Dariusz: Uleczony z depresji i nerwicy

Matka Boża obdarowała mnie łaską zdrowia. Od 2011 roku cierpiałem na depresję i nerwicę, brałem leki, mój stan był bardzo ciężki, nie miałem na nic siły, panicznie się wszystkiego bałem, miałem kołatania serca, nie spałem w nocy, ledwo chodziłem do pracy. W dodatku byłem zniewolony ciężkim nałogiem, który pogrążał moją duszę. Nie wiedziałem ratunku dla siebie.

Więcej…

len: Zakochałam się w chłopaku, który był ateistą.

Witam. Pierwszy raz nowennę pompejańską odmówiłam z dwa lata temu. Zakochałam się w chłopaku, który był ateistą. Nie chciał nawet słyszeć o Bogu. Modliłam się o jego nawrócenie. Jakiś czas później okazało się, że za pośrednictwem jego najlepszego przyjaciela poszedł do Kościoła, zrobił pierwszy krok w kierunku wiary. Od tamtej pory nosi medalik z wizerunkiem Matki Najświętszej. Niestety los chciał, żebyśmy na jakiś czas stracili ze sobą kontakt. Cierpiałam. Prosiłam Matkę Najświętszą w nowennie, aby wrócił, odezwał się do mnie. Niestety z tego co pamiętam, nie dokończyłam tej nowenny pompejańskiej… aczkolwiek nie przestałam się modlić do Matki Najświętszej innymi modlitwami. Minęło pół roku od kiedy nasz kontakt się urwał, a tu nagle…. wiadomość od niego. Myślę, że to zasługa Matki Przenajświętszej. Natomiast ostatnio… dopadła mnie nerwica lękowa. A przynajmniej to stwierdzono u mnie. Męczyłam się z tym dwa tygodnie, jak nie dłużej. Do tej pory jeszcze do końca nie doszłam do siebie. Wczoraj czułam się bardzo źle. Nie byłam w stanie nawet wstać z łózka, dopadły mnie stany depresyjne. Wątpiłam w to, że wyjdę już z tego. Ale przypomniałam sobie o nowennie pompejańskiej. Zaczęłam ją wczoraj i już wczoraj, mimo złego samopoczucia, odczułam przypływ nadziei, że wyjdę z tego cholerstwa. Zazwyczaj miałam problemy z zaśnięciem – odczuwałam lęki nerwicowe, a po odmówieniu nowenny zasnęłam bez problemu. Dzisiaj wstałam również czując się fizycznie nienajlepiej, jednak psychicznie byłam szczęśliwsza niż ostatnio. Nadzieja mnie nie opuszczała. Czułam potrzebę pójścia do kościoła (przez nerwicę potrafiłam opuścić mszę świętą w niedzielę), a także wyspowiadania się. I tak zrobiłam. Przełamałam lęki i wyszłam z domu. Już po spowiedzi poczułam ulgę, wiedziałam, że Maryja mnie z tym nie zostawi w takim stanie, że mi pomoże, czułam potrzebę odmówienia tej modlitwy. Wróciłam do domu i zabrałam się za drugi dzień. Odmówiłam dwie pierwsze tajemnice, trzecią zostawiłam na wieczór. Objawy somatyczne, z którymi wiązały się moje lęki były praktycznie nie odczuwalne, a moje samopoczucie do końca dnia było znacznie lepsze! Wieczorem zaczęły znów dokuczać mi lęki, jednak objawy somatyczne, znacznie mi przeszły. Nie do końca, jednak jest duża poprawa. Odmówiłam ostatnią tajemnicę różańca i lęki odeszły! Dzisiejszy dzień sprawił, że znowu jestem szczęśliwa. Wróciły do mnie siły, ufam, że Maryja mi pomoże. Czuję, że ta modlitwa działa. Dopiero ją zaczęłam, a już czuję się lepiej! Poczułam, ze muszę napisać świadectwo i podzielić się moimi doświadczeniami.
Módlcie się i powierzajcie Matce Najświętszej swoje sprawy, a na pewno pomoże!

Małgorzata: skuteczność modlitwy jaką jest Nowenna Pompejańska.

Od lat zmagam się z dość dokuczliwą dla mnie dolegliwością, jaką jest nadwrażliwość na hałas – mizofonia, która bardzo mi utrudnia codzienne funkcjonowanie.
Moja sytuacja nie była dramatyczna dopóki nie dotknęła mnie poprzez zmianę sąsiadów mieszkających nade mną – z cichych na zdecydowanie takich, którzy zachowywali się głośno np. poprzez słuchanie głośnej muzyki co powoduje u mnie niemożność koncentracji, lęki, bezsenność. Ta sytuacja sąsiedzko – mieszkaniowa trwa około 15. lat – w efekcie doprowadziła mnie do bardzo silnej nerwicy, depresji.Rozmawiałam z sąsiadami wielokrotnie z lepszym lub gorszym skutkiem. Przez cały ten okres polecam tę sprawę Jezusowi i Maryi; sąsiedzi z góry zmienili swoje postępowanie i nie są już tak hałaśliwi, dzięki Bogu ! Jednak moja konstrukcja psycho-fizyczna doznała bolesnych ran.

Więcej…

A.: Walka z nałogiem

Od stycznia tego roku odmówiłam 5 nowenn w intencji uzdrowienia moich oczu. Z czasem modliłam się też o pomyślny rozwój mojego związku z chłopakiem a także o unormowanie moich spraw zawodowych. Trudno mi powiedzieć na ile zostałam wysłuchana. Nie zmienia to faktu, że dalej modlę się wytrwale i głęboko wierzę, że zostanę wysłuchana.
W trakcie tych miesięcy gdy odmawiałam nowennę zauważyłam jednak ogromną przemianę w innej kwestii. Od dzieciństwa zmagam się z nałogiem masturbacji. Jako małe dziecko cierpiałam na nerwicę i z tego najprawdopodobniej wziął się mój problem, który nie zniknął. Nigdy nie próbowałam z tym walczyć, wydawało mi się to po prostu niemożliwe. Po jakiś 3 miesiącach z Nowenną z zaskoczeniem zauważyłam, że już tego nie robię. Od tego momentu podjęłam świadomą walkę z moim uzależnieniem. Na kartce papieru codziennie stawiam krzyżyk jako znak dnia przeżytego w czystości. Gdy mam chwile zwątpienia lub czuję, że problem może nawrócić, patrzę na tę kartkę, dziękuję Bogu, że tak długo udało mi się wytrzymać. Z dumą co dzień stawiam kolejny krzyżyk… Dziś wydaje mi się, że wiele problemów w moim życiu wynikało lub było związanych z tym nałogiem. Teraz czuję się jakbym trzeźwiała. Nie mam momentów euforii towarzyszących masturbacji ani dołków związanych z wyrzutami sumienia „po”. Mam wrażenie, że po raz pierwszy widzę życia takim jakie ono jest naprawdę. Nadal trwam w modlitwie i wierzę, że Matka Boska i jej syn wysłuchają moich próśb. Z Bogiem.

Hanna: modlitwa o męża

Witam bardzo wszystkich serdecznie .
Chciałam się z Wami podzielić moimi wrażeniami odnośnie Pompejańskiej Nowenny . O nowennie dowiedziałam sie od swojej koleżanki , której mąż sam odmawia i nawet ma znajomego który został uzdrowiony z raka dzięki nowennie pompejańskiej. Dziś mija dokładnie 7 dni jak odmawiam Nowenne jest cudowna , już nie zrezygnuje czuje się wspaniale . Jestem z siebie tak dumna , bo zawsze miałam problem z wytrwałościa .

Więcej…

Klaudia: Pomoc Matki Bożej w nerwicy natręctw i Jej błogosławieństwo

Szczęść Boże!
18 lipca zakończyłam moją pierwszą w życiu nowennę pompejańską. Prosiłam Matkę Bożą o uzdrowienie z nękającej mnie już od dziecka nerwicy natręctw myślowych szczególnie w okresie ciąży, ale jeżeli Matka Boska będzie mieć taką wolę to na zawsze. W pierwszy dzień nowenny dowiedziałam się, że jestem w drugiej ciąży. Swoją pierwszą ciążę bardzo źle zniosłam pod względem psychicznym, nerwica natręctw doprowadziła mnie do depresji. Na szczęście urodziłam zdrowego, wspaniałego synka.

Więcej…

Anna: cierpiałam przez chłopaka, ale nawróciłam się

Wszystko zaczęło się ponad rok temu.. poznałam chłopaka i  w wielkim skrócie dużo wycierpiałam wtedy, bardzo mi na nim zależało ale nie mogliśmy być razem, to był straszny ból, bolało mnie to że zakochałam się w kimś kto nie stroni od używek, nie wierzy w Boga.. początkowo mi to nie przeszkadzało ale im bardziej się zakochiwałam i im bardziej jednocześnie cierpiałam tym bardziej zbliżałam się do Boga, bo moje cierpienie i pustka którą czułam były nie do opisania…

Więcej…

Maciej: nowenna pompejańska – powrót do zdrowia

Chciałem przedstawić swoje świadectwo skutku odmawiania Nowenny Pompejańskiej.
Powiem, może w skrócie, miałem problemy natury psychologicznej, nerwica, lęki które gromadziłem latami. Przez cały ten czas religię traktowałem raczej jako dodatek do życia, ale kierowałem się tylko jej niektórymi zasadami, które mi pasowały. Ograniczała się ona w zasadzie tylko do pacierza byle jakiego, mszy niedzielnej i spowiedzi 2 razy w roku. Czyli to w zasadzie żadna wiara.

Więcej…

Piotr: Odnalazłem spokój Ducha Świętego

Zawsze byłem osobą wierzącą lecz zbyt mało poświęcałem czasu na modlitwie byłem osobą bardzo nerwową i goniącą za pieniądzem.Latem 2014 dostałem napadu nerwicy lękowej z początku myślałem że to problem z sercem dużo na ten temat szukałem informacji w internecie.Pewnego dnia natrafiłem na informację o Modlitwie Pompejanskiej i postanowiłem wraz z moją żoną odmawiać dotrwaliśmy oboje do końca.

Więcej…