Agnieszka: Wyleczona z choroby nowotworowej

Szczęść Boże.
Chciałabym bardzo podziękować Maryi za to, że zostałam wyleczona z choroby nowotworowej. O nowennie powiedziała mi koleżanka, krótko po tym jak dowiedziałam się, że mam guza w piersi. Postanowiłam odmówić nowennę o swoje zdrowie, ale w tym dniu dowiedziałam się również że moja koleżanka ma guza i przeżywa to samo co ja.

Przeczytaj Agnieszka: Wyleczona z choroby nowotworowej

Ania: Wyleczony nowotwór

W połowie września 2017 roku zaczęłam odczuwać dziwne dolegliwości brzuszne.
Zrobiłam usg i niestety okazało się że mam guza wielkości nerki.
Guz był na nadnerczu.
Po TK wyszedł do mnie lekarz i powiedział „ciekawe czy nie ma przerzutow” i „trzeba mieć nadzieję”
Kiedy otrzymałam wynik TK czułam jakby usunęła mi się ziemia spod nóg. .. Guz chromochlonny, rak kory nadnercza lub przerzut.

Przeczytaj Ania: Wyleczony nowotwór

Kamila: Guz

Pisze to kolejne swiadectwo modlilam sie Nowenna o wygranie tescia z guzem odbytu bo jak sie okazalo ma duzego robili mu przeswietlenia czy nie ma przezutow zeby mogl przeszejsc radio i chemioterapie nie ma przezutow po naswietlaniach znow rezonanse czy cos sie nie pojawilo i nie ma zakwalifikowali go do operacjii i czeka na operacje bedzie mial we wtorek 2.01.18 mam nadzieje ze mu to wytna i bedzie po sprawie dodam ze czuje wielki spokoj wewnatrz.Dziekuje Matko Boza wiem ze bedzie dobrze

Monika: Udane operacje

Witam wszystkich bardzo serdecznie, Chciałam podzielić się z Wami moim pierwszym świadectwem po odmówieniu 4 Nowenn Pompejańskich. O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się w momencie, kiedy zdałam sobie sprawę, że wszystkie możliwości starania się o dzieciątko z moim kochanym mężem zawiodły. Nowennę Pompejańską znalazłam przypadkiem w internecie i tak wówczas tak myślałam, choć teraz wiem że to nie był przypadek.

Przeczytaj Monika: Udane operacje

Stenia: Podziękowanie za uzdrowienie

Od dwóch lat choruję na raka, ostatnio po wizycie u lekarza otrzymałam informację, że mam duży guz w tym miejscu, gdzie poprzednio guz usunięto – rak złośliwy. Przeszłam okropnie sesję chemioterapii i radiacji, która trwała ponad rok. Były to bardzo złe dni, raz myślałam nawet, po czwartej chemioterapii, że to juz koniec, lekarze nie dawali szansy.

Przeczytaj Stenia: Podziękowanie za uzdrowienie

Judyta i Nina: Bez modlitwy chyba byśmy zwariowały.

Na początku listopada 2015 roku u naszej najukochańszej Mamusi wykryto nowotwór złośliwy z przerzutami. Od tego czasu odmawiamy z siostrą Nowennę Pompejańską w intencji uzdrowienia naszej Mamy. Jedną nowennę zmówił także mąż siostry. Obecnie jesteśmy w trakcie odmawiania drugiej nowenny. Nasza Mama jest dopiero na początku leczenia, ale my już dziś czujemy jak wiele łask otrzymałyśmy i mamy głębokie przeświadczenie, że Mama wróci do zdrowia. Bez modlitwy chyba byśmy zwariowały.

Przeczytaj Judyta i Nina: Bez modlitwy chyba byśmy zwariowały.