Weronika: Wierze, ze moja Mama jest teraz bardzo szczesliwa…

Juz od jakiegos czasu nosze sie z zamiarem napisania swiadectwa dotyczacego Nowenny Pompejanskiej. Pierwsza nowenne odmawialam w intencji znalezienia pracy i modlitwa ta zostala wysluchana w piekny sposob. Pod koniec pierwszej nowenny odczulam silne pragnienie, by odmawiac ja dalej, tym razem jednak w intencji zdrowia mojej Mamy, ktora od kilku tygodni bardzo oslabla. Pojechalam na urlop do Mamy, tydzien po rozpoczeciu nowenny. Mama byla bardzo oslabiona, poszlysmy do lekarza i tu…

Przeczytaj całośćWeronika: Wierze, ze moja Mama jest teraz bardzo szczesliwa…

Balbina: Zawierzyłam bezgranicznie i prosiłam o cud

Pierwszą Nowennę rozpoczęłam 13.10.2014 r. Byłam wówczas w bardzo złej kondycji psychicznej do tego stopnia, że nie opuszczały mnie myśli o samobójstwie. Od lat ciągnące się długi, awantury z mężem i dzieląca nas nienawiść odbierały chęć do dalszej egzystencji, a wokół nie było żadnej pomocy.

Przeczytaj całośćBalbina: Zawierzyłam bezgranicznie i prosiłam o cud

Agnieszka: powierzyłam swój los w najlepsze ręce

Swoją „przygodę” z Nowenną Pompejańską rozpoczęłam 16 kwietnia tego roku. Od dziecka choruję na depresję, mam ogromny problem z bezsennością, od 2002 roku mam stwierdzoną tzw. chorobę afektywną dwubiegunową ( rodzaj depresji ), bardzo często męczył mnie niepokój, zdarzały się problemy z dotarciem do pracy z powodu depresji, nie byłam w stanie wstać nawet z łóżka.

Przeczytaj całośćAgnieszka: powierzyłam swój los w najlepsze ręce

Magdalena: Wszystko jest możliwe- świadectwo uzdrowienia

Jakiś czas temu skończyłam odmawiać nowennę pompejańską. Było to odważne posunięcie, ponieważ nigdy nie lubiłam się z różańcem, obca mi była religijność maryjna. Nie wiedziałam jak zabrać się do rozważania tajemnic. Mimo wszystko zaczęłam odmawianie z pewnością, że uda mi się wytrwać w modlitwie, a jej sens dotrze do mnie w ciągu najbliższych tygodni. Tak też się stało.

Przeczytaj całośćMagdalena: Wszystko jest możliwe- świadectwo uzdrowienia

Ela: walka z rakiem

Dwa lata temu zdiagnozowano u mnie raka. Chemia, operacja i dodatkowe terapie dały tylko chwilę spokoju. Nowotwór był silniejszy i znowu wrócił. Kolejny raz przechodzę chemioterapię. Kilka miesięcy temu znajoma opowiedziała mi o nowennie pompejańskiej oraz jej świadectwach. Bardzo długo zastanawiałam się nad tym czy spróbować, zwłaszcza że wcześniej nie modliłam się codziennie.

Przeczytaj całośćEla: walka z rakiem

Anna: Tylko modlitwa przynosiła ukojenie

U naszego syna Wojtka w maju ubiegłego roku (miesiąc przed 18 urodzinami) zdiagnozowano zapalenie jelit- lekarze mówili, że będzie to choroba przewlekła, mamy się spodziewać nawrotów. Leczenie niewiele dawało, syn bardzo cierpiał, w ciągu miesiąca schudł ok.12 kg. Miotaliśmy się między lekarzami, każdy proponował nam różne leczenie, nie wiedzieliśmy jaką mamy podjąć decyzję.

Przeczytaj całośćAnna: Tylko modlitwa przynosiła ukojenie

Jolanta: Twierdzę, że jest to za sprawą Matki Bożej Pompejańskiej

Od zawsze odczuwam w swoim życiu opiekę Matki Bożej. W tym roku doświadzyliśmy cudu, tak to trzeba nazwać.Mąż wybierał się na operację, która była konieczna po wielu badaniach lekarskich i kilku tomografiach.Razem ze znajomymi rozpoczęliśmy odmawianie Nowenny Pompejańskiej w intencji męża i naszej rodziny.

Przeczytaj całośćJolanta: Twierdzę, że jest to za sprawą Matki Bożej Pompejańskiej

Krzysztof: dzięki różańcowi Pan Bóg nas uzdrawia

Zacząłem Nowennę Pompejańską od 25.03.14. – 17.05.14. Modliłem się w intencji zdrowia dziewczyny i uniknięcie operacji (choroba kobieca). 13.06.14. pojechaliśmy do lekarza na badania a 01.07.14. dostaliśmy wiadomość że są zmiany w chorobie i nie będzie operacji, a ponowne badanie będzie za pół roku.

Przeczytaj całośćKrzysztof: dzięki różańcowi Pan Bóg nas uzdrawia