Eliza: Pamiętajmy o Bożej Woli podczas modlitwy

Szczęść Boże,
moja mama przez 3 lata walczyła z chorobą nowotworową. W zeszłym roku we Wrocławiu byłam na Mszy Świętej z relikwiami bł. Bartolo Longo. Tego samego dnia zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską w jej intencji. Mój mąż również. Bardzo pragnęliśmy uzdrowienia mamy, jednak wola Boga była inna. Mama umarła w wieku 47 lat. Jednak nie przestaliśmy odmawiać Nowenny.

Przeczytaj Eliza: Pamiętajmy o Bożej Woli podczas modlitwy

Magda: …ile zdołam, rozszerzać będę cześć Twoją!

Zgodnie z obietnicą daną Matce Bożej w słowach nowenny pompejańskiej, piszę to świadectwo, aby zachęcić innych do praktykowania tej niezwykle skutecznej formy modlitwy.

Spodziewając się czwartego dziecka, bardzo obawiałam się cholestazy wątrobowej – niezwykle uciążliwej dolegliwości, która wystąpiła u mnie w poprzednich ciążach. Polega ona na wadliwym metabolizmie żółci, co w efekcie powoduje niemiłosierne swędzenie całej skóry.

Przeczytaj Magda: …ile zdołam, rozszerzać będę cześć Twoją!

Henryk: uzyskałem łaskę

Począkiem czerwca 2013 r czułem się coraz gorzej nna zdrowiu, słabłem,w jakiś spoób trafił do mnie obrazek z Nowenna Pompejańską. Zacząłem ją odmawiać. Po tygodniu znalzłem się w szpitalu. Spodziewana diagnoza była bardzo zła – chłoniak. Skierowano mnie do dalszych badań na Oddziale Hematologii Onkologicznej. Po badaniach w dniu ukończenia nowenny / 54 dni/ uzyskałem dobrą wiadamość z której się cieszę : :” nnie ma chłoniaka , jest przewlekła białaczka limfatyczna”.

Przeczytaj Henryk: uzyskałem łaskę

Krystyna: uzdrowienie męża

Z początkiem maja mój mąż Marek ciężko zachorował. Diagnoza lekarzy była następująca: urosepsa, ostra niewydolność nerek, niewydolność oddechowa. Mąż przez 12 dni utrzymywany był w śpiączce farmakologicznej. Lekarze nie dawali praktycznie nadziei na uratowanie życia. Odprawione zostało nabożeństwo w intencji wyzdrowienia mego męża.

Przeczytaj Krystyna: uzdrowienie męża

Majka: łaski nowenny

Witam wszystkich. Właśnie kończę drugą nowennę w intencji nawrócenia i zbawienia moich bliskich. Nowenna ciężko mi idzie, ciągle mam wrażenie, że nie modlę się gorliwie, jestem rozproszona i mam z tego powodu wyrzuty sumienia. Ale pomimo tego daję radę! W zamian otrzymuje spokój wewnętrzny i to poczucie bezpieczeństwa. Moja pierwsza nowenna była w intencji mojego uzdrowienia z bolesnej i przewlekłej choroby.

Przeczytaj Majka: łaski nowenny

Dorota: Chorwacja

Składam świadectwo o tym, jak Matka Boża z Pompejów uratowała moja koleżankę z pracy przed życiową ruiną, jaką jest utrata pracy. Moja koleżanka pochodzi z Chorwacji i jest osobą bardzo wierzącą. Jak większość z nas, też wyjechała w poszukiwaniu pracy na Zachód. Pracuje już bardzo długo jako pielęgniarka w szpitalu, w którym zaraziła się trudną do wyleczenia bakterią.

Przeczytaj Dorota: Chorwacja

Urszula: dzięki tej modlitwie dałam radę

Witam. Przede wszystkim Nowenna Pompejańska to Wielka Moc dla człowieka, który nie ma ratunku z nikąd. W wielkim cierpieniu i trudnościach dzięki tej modlitwie dałam rade. Uprosiłam już Nowenna Pompejańską wspaniałą prace a także cudowne uzdrowienie z choroby nieuleczalnej, gdzie lekarz powiedział, że nie jest możliwe uleczenie choroby,a tylko jej łagodzenie na jakiś czas. Czekam na dalsze cuda mojej ukochanej modlitwy.

Sylwia: moje miejsce na ziemi

Moja ostatnia nowenna dotyczyła zaznania poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji oraz modlitwy o własny kąt, z którego nikt mnie nie wyrzuci. Od kilkunastu lat tułałam się po świecie za pracą i z nadzieją osiągnięcia życiowej stabilizacji i jak dotąd moje próby osiągnięcia stabilizacji były nieudolne. Zarobione ciężką pracą i licznymi wyrzeczeniami pieniądze zawsze szły na umeblowanie czy modernizację czegoś, co nie było moje a poniesionych kosztów nigdy nie odzyskałam. Lata mijają a ja ciągle mam poczucie jakbym nie była u siebie i żyję w poczuciu niepewności, destabilizacji życiowej i tego, że z dnia na dzień mogę zostać bez dachu nad głową. Mam wrażenie że tak dłużej być nie może bo coraz bardziej popadam w depresję. Poprosiłam zatem Maryję o pomoc w tej choć materialnej sprawie to nie mniej jednak dotyczącej sfery wewnętrznej- poczucia bezpieczeństwa.

Przeczytaj Sylwia: moje miejsce na ziemi