zostawiła dziś w komentarzach:

 Ja o nowennie dowiedziałam się od koleżanki z pracy. Mieliśmy wtedy problemy żeby zostać rodzicami. Lekarze nie dawali nam praktycznie żadnych szans i wtedy to się stało 🙂 W dniu którym zaczynałam odnawiać część dziękczynną okazało się, że jestem w trzecim tygodniu ciąży 🙂 Zawsze wierzyłam, ale nie przypuszczałam, że zrobi to na mnie takie wrażenie i będzie miało taki ogromny wpływ. Będę miała dziewczynkę, o której tak bardzo marzyłam 🙂 Dziękuję Mateńce Najukochańszej za ten CUD. Teraz modlę się o kolejny. Okazało się, że nasza Żabka jest chora 🙁 i właśnie czekamy na wyniki badań. Modlimy się wszyscy, cała rodziną żeby nasza Mała Żabka była z nami, cała i zdrowa. Nie powiem, że nie mam chwil zwątpienia i że się nie boję, bo bardzo się boję, ale jeszcze mocniej wierzę i czekam na CUD.

…i + w intencji zdrowia Twojej córeczki!

Świadectwo Alicji – powrót syna

Ponieważ coraz trudniej dokopać się do komentarzy, wśród których znajdujemy wspaniałe świadectwa, to postanowiliśmy je raz po raz wyciągać „na wierzch”, żeby nie przegapić tych pięknych różańcowych cudów. Pisze Alicja:

Pragnę podziękować Królowej Różańca Świętego za wszystkie łaski które otrzymałam dzięki odmawianiu nowenny pompejańskiej . Nowenną tą modliłam się w intencji syna który przeżywał duże trudności i odszedł z domu nikomu o tym nie mówiąc . Moja rozpacz była ogromna, jednak dzięki odmawianiu nowenny syn wrócił do domu. Wrócił dwa dni przed jej ukończeniem i wszystko się zaczyna układać. Moja wdzięczność dla Królowej Różańca Świętego jest ogromna, trudno jest mi ją wyrazić słowami. Zachęcam każdego do odmawiania nowenny pompejańskiej jest to bardzo skuteczna modlitwa .

Jest to cudowna nowenna którą powinien każdy odmawiać na cześć Królowej Różańca Świętego.

Świadectwo Brethil

Ze strony za zgodą mamy:

Dwa lata temu mieliśmy dość poważny problem z naszym Maćkiem – autystykiem. Ni z gruszki ni z pietruszki stał się agresywny, w szkole problemy, ocierało o się nauczanie indywidualne. Rozpoczęliśmy z mężem nowennę pompejańską. Być może to przypadek, a może znak z nieba, ale w dniu kiedy skończyliśmy cześć błagalną i mieliśmy zacząć dziękczynną wychowawczyni Maćka powiedziała mi nie mniej nie więcej tylko, że Maciek jest najgrzeczniejszy w klasie. Problemy się skończyły:).

Dziękujemy!