Ewa: Wielka Sobota i zmiana intencji

Odmówiłam swoją 4 nowennę Pompejańską. Jej koniec przypadał na święto Miłosierdzia Bożego. Tak sobie zaplanowałam. Modliłam się w intencji „duchowej” – o przebaczenie moich wszystkich grzechów i odpuszczenie wszystkich win i kar, jakie w wyniku tych grzechów na siebie zaciągnęłam. Intencja brzmiąca co najmniej dziwnie, ale dla mnie wydawała się całkiem sensowna, motywująca do modlitwy. W trakcie nowenny mój mąż dwa razy poszedł do spowiedzi po pół rocznej przerwie.

Przeczytaj całośćEwa: Wielka Sobota i zmiana intencji

Joanna: Cudowna łaska „lekkiej ” operacji i opieki nad całą rodziną :)

Długo zbierałam się do napisania tego świadectwa…
Obiecałam Matce Bożej już kilka razy, że napiszę o łaskach jakie otrzymała moja mama i cała rodzina 🙂
Człowiek jest słaby i trochę to trwało, ale dzisiaj chciałam napisać o miłości naszej Kochanej Matki Bożej do nas, nigdy nie zostawia nas w potrzebie 🙂

Przeczytaj całośćJoanna: Cudowna łaska „lekkiej ” operacji i opieki nad całą rodziną 🙂

Kasia: DETOX z okultyzmu!

Zaznaczam na wstepie,ze nie mam polskich znakow na klawiaturze,tagze z gory dziekuje za wyrozumialosc.To swiadectwo jest bardzo dlugie,ale taka jest wola Matki Boskiej.

Mowiac o detoxsie myslimy automatycznie o uzaleznieniu.Zgadza sie z tym ,ze u mnie to bylo raczej zniewolenie duchowe!
Moi drodzy uzalezniona bylam prawie 18lat od wrozb!Mam dopiero 33 lata,a juz tak wielkie spustoszenie duchowe.Jako nastolatka odwiedzalam czesto z moja babcia jej kolezanke,ktora jak sie okazalo stawiala karty.

Przeczytaj całośćKasia: DETOX z okultyzmu!

Gosia: Odnalazłam sens w tej chorobie…

Od pewnego czasu w mojej głowie krążyła myśl, że powinnam złożyć swoje świadectwo. Jest to moja pierwsza nowenna i choć jestem dopiero w połowie części błagalnej, to zaczęłam widzieć w tym wszystkim sens. Moja mama niespodziewanie zachorowała na raka płuc. Początkowo lekarze mówili, że to tylko zapalenie, jednak nowotwór rozwinął się bardzo szybko i niestety pojawiły się przerzuty. O nowennie usłyszałam już rok temu, jednak nie czułam wówczas potrzeby odmawiania jej. Kiedy dowiedziałam się o chorobie mojej mamy, koleżanka, która także odmawiała nowennę znów mi ją poleciła.

Przeczytaj całośćGosia: Odnalazłam sens w tej chorobie…

MONIKA: POMOC PRZYSZŁA W ODPOWIEDNIEJ CHWILI

Pierwszy raz o nowennie pompejańskiej przeczytałam w dwumiesięczniku,, Miłujcie się”.Oczywiście jak to zwykle bywa na początku przestraszyłam się tak długiego odmawiania różańca swiętego.Pomyślałam sobie wtedy -,,przecież nie dasz rady- czworo dzieci ,tyle obowiązków.Wiec dałam sobie spokój.Jednak Matka Boska o mnie nie zapomniała .Dokładnie rok póżniej znów o sobie przypomniała ,ale tym razem już nie odpuściła.Już sie nie bałam .Wiedziałam ,że muszę ją odmówić,że dam radę ,że chociaż sprubuję.No i skończyłam pierwszą ,drugą ,trzecią ,czwartą ….

Przeczytaj całośćMONIKA: POMOC PRZYSZŁA W ODPOWIEDNIEJ CHWILI

Emilia: 4 nowenny i 4 świadectwa

Szczęść Boże
Składam świadectwo z moich czterech nowenn pompejańskich .
Moją pierwszą nowennę rozpoczęłam 2 sierpnia 2014 r w dniu urodzin mojego taty prosząc o dar zdrowia dla niego . Mój tata jest po dwóch zawałach serca i obecnie oczekuje na operacje , choć operacja jeszcze się nie odbyła , w trakcie tej nowenny otrzymaliśmy inną łaskę , mianowicie tata otrzymał część wynagrodzenia chorobowego o które długo walczył i ta sytuacja także miała wpływ na jego zdrowie .

Przeczytaj całośćEmilia: 4 nowenny i 4 świadectwa

Anna: 7 nowenn

Zaczęłam odmawiać nowennę od początku wielkiego postu w zeszłym roku …i okazało się, że nie mogę bez niej żyć i właśnie skończyłam siódmą.
Pisałam już raz świadectwo, dziś zrobię podsumowanie. Obok mnie leży dzidziuś, o którego się modliłam w pierwszej nowennie. Jest zdrowy i ja jestem zdrowa, o co też się modliłam, gdyż pod koniec ciąży miałam sporo dolegliwości, co rodziło obawy, jak sobie poradzę z opieką nad maleństwem.

Przeczytaj całośćAnna: 7 nowenn